Sprzeciw niszczenia przez PiS demokratycznej Polski

Mój mąż jest bohaterem polskiej niepodległości – mówi nam Ewa Negrusz-Szczęsna – czuję to szczególnie dziś, gdy Warszawą rządzą siły nienawiści. Obywatelska straż chroni miejsce, gdzie w 2017 Szczęsny się podpalił i które było profanowane przez narodowców. „Słyszymy okrzyki ‚pedalstwo!, ‚zjeby lewicowe’, ale w tym roku jest dużo policji – mówi Ewa Błaszczyk

„Stoimy w grupie około 30 osób, mamy flagę narodową i tęczową, bo ojciec bronił też praw osób LGBT” – mówi OKO.press Krzysztof Szczęsny, syn Piotra, który uczestniczy w obywatelskiej straży miejsca na Placu Defilad, gdzie 19 października 2017, Piotr Szczęsny puścił swój (i swej żony Ewy) ulubiony utwór „Kocham wolność” zespołu Chłopcy z Placu Broni, oblał się łatwopalnym płynem i podpalił. Protestował przeciwko odbieraniu wolności przez rządzących Polską, chciał obudzić obywateli. Umarł 10 dni później nie odzyskując przytomności.

Przed 11 listopada 2019 roku aktywistka Ewa Błaszczyk wezwała do ochrony miejsca pamięci Szczęsnego.

„11 listopada 2017 mnie tu nie było, brałam udział w proteście na Moście Poniatowskiego. Idący na Marsz Niepodległości narodowcy sprofanowali miejsce, gdzie podpalił się Piotr Szczęsny.

Oddawali mocz, zostawili po sobie napisy „cwel” oraz – wyjątkowo okrutny – „szósty dzień tygodnia, płoniesz jak pochodnia”.

11 listopada 2018 roku zwołałam ludzi w to miejsce. Było nerwowo, masa agresji słownej, jakieś pojedyncze kopniaki”.

Teraz też chronią tu pamięć Piotra. Błaszczyk: „Mijają nas narodowcy z mieczykami Chrobrego, krzyżami celtyckimi, hejterskimi hasłami. Padają okrzyki w naszą stronę typu „pedalstwo”, „zjeby lewicowe”, ale jesteśmy bezpieczni, bo – pozytywne zaskoczenie – chroni nas nawet setka policjantów, a widzę też w odwodzie za dawną trybuną honorową oddział z długą bronią”.

„Piotr Szczęsny jest bohaterem naszej niepodległości” – tlumaczy OKO.press aktywistka i teraeutka Ewa Podleśna, która też bierze udział w obywatelskiej straży. – Bo niepodległość to wolność, a nasza wolność jest zagrożona. Piotr dwa lata zrobił temu coś skrajnego, zapłacił maksymalną cenę, nie można więcej zapłacić. Chciał zwrócić naszą uwagę na to, co tracimy każdego dnia.

Niepodległość nie jest dana raz na zawsze i łatwo ją utracić, władze odcinają nam wolność po kawałku, zostaje jej coraz mniej”.

Ewa Negrusz-Szczęsna mówi, że wzrusza i cieszy ją obrona miejsca poświęcenia męża. „Biało-czerwona flaga i dodatkowo tęczowa, to symbole wartości patriotycznych, za które oddał życie. Jest dla mnie bohaterem polskiej niepodległości, czuję to szczególnie dziś, gdy Warszawą rządzą siły nienawiści, nietolerancji, zwolennicy przemocy, przeciw czemu Piotr protestował”.

Negrusz-Szczęsna dodaje, że ta obywatelska straż jest też wydarzeniem radosnym.

„W naszej rodzinie 11 listopada kojarzył się z radością, m.in. za sprawa mego dziadka Edmunda Pytlarza, który – uwaga! – urodził się 11 listopada 1898 roku, a w 1918 zaciągnął się do wojska i poszedł z Piłsudskim aż pod Kijów. Żartowaliśmy sobie, że to podwójne urodziny: Ojczyzny i dziadka. Dzisiaj też wypiję toast za Piotra i Edmunda.

Czytaj tutaj >>>

Ten dzień niepodległości poświęćmy też Piotrowi Szczęsnemu, który w akcie auto da fe dał wyraz sprzeciwu niszczeniu Polski demokratycznej przez PiS.

Kmicic z chesterfieldem

Więcej >>>

Jednym z haseł przedwojennych narodowców było „umundurowanie dusz”. Czym innym, jak nie umundurowaniem dusz są lekcje wychowania obywatelskiego czy obrona terytorialna? Znów mamy być potęgą i mocarstwem od morza od morza, choć wiadomo, że to są tylko hasła i mrzonki. Znowu manifestacje, krzyki, sztandary, znowu lekcje patriotyzmu dla sześciolatków, dla których wzorcem nie będzie już Korczak. Patrząc na to, co dziś w Polsce dopiero się rozwija, musimy zdawać sobie sprawę, do czego to może prowadzić – mówił przed trzema laty zmarły w tym roku Ryszard Marek Groński, historyk, pisarz, poeta, satyryk, współpracownik legendarnych kabaretów, takich jak Szpak, Wagabunda, Dudek czy Pod Egidą. Przypominamy tamtą rozmowę z nim.

PRZEMYSŁAW SZUBARTOWICZ: Życie polityczne przerosło kabaret?

RYSZARD MAREK GROŃSKI: Gdy słyszę to pytanie, natychmiast przypomina mi się inne, zadane przez zapomnianego historyka. Co nam zostało z dwudziestolecia międzywojennego? Nazwisko Piłsudski i światopogląd endecki.

11 listopada słyszałem i jedno, i drugie.
Tak, ale pamiętajmy, że w latach dwudziestolecia, gdy ruchy narodowe były silne, wiedziano, że najlepszą odtrutką na to wszystko jest satyra, dowcip i żart. Wtedy ukazywało się sporo tekstów wyśmiewających ideały narodowe. Dziś nad śmiechem przeważa jednak lęk.

View original post 3 398 słów więcej

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s