Twarz Kaczyńskiego – logo koronawirusa

„Takie tam… Podczas przerwy w obradach Sejmu…” – napisał Patryk Wachowiec i udostępnił nagranie z wczorajszego posiedzenia izby.

Na filmiku widać Jarosława Kaczyńskiego, a w tle słychać posła KO Sławomira Nitrasa, marszałek Sejmu Elżbietę Witek oraz posła KO Adama Szłapkę.

Nitras poinformował Kaczyńskiego, że żona przemawiającego chwilę wcześniej z mównicy sejmowej posła PiS Krzysztofa Sobolewskiego zasiada w trzech radach nadzorczych. – „I to strategicznych, chyba PZU, Orlen, w Szczecinie na lotnisku. A Brudziński zrobił kolegę z roku prezesem polskiej hotelowej spółki. Hotele ma na lotnisku. A Szefernakera żona jest tam dyrektorem” – mówił Nitras.

Kaczyński próbował się „odgryźć”: – „A mój kolega z roku był prezesem Trybunału Konstytucyjnego”. Wspomniał też o Małgorzacie Gersdorf. Pewnie miał to być według niego dobry żart, ale mina mu wyraźnie zrzedła, kiedy Nitras dodał: – „Ale pana najlepszy kolega był też prezesem Orlenu”.

„Mimika twarzy „zbawcy narodu” warta zobaczenia”; – „O Matko, pierwszy raz widzę, jak go zatkało”; – „Niezłe Bizancjum powstało za plecami Kaczyńskiego. A on jeszcze opowiada, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy”; – „A tyle można znaleźć wypowiedzi prezesa krytykującego nepotyzm….” – komentowali internauci.

Kmicic z chesterfieldem

O władzy PiS można tylko źle. Takich pokraków przy korycie nie mieliśmy nigdy w historii (ani w czasie Targowicy, ani w Sanacji tuż przed 39. rokiem).

Symbolem tego jest Jarosław Kaczyński. Czy można wyobrazić sobie lidera bardziej zdeformowanego – fizycznie i intelektualnie?

Albo inaczej: czym różni się Kaczyński od Kononowicza? Kononowicz przynajmniej nie pluł na Polki i Polaków „mordami zdradzieckimi”, tylko chciał, żeby „niczego nie było”.

Katastrofa smoleńska jest dziełem jego brata Lecha. W czas zarazy virusa corona Jarosław pilotuje nas do ogólnopolskiej katastrofy smoleńskiej.

Dane na temat zakażeń koronawirusem są nieprawdziwe, bo nie przeprowadza się za dużo testów, a także nie ma badań post mortem na okoliczność virusa corona.

Przebywający w kwarantannie nie są zaliczani do zakażonych i ofiar. O tym opowiadają lekarze.

Wojewódzcy konsultanci medyczni mają zakaz wypowiadania się na temat koronawirusa wydany przez ministra Szumowskiego, to ten gość, który przysięgał na tablice Mojżesza.

Rozumiecie? Wierzący w niebyt…

View original post 592 słowa więcej

 

2 mld zł dla goebbelszczyzny

Andrzej Duda podpisał ustawę przyznającą blisko dwa miliardy złotych mediom publicznym.

– Wobec wszystkich zmian, które w tej chwili następują, wobec tych rozwiązań, które są możliwe, biorąc pod uwagę potrzebę funkcjonowania mediów publicznych, zachowania pracy przez wielu ludzi, zdecydowałem, że podpiszę tę ustawę na pewnych warunkach – mówi prezydent.

>>>

Sztab Małgorzaty Kidawy-Błońskiej oskarża byłego radnego PiS i doradcę prezydenta o zarabianie na koronawirusie. Chodzi o zamówienie na 3,5 mln zł na testy wykrywające wirusa, które otrzymała spółka związana z Jerzym Milewskim. Ponad dobę od podania informacji o pierwszym zarażonym koronawirusem następnych zarażeń na razie nie ma, ale kilkaset osób poddanych jest kwarantannie, a ponad 4,5 tys. znajduje się pod nadzorem epidemiologicznym.

W środę wieczorem sytuację skomentował były premier, były szef Rady Europejskiej, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk.

Chodzi o ogromne zlecenie na testy na obecność koronawirusa, które otrzymała bez przetargu firma Blirt, która ma należeć m.in. do radnego PiS i doradcy prezydenta. O sprawie napisała “Gazeta Wyborcza”.

– Firma Blirt z Gdańska otrzymała kilka dni temu rządowe zlecenie na 3,5 miliona złotych na produkcję testów do koronawirusa – tłumaczył Adam Szłapka ze sztabu Kidawy-Błońskiej. Współwłaścicielem i członkiem rady nadzorczej tej firmy jest Jerzy Milewski, członek Narodowej Rady Rozwoju, ciała doradzającego prezydentowi, i jednocześnie gdański radny PiS.

Zlecenie odbyło się bez przetargu, co przed przyjęciem specustawy jest niezgodne z prawem.

– Dziwnym przypadkiem ręczną decyzją pieniądze idą do spółki związanej z ludźmi pana prezydenta Andrzeja Dudy. To nie jest tak, że to jest jedyna firma, która mogłaby takie zlecenie wykonać – uważa Barbara Nowacka.

Jerzy Milewski w rozmowie z PAP tłumaczy, że obecnie posiada jedynie 3 proc. akcji firmy Blirt, a o samej transakcji dowiedział się od osób trzecich.

Kmicic z chesterfieldem

Kampania wyborcza Dudy to nieustanne rżnięcie Polaków. Tak ma ten oszust. Co przypominają mu Obywatele RP, którzy nazywają go łgarzem i krzywoprzysięzcą.

Dudzie wspaniale się kłamie w świątyni diabelskiej, w Radiu Maryja.

Tam kłamstwo jest wartością, ledwie mówiący składnie Rydzyk te oszustwa nazywa wartościami chrześcijańskimi.

Aksjologia wartości chrześcijańskich w Polsce osiąga swoisty szczyt: próchnicę kłamstwa Ryzyka i zarażonego Dudy, który poniżył urząd prezydenta i go zdeptał.

Ponadto odnosimy sukcesy na świecie. Niemcy odmówiły wydania w polskie ręce naszego rodaka przestępcy, gdyż przez ustawę kagańcową nie wierzą w praworządność pisowską.

Tak opluł Polskę Kaczyński i jego pachołki.

Prezydent w Radiu Maryja zapewnia słuchaczy: każdy emeryt dostanie przynajmniej 70 złotych waloryzacji. To nieprawda, a wynika to wprost z ustawy, którą Andrzej Duda podpisał niecały miesiąc temu. W ten sposób prezydent oszukuje ok. 300 tys. emerytów. PiS może sobie na to pozwolić, bo 13. emerytura zamazuje obraz rosnących nierówności między emerytami.

Prezydent Duda…

View original post 381 słów więcej

 

Kidawa-Błońska zapowiada emerytury bez podatku

W Warszawie odbyła się dzisiaj konwencja prezydencka Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej mówiła dzisiaj szczegółowo o swojej wizji prezydentury. Na konwencję przybył się m.in. ojciec Igora Stachowiaka (zamordowanego przez policjantów na posterunku), który poparł polityczkę Platformy Obywatelskiej.

– Wierzę w państwo, które chroni obywateli. Jestem tu, bo liczę na Panią, Pani Małgorzato – mówił Stachowiak.

Na scenie pojawił się także Sebastian Kościelnik, kierowca słynnego Seicento, które 3 lata temu zderzyło się z limuzyną premier Beaty Szydło.

– W telewizji usłyszałem jak politycy wydali na mnie wyrok: winny. Nie zderzyłem się z samochodem, zderzyłem się z władzą. W ciągu roku przesłuchano mnie raz. W tym czasie 3 razy zmieniano prokuratorów. W końcu czwarty zaproponował ugodę. Ale nie poszedłem na nią. Jestem niewinny! Chciałbym żyć w kraju, w którym wszyscy są równi wobec prawa! – wypowiadał się Kościelnik.

Cytaty z Kidawy-Błońskiej:

To, co było dumą Polaków zostało w ostatnich latach podeptane. Są kłamstwa, manipulacje i państwo jako prywatny folwark. Czy to ma być nasz wzór?”.

Nie ma czegoś takiego jak wyimaginowana wspólnota. Panie Prezydencie Andrzej Duda, ta wspólnota (Unia Europejska powstała, żeby dramat II wojny światowej nigdy się nie powtórzył”.

Nie pozwolę, żeby nam wmówiono, że to, co z trudem budowaliśmy przez 30 lat jest nic nie warte”.

Pierwsza złożona przeze mnie ustawa będzie zapewniać każdemu choremu dziecku skuteczną pomoc, niezależnie od miejsca zamieszkania i statusu materialnego”.

Od wielu lat słyszę o mitycznych 6% PKB na ochronę zdrowia. Jeżeli mamy zrównoważony budżet to na co czeka rząd i Prezydent? Ja obiecuję, że zaproponuję ustawę podwyższającą nakłady na ochronę zdrowia o 1 p.p. PKB”.

Więcej o konwencji Kidawa 2020 tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Małgorzata Kidawa-Błońska ma się coraz lepiej, Duda czuje jej oddech na plecach. A gdy doda się do jej procentów innych kandydatów opozycyjnych, to raczej Duda pożegna się z Pałacem Prezydenckim i będzie musiał myśleć o zapłaceniu ceny za łamanie Konstytucji.

Trybunał Stanu może być dla tego niedojrzałego człowieka za mało.

A kampania Kidawy-Błońskiej dopiero teraz ma oficjalny start (29. lutego, sobota).

Jak to w polityce, może się dużo zdarzyć, bo nawali kandydat, albo zostanie wrobiony. Widać jednak obsuwę Dudy, a odwrócenie trendu raczej jest niemożliwe, mimo że zostanie rzucony szmal na przekupstwo elektoratu.

Polska potrzebuje normalności, aby się rozwijać. Pamiętajmy, że wiele lat zajmie nam czyszczenie z pisowskiego brudu. Kurduple nabroili, jakby kraj najechali sowieccy Hunowie.

1.

Sztabowcy Koalicji Obywatelskiej wciąż nie uważają się za faworytów prezydenckiego wyścigu, ale zaznaczają, że zmiana nastrojów społecznych wśród Polaków jest zauważalna. – Czuć coś w powietrzu. Zmianę…

View original post 466 słów więcej

 

Prawo w państwie rządzonym przez PiS nie obowiązuje

Chora ambicja, żądza władzy i mściwość jeśli jest przy władzy, doprowadzi każdy kraj do katastrofy albo wojny domowej.

Kmicic z chesterfieldem

Tacy ludzie rządzą w bandyckim państwie PiS.

Premier Rzeczypospolitej Polskiej otwarcie mówi, że nie uzna wyroku sądu. Jak jakiś watażka w republice bananowej.

„Po raz pierwszy sędziowie będą walczyli o praworządność na ulicy. W togach. Najważniejsze jest to, żeby byli z nami obywatele” – mówi OKO.press sędzia Igor Tuleya przed sobotnim Marszem Tysiąca Tóg. 

15-17 stycznia Senat zajmie się projektem tzw. ustawy dyscyplinującej, zwanej też kagańcową.

Jak pisaliśmy w OKO.press projekt przegłosowany przez PiS w Sejmie 20 grudnia, po 29 godzinach chaotycznego „poprawiania” zakłada m.in. drastycznie poszerzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i prokuratorów. 

Przeciwko takim planom ostro protestują znamienici prawnicy – polscy i zagraniczni – oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Bo tak sformułowane przepisy są poważnym zagrożeniem dla niezależności sędziów i stawiają pod znakiem zapytania członkostwo Polski w europejskim porządku prawnym. Protestowała Komisja Europejska i kolejne organy Rady Europy: Zgromadzenie Parlamentarne i Komisarz Praw Człowieka.

Więcej o Igorze Tuleyi…

View original post 616 słów więcej

 

Igor Tuleya w „New York Times”. Marsz Tysiąca Tóg

„New York Times” o polskim sędzi Igorze Tuleyi.

>>>

Kmicic z chesterfieldem

Polska nie tylko została zdegradowana w Unii Europejskiej, ale stała się śmiesznym groteskowym państwem z armią, która zostałaby w pył rozniesionna, gdyby Putin rozpoczął agresję.

A Putin tylko czeka na okazję, gdy zostaniemy wypchnięci z Unii Europejskiej. PiS to najwierniejszy sojusznik Rosji, lepszy w dziele zdrady niż Targowica, która miała identyczny idiom ideowy: konserwatywny populizm w sojuszu z klerem.

„W 2018 MON dokonał renowacji ponad 15 tysięcy stalowych hełmów (wz. 67/75). Naprawiono „zabytkowe” hełmy stalowe z PRL, bo w opinii MON są tańsze w przechowaniu od nowoczesnych kompozytowych” – napisał na Twitterze senator KO Krzysztof Brejza. Dołączył odpowiedź z resortu obrony na jego wystąpienie.

Z pisma z MON wynika, że renowacji poddano 15 380 hełmów stalowych. – „Średni koszt naprawy jednego egzemplarza wynosi 70 zł” – czytamy w piśmie resortu. Jak łatwo policzyć kosztowało to 1 076 600 zł!

„Proce też są tańsze w przechowywaniu od karabinów, więc wkrótce…”; – „Czyli dowcipy o…

View original post 595 słów więcej

PiS trzykrotnie złamał Konstytucję, aby powołać Izbę SN, która skręci wynik wyborów

Dla demokracji najważniejsze jest szanowanie wyniku wyborczego. Wynik jest decyzją, którą podejmuje suweren, a suweren jest najwyższą władzą w państwie. Ktokolwiek podważa w państwie decyzje suwerena, popełnia przestępstwo – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista. – PiS trzy razy złamał konstytucję, po to, aby to ta konkretna Izba liczyła głosy. Po raz pierwszy, kiedy skrócił ustawą 4-letnią konstytucyjną kadencję członków KRS. Drugi raz, kiedy stworzył nowy system wyborów sędziowskich członków KRS, których wybrał Sejm. Trzeci raz, kiedy nowa KRS wybrała nowych sędziów do SN i ci sędziowie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych mają rozstrzygać o ważności wyborów – dodaje

JUSTYNA KOĆ: Ma pan zaufanie do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych? To ta Izba Sądu Najwyższego ma rozpatrywać skargę wyborczą.

MAREK CHMAJ: PiS trzy razy złamał konstytucję, po to, aby to ta konkretna Izba liczyła głosy. Po raz pierwszy, kiedy skrócił ustawą 4-letnią konstytucyjną kadencję członków KRS. Drugi raz, kiedy stworzył nowy system wyborów sędziowskich członków KRS, których wybrał Sejm. Trzeci raz, kiedy nowa KRS wybrała nowych sędziów do SN i ci sędziowie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych mają rozstrzygać o ważności wyborów.

Czyli nie ma pan zaufania?
Protest wyborczy jest instytucją demokratyczną.

OCZEKUJEMY, ŻE TEN PROTEST BĘDZIE ROZPOZNAWAŁ SĄD NIEZALEŻNY I SKŁADAJĄCY SIĘ Z NIEZAWISŁYCH SĘDZIÓW. JEŻELI TE PRZESŁANKI NIE SĄ SPEŁNIONE, TO TRUDNO MÓWIĆ NIE TYLKO O PRAWORZĄDNOŚCI, ALE NAWET O PRZYZWOITOŚCI, ZATEM ZAUFANIA NIE MAM.

Jakie zatem mamy możliwe scenariusze? Co z ewentualną decyzją Izby?
PiS zabezpieczył się w jeszcze jeden sposób. Protest wyborczy rozpoznaje skład 3-osobowy, wydając opinię, a następnie cała Izba odnosi się do opinii i stanowiska sprawozdania PKW.

Odnosząc się do protestów, które dotyczą wyborów w Kaliszu i koszalińskim – wnoszący protest ma obowiązek nie tylko przestawić zarzuty, ale także wskazać dowody na poparcie zarzutów. W tych protestach dowodów nie ma, zatem zgodnie z kodeksem wyborczym taki protest powinien być odrzucony. Nie można opierać dowodów na ciekawości, a tak sprawę tłumaczy PiS: chcemy przeliczenia ponownego głosów z ciekawości. To jest wadliwe myślenie. Wnosząc protest wskazujemy konkretną przesłankę, konkretny zarzut i konkretny dowód, że np. w tej komisji wydawano niewłaściwe karty albo komisja została zamknięta zbyt wcześnie lub konkretna komisja składała się z nieuprawnionych osób lub że w konkretnej komisji doszło do fałszerstwa, czyli przestępstwa przeciwko wyborom. Kodeks nakazuje wprost uzasadnić zarzuty.

Sami sędziowie SN mówią o tym, natomiast wiadomo, że PiS postępuje jak chce. Dokąd nas to wszystko doprowadzi? Czy PiS może próbować podważyć wynik demokratycznych wyborów?
Protest jeszcze nie jest podważeniem.

ZASADNICZA KWESTIA JEST TAKA, CZY PROTEST ROZPOZNAJE NIEZALEŻNY I NIEZAWISŁY SĄD.

Tu wiemy, że są wątpliwości.
I jeszcze większa wątpliwość, czy tą metodą PiS chce wpływać na wynik wyborczy. Mówiąc wprost: fałszować wynik wyborów, a to jest już wprost nieakceptowalne.

I co wtedy? Opozycja domaga się zaangażowania w proces OBWE, Grzegorz Schetyna spotkał się w środę z przedstawicielami Rady Europy. Czy to może jakoś zabezpieczyć wynik demokratycznych wyborów?
Oczywiście. Po to mamy Radę Europy i po to mamy OBWE, aby monitorować w sposób bezstronny procedury demokratyczne w państwach członkowskich. Jeżeli dojdzie do konieczności przeliczenia głosów, ważne jest, aby w tych czynnościach brały udział niezależne instytucje, które strzegą ładu demokratycznego. Dla demokracji najważniejsze jest szanowanie wyniku wyborczego. Wynik jest decyzją, którą podejmuje suweren, a suweren jest najwyższą władzą w państwie.

KTOKOLWIEK PODWAŻA W PAŃSTWIE DECYZJE SUWERENA, POPEŁNIA PRZESTĘPSTWO. GRZECH ŚMIERTELNY DLA DEMOKRACJI.

Podważaniem nie jest protest wyborczy, o ile – powtórzę to jeszcze raz – rozpatruje go niezależny sąd składający się z niezależnych sędziów.

Posłowie PO złożyli wniosek o wyłączenie Izby Kontroli z procesu kontroli wyborczej. Takie działanie może przynieść skutek? I kto może podjąć taką decyzję?
To ruch, który wynika z pewnej desperacji. Oto mamy nowa Izbę SN, której przekazano sprawy publiczne, w tym rozpatrywanie protestów wyborczych, odbierając to uprawnienie Izbie dotychczasowej. Zrobiono to po to, aby protesty wyborcze rozpoznawała zupełnie nowa Izba, a skoro ta Izba składa się z sędziów, co do których mamy wątpliwości, odnośnie do nie tylko legalności ich powołania, ale również niezawisłości, to jedynym ruchem jest żądanie wyłączenia tej Izby.

Kto może o tym zadecydować?
Problem polega na tym, że tu nie żąda się wyłączenia konkretnego składu, czyli danych 3 sędziów, tylko wyłączenia całego składu Izby, czyli 21 sędziów, którzy w niej zasiadają. Moim zdaniem taką decyzję może podjąć I Prezes SN, ewentualnie Zgromadzenie Ogólne SN z wyłączeniem tych sędziów, których ten wniosek dotyczy.

Co, jeżeli jednak Izba podejmie decyzję, że wybory trzeba powtórzyć?
Powtórzenie wyborów nie jest łatwą sprawą. Najpierw muszą być spełnione procedury: rozpoznanie protestu przez 3 osoby, opinia, sprawozdanie PKW i pełny skład Izby.

WYBORY POWTARZA SIĘ WTEDY, KIEDY NARUSZONO PRZEPISY ORDYNACJI BĄDŹ PRZESTĘPSTWO PRZECIWKO WYBOROM MIAŁO WPŁYW NA ICH WYNIK. TO TRZEBA KONKRETNIE WSKAZAĆ.

Czy to, co teraz się dzieje, nie jest najlepszym świadectwem, że żyjemy w kompletnym chaosie prawnym i namacalnie możemy doświadczyć straty zaufania do sędziów i sądów?
Tak, ale ten chaos prawny wywołał PiS. Proszę zobaczyć, że PiS po raz kolejny walczy z jakąś grupą, teraz z kastą. Okazało się, że kasta była w Ministerstwie Sprawiedliwości. Czyli po raz kolejny PiS publicznie walczy z tymi patologiami, które sam hoduje. Mamy teraz jasną odpowiedź, po co był zamach na sądy i ta cała “reforma sądownictwa”, podobnie jak zamach na TK, a potem na SN. To wszystko teraz zaczyna się układać w całość.

Marginesy błędu, potknięcia pisarskie, omyłki w rachunkach – takie „dowody” przedstawia PiS w swoich protestach wyborczych w sprawie wyborów do Senatu. Do skanów wniosków dotarło OKO.press.

Do Sądu Najwyższego wpłynęło 14 protestów dotyczących Senatu. Sześć złożył PiS (dwa w Kaliszu, w Toruniu, Koninie, Katowicach i Szczecinie), trzy – Koalicja Obywatelska (w Białymstoku, Legnicy i Sieradzu), jeden PSL (w Białymstoku). Pozostałe to protesty wyborców.

Protesty PiS. Żadnych dowodów, same domysły

Protesty PiS ws. wyborów do Senatu wydają się najistotniejsze, bo – gdyby rozpatrzono je pozytywnie – mogą wpłynąć na układ sił w Izbie Wyższej parlamentu. W tej chwili w 100-osobowym Senacie opozycja dysponuje minimalną przewagą 51:48. Mandat ma też niezależna senator Lidia Staroń.

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel od początku przekonywał, że protesty jego partii dotyczą tych miejsc, w których liczba głosów nieważnych była wyższa niż ta, jaką kandydaci opozycji wygrali z kandydatami PiS. Dla przykładu: w okręgu koszalińskim zwyciężył kandydat niezależny Stanisław Gawłowski, który pokonał Krzysztofa Nieckarza z PiS różnicą 320 głosów, a głosów nieważnych oddano tutaj ponad 3,3 tys.

Portal OKO.press dotarł do skanów wszystkich protestów PiS ws. wyborów do Senatu. Żaden z nich nie przedstawia dowodów popełnienia błędów przy głosowaniu czy liczeniu głosów. Zamiast tego pojawiają się hipotetyczne rozważania.

PiS: Co by było gdyby

Pozostając przy przykładzie z Koszalina. Krzysztof Sobolewski, pełnomocnik PiS, snuje rozważania, co by było, gdyby 10 proc. z 3,3 tys. nieważnych głosów okazało się głosami poparcia dla kandydata PiS.

„Z powyższego wynika, że ustalenie, iż ok. 10 proc. głosów zostało nieprawidłowo uznanych za nieważne, zaś w rzeczywistości powinny być one uznane za głosy poparcia dla kandydata Komitetu Wyborczego PiS, decyduje o tym, że najwięcej głosów uzyskał kandydat PiS”.

W niektórych wnioskach pojawia się jeszcze dodatkowy „argument’, który także nie jest żadnym dowodem: „różnica w ilości głosów w całym okręgu jest na tyle znikoma, iż może uchodzić za pewien margines błędu”. – Uzasadnienie jest de facto rozumowaniem hipotetycznym, że gdyby tak było, to by PiS wybory w danym okręgu wygrał. Trudno się spodziewać, by nawet najbardziej przychylny PiS sąd mógł uznać takie „uzasadnienie” za wystarczające – komentuje Mariusz Jałoszewski z OKO.press.

PiS domaga się oględzin kart wyborczych

W każdym z protestów PiS domaga się od Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (IKNiSP) Sądu Najwyższego: oględzin kart wyborczych na rozprawie, porównania kart wyborczych z protokołami, ponownego przeliczenia głosów na rozprawie, umożliwienia wnioskodawcy wypowiedzenia się na rozprawie.

„Niewątpliwie różnica ilości głosów w całym okręgu jest na tyle znikoma, iż może uchodzić za pewien margines błędu, czy to w kwalifikowaniu głosów jako ważnych lub nieważnych, czy też błędów pisarskich w protokole, jak również zwykłych omyłek rachunkowych. Różnica głosów stanowi bowiem mniej niż ćwierć procentu wszystkich oddanych głosów w przedmiotowych wyborach” – czytamy z kolei w uzasadnieniu wniosku PiS dotyczącym protestu z okręgu 95., gdzie różnica między kandydatami wyniosła 2,3 tys. głosów.

IKNiSP jest jedną z dwóch nowych izb SN obsadzonych od zera przy udziale upolitycznionej KRS. Prezesem Izby została Joanna Lemańska, koleżanka prezydenta Andrzeja Dudy z Katedry Prawa Administracyjnego na UJ. W izbie orzeka m.in. były wiceszef MSZ w rządzie PiS i założyciel Ordo Iuris Aleksander Stępkowski.

Warszawski sędzia Igor Tuleya otrzymał dzisiaj wieczorem nagrodę im. Edwarda J. Wende.

Prof. Jerzy Zajadło uzasadniając nagrodę mówił: Sędzia powinien w uzasadnieniu precyzyjnie wyjaśnić, dlaczego postąpił właśnie w ten, a nie inny sposób, przekonując samego siebie do słuszności orzeczenia. Nie wystarczy jednak przekonanie samego siebie, trzeba jeszcze poszukać pewnej nici porozumienia i zrozumienia tych, których wyrok dotyczy, i tych, którzy będą go oceniać – innych sędziów, opinii publicznej. Taki jest sędzia Igor Tuleya.

– To nie jest nagroda dla mnie, ale to jest nagroda dla wszystkich stowarzyszeń sędziowskich (…) Też nagroda dla Wolnych Sądów za to, co robią i jak nas bronią. (…) Sądy są ostatnią barykadą i ja się z tym zgadzam – skomentował nagrodę sędzia Igor Tuleya.

Inicjatywa „Wolne Sądy” otrzymała od kapituły honorowe wyróżnienie.

FUNDUSZ IM. EDWARDA J. WENDE – Fundusz przyznaje coroczną nagrodę im. Edwarda J. Wende. Otrzymują ją osoby wybitne, które działają zgodnie z zasadami etyki zawodowej i profesjonalizmu, w swojej działalności wyróżniły się odwagą cywilną i niezłomnością zasad oraz bezinteresownie działają na rzecz dobra publicznego. Są to zarówno prawnicy, jak i osoby zaangażowane w rozwój kultury prawnej.

Reakcje internautów:

Bardzo, bardzo serdecznie gratuluje Panu Sędziemu Tuleyi kolejnej zaszczytnej nagrody!!!

Gratuluję! Dziękuję za Pana postawę!”.

Wielkie Gratulacje Panie Sędzio!!!! Chapeau Bas!!!

Gabriela Lazarek do Krystyny Pawłowicz

Napisałam list do Krystyny Pawłowicz. Czy mógłby ktoś Jej to jakoś udostępnić gdzieś w komentarzu? Bo mnie już niestety wszędzie zablokowała.

Pani Krystyno!

Zadała Pani pytanie, czy my, Polacy, mamy Pani osobiście coś poważnego, politycznego do zarzucenia.

Jako obywatelka tego kraju, postanowiłam Pani na to pytanie odpowiedzieć.

Mnie osobiście, kompletnie nie interesuje przeszłość Pani, Pani Ojca, ani nikogo innego z Pani rodziny. Rodziny się nie wybiera, a też życie pisze ludziom różne scenariusze i nie mnie oceniać co kim powodowało, że w przeszłości postępował tak, a nie inaczej, że podejmował takie, a nie inne decyzje.

Czas PRLu był podzielony na ludzi klamliwych, fałszywych, żądnych władzy, często tchórzliwych, na tych, którzy starali się po prostu ten straszny czas jakoś przeżyć, nie wychylajac się – i na tych odwaznych, zwykłych ludzi, którzy wbrew wszystkiemu potrafili się sprzeciwić wyniszczającej ich władzy.

Cała sprawa tak naprawdę toczy się o to, kto był kim. Z całą pewnością w tej ostatniej grupie Pani nie było, więc pozostają dwie wcześniejsze. Jednak i to nie ma takiego dużego znaczenia. Mnie najbardziej interesuje w tym wszystkim to, kto jakim jest człowiekiem dzisiaj, po tych wszystkich doświadczeniach. Po tym poznać kto po prostu „wpadł w system”, a kto go współtworzył, popierał i czerpał całymi garściami, a kto z nim walczył, pragnąc żyć w wolnym, demokratycznym kraju.

Kompletnie niezrozumiała jest dla mnie Wasza idiotyczna ustawa dezubekizacyjna. Podłe jest Wasze grzebanie w życiorysach Ojców i Dziadków, i wytykanie z tego powodu ludzi palcem oraz skazywanie na życie w poniżeniu i skrajnym ubóstwie. Jeszcze bardziej podłe jest wykorzystywanie takiego zachowania do wskazywania niewinnych ludzi tylko dlatego, bo sprzeciwiają się Waszym działaniom.

Ohydne i obrzydliwe są Wasze ataki na Niemców czy Ukraińców, którzy tak jak Wy, jak my wszyscy, swoich przodków sobie nie wybierali.

Te Wasze „poglądy”, to ohydne, obrzydliwe kłamstwa służące tylko temu, żeby poróżnić społeczeństwo, żeby sąsiad dla sąsiada stał się wrogiem. Bo posiadanie wroga daje Wam władzę. Wasz potencjał i paliwo dla ludzi, to TYLKO I WYŁĄCZNIE WRÓG.

Ja słyszałam nawet o przypadku rodzeństwa, które jest skłócone ze sobą, bo brat bratu wytknął UBeckich rodziców. Pani zdaniem to normalne? To Wasze dzieło. Między innymi Pani. Regularnie Pani pluje i szczuje na ludzi, wykorzystując do tego poselski fotel.

Ale wracając do Pani pytania. Tak jak pisałam, nie interesuje mnie Pani przeszłość. Interesuje mnie to, jak Pani się zachowuje w czasie terazniejszym, jako posłanka Sejmu RP. Nie interesuje mnie żadna Pani legitymacja partyjna, żadne kwity, podpisy, nic. To nie ich potrzebuję, żeby określić jakim Pani jest człowiekiem. Bo to jakim Pani jest człowiekiem, określa to, jak traktuje Pani innych ludzi, jak się do nich zwraca, jakie motywy Panią kierują.

Z moich obserwacji wynika jednoznacznie, że zachowuje się Pani IDENTYCZNIE, jak ludzie, którzy współtworzyli komunistyczny ustrój, a których tak często lubi Pani nazywać „komuchami”, „zdrajcami”, „UBekami” itd.

U Pani niestety widzę te same cechy. Tę samą podłość, nienawiść, kłamstwa, pogardę i agresję. Zresztą mogłabym tak długo wymieniać. Pani poglądy nie różnią się praktycznie niczym od poglądów ludzi PZPR. Ludzi klamliwych, żądnych władzy, mających w pogardzie ludzi i ich prawa, dążących do celu po trupach. Na pocieszenie powiem Pani, że nie jest Pani sama. Jest Was więcej. Wasze poglądy, to kalka z PRLu.

Ach, jeszcze jest Kościół przecież i „Solidarność” – wrogowie komunizmu, Wasz sztandarowy argument, że jesteście antykomunistami. Tylko szanowna Pani, w Polsce niestety już nie ma ani kościoła z tamtych lat, ani solidarności Polaków, ponieważ już dawno je zniszczyliście. Wchłonęliście i przerobiliście na swój PZPRowski, partyjny schemat. Wszyscy utknęliście w PRL !

To Wasz „konserwatyzm” i Wasza „tradycja” ! To Wasz „patriotyzm” i „miłość do ojczyzny”! Wasza ukochana Polska, to ten cały PRLowski syf! To wszystko co robicie kojarzy się z PRLem. Z czasem, który już nigdy nie powinien w Polsce powrócić.

Możecie siebie nazywać „Prawymi” i „Sprawiedliwymi”. Macie nawet tę samą co komuniści, „prawdę”, którą sączycie ludziom do głów.

Jest Pani mentalną komunistką z krwi i kości. Na to nie trzeba żadnych papierów. Partia do której Pani należy, to PZPR po liftingu. Na dowód w zupelności wystarczy Pani obecne zachowanie, Pani poglądy i to, jak traktuje Pani ludzi.

Nie interesuje mnie kto na Panią jeszcze co wyciągnie, ani jak się Pani będzie tłumaczyć. Interesuje mnie to, żeby ludzie tacy jak Pani, przeszli w polityczny niebyt i stanęli przed sądem za wszystkie swoje podłości z kilku ostatnich lat.

Teraz tylko to mnie interesuje.

Faszyści podnoszą łeb, a bedzie jeszcze gorzej, bo tego motłochu nie można powstrzymać. Przyzwolenie PiS jest śmiertelnym zagrożeniem dla Polski.

Kmicic z chesterfieldem

Sędzia Igor Tuleya w programie Onet Ranowypowiedział się na temat zmian w sądownictwie wprowadzanych przez rząd PiS.

Stowarzyszenie Sędziów Polskich: Przedstawiamy kompleksowy raport, opisujący wszystkie przypadki represji władz wobec niezależnych polskich sędziów. W raporcie opisano różnego rodzaju działania, jakie zostały już podjęte, wobec dwudziestu jeden polskich sędziów.

>>>Raport<<<

Lider SLD Włodzimierz Czarzasty w ostry słowach odpowiedział – w programie Onet Rano – na liczne komentarze, jakie pojawiły pod jego głośnym twittem z 3 lipca.

„Byłem z Julią Przyłębską w Socjalistycznym Związku Studentów Polskich a ze Stanisławem Piotrowiczem i Marcinem Wolskim w PZPR. Myślałem, że jestem wielką mendą a okazuje się że można być większą. Można z taką przeszłością zapisać się do PIS i awansować. Uczę się całe życie” – napisał wówczas polityk.

Teraz równie mocno stwierdził, że od historii nikt nie ucieknie i on sam nie ma zamiaru uciekać.Przyznał, że należał zarówno do Zrzeszenia Studentów Polskich jak i do PZPR, a później wstąpił do SLD. „Nie mówię, że nie byłem, nie tłumaczę tego, nie zasłaniam się, nie ukrywam” – oznajmił…

View original post 3 542 słowa więcej