Pisowski sędzia pokraczny, Przemysław Radzik

Sędzia Przemysław Radzik robi z siebie ofiarę mediów i składa wniosek o zabezpieczenie, aby nie mogły one pisać o nim w kontekście „afery hejterskiej”.

Radzik – według informacji podawanych przez „Gazetę Wyborczą” – był członkiem nieformalnej grupy „Kasta”. Twór ten zajmował się hejtowaniem i pomawianiem sędziów, którym nie po drodze było z „dobrą zmianą” i jej lizusami. Sam Radzik zaprzecza, aby angażował się w działalność hejterów.

W zapewnienia Radzika nie wierzą jego koledzy i koleżanki po fachu. Orzekania w składzie z Radzikiem, odmówiła ostatnio Anna Bator-Ciesielska z Sądu Okręgowego w Warszawie. Kobieta złożyła również wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym zapytała o to czy delegowanie sędziów przez ministra Ziobrę było zgodne z wewnętrznymi regulacjami Unii Europejskiej.

Radzik w rozmowie z TVN 24 zasugerował, że jest… ofiarą medialnej i środowiskowej nagonki. „Pani sędzia zrobiła coś takiego, że na podstawie doniesień medialnych – nieprawdziwych, fałszywych – odmówiła orzekania z innym sędzią. To jest niepojęte, w dziejach Europy to się nie zdarzyło. Ja tego nie rozumiem, ja tego nie akceptuję, bo to nie jest działanie nawet godzące we mnie osobiście, co w podstawy państwa prawnego” – stwierdził podczas telewizyjnego wywiadu.

Sędzia Radzik doniósł już na Bator-Ciesielską do ministra sprawiedliwości, Krajowej Rady Sądownictwa, ministra sprawiedliwości i prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie.

W dalszej części rozmowy Radzik narzekał na stronniczość mediów. „Moja matka płacze i wy macie to gdzieś. Tego wam nigdy nie zapomnę. Nigdy. Jako człowiek i jako sędzia. Nigdy. Bo żeście państwo mnie opluli, tak samo jak sędzia Bator, bez żadnego dania racji, bez niczego. Ja wiem, że ten program zmanipulujecie, że potniecie go, że to się nie ukaże. Mam tego pełną świadomość. I się dziwię sam sobie, że z wami rozmawiam” – mówił w materiale, który został wczoraj wyemitowany „Faktach” TVN.

Mężczyzna skierował do sądu wniosek o zabezpieczenie. W ten sposób media nie będą mogły pisać o nim w kontekście afery, która toczy się wokół grupy „Kasta”.

Pokraczny Duda, pokraczny Kaczyński, zakłamany do imentu Morawiecki. Polska pisowska jako alegoria: Pokrak z „Pulp fiction”.

Kmicic z chesterfieldem

Prawo i Sprawiedliwość ruszyło wczoraj z kontrofensywą medialną przeciwko swoim poprzednikom i konkurentom wyborczym.  Narracją akcji są środki o horrendalnej skali, które nie trafił do budżetu z powodu działalności mafii paliwowej. Oczywiście, przekaz rządzących poszedł w radykalnym kierunku oskarżenia przeciwników w zasadzie o zmowę z przestępcami i działanie na szkodę skarbu państwa.

To już prawie tradycja – Andrzej Duda często opowiada anegdoty, które praktycznie tylko jego śmieszą. Nie inaczej było i tym razem, kiedy pojechał uroczyście wmurować akt erekcyjny pod rozbudowę strzelnicy w Centralnym Ośrodku Szkolenia Straży Granicznej w Koszalinie.

– „Nie wZ jednej strony atakując politycy PiS ponownie wyjęli argumenty, jak to dzięki rządowi znalazły się środki na problemy społeczne i wsparcie choćby polskich rodzin.

W tym kontekście warto wypomnieć rządzącym ich największy własny konwój wstydu tej kadencji. I nie mowa tutaj wcale o tak głośnym temacie nagród w rządzie, ale biedzie, na którą rządzący skazali polskich emerytów.

View original post 1 252 słowa więcej

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s