Kleofas Wieniawa protestował w obronie wolnych sądów

>>>

W wielu miastach odbywają się demonstracje w obronie sędziów, którzy – jak twierdzi stowarzyszenie Iustitia – są represjonowani. Pikietujący zbierają się pod hasłem „Robimy to dla wszystkich”. Główna manifestacja odbywa się przed Ministerstwem Sprawiedliwości w Warszawie.

„Robimy to dla wszystkich. Organizujemy to wydarzenie, aby wyrazić swój sprzeciw wobec tego, co się dzieje obecnie w naszym kraju. Robimy to dla wszystkich Polaków, niezależnie od wieku, wyznania, miejsca zamieszkania czy poglądów politycznych” – napisał w liście zachęcającym do wzięcia udziału w demonstracji Krystian Markiewicz, szef Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Główna manifestacja odbywa się przed Ministerstwem Sprawiedliwości w Warszawie. Są tam m.in. były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński, szef Iustitii Krystian Markiewicz czy zawieszony sędzia z Olsztyna Paweł Juszczyszyn.

Markiewicz: Nie ma na to zgody, panie ministrze

– Spotykam się przede wszystkim z młodymi sędziami. To są ci sędziowie, którzy są na pierwszej linii, którzy najwięcej ryzykują w swoich zmaganiach z bezprawiem – mówił Wojciech Hermeliński. Sędzia podkreślił jednak, że na demonstrację przyszedł bronić sędziów starszych stażem. – Do nich są kierowane oburzające słowa ze strony najwyższych przedstawicieli władz. Mówi się o nich, że to są sędziowie, którzy swoje nominacje uzyskali w czasach komunistycznych, niemalże wręcz od generała Jaruzelskiego i insynuuje się, że pewnie jest to dla nich większa satysfakcja, niż gdyby mieli je otrzymywać teraz, od władzy niepodległej – powiedział.

Może autorzy tych haniebnych słów zajrzeliby do własnych metryk i zobaczyli, co tam jest napisane. Czy jest tam Rzeczpospolita Polska czy Polska Rzeczpospolita Ludowa, czy jest orzeł w koronie, czy bez korony

– dodał.

Krystian Markiewicz: Nie przestraszymy się

Jak stwierdził na demonstracji Krystian Markiewicz, „idealny układ zamknięty zareagował” na żądanie Pawła Juszczyszyna dostarczenia przez kancelarię premiera list poparcia KRS. Po tym wobec olsztyńskiego sędziego wszczęto postępowanie dyscyplinarne, a następnie został zawieszony przez prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie. – Pawłowi (Juszczyszynowi – red.) zabrano to, co dla niego najważniejsze, czyli możliwość bycia sędzią. Cała machina w ciągu jednego tygodnia zwaliła się na jego życie zawodowe, prywatne, rodzinne. Zaczęto straszyć Pawła i wszystkich innych sędziów, którzy będą mieli odwagę wykonywać orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Ja mówię: nie przestraszymy się, nie ma na to zgody, panie ministrze sprawiedliwości – powiedział do zgromadzonych Krystian Markiewicz. – Nie damy się zastraszyć słowom pana premiera, który mówi, że my podważamy praworządność i niszczymy stabilność – dodał.

Sędzia Juszczyszyn: Jesteśmy silni, nie wiecie nawet jak bardzo

– Władze przychodzą i odchodzą, dlatego warto być przyzwoitym. Robimy to dla wszystkich. Apeluję do sędziów: nie dajcie się zastraszyć, bądźcie niezawiśli, bądźcie odważni. Jesteśmy silni, nie wiecie nawet jak bardzo – mówił na proteście zawieszony sędzia Paweł Juszczyszyn.

Manifestacje w obronie sędziów w całej Polsce

Oprócz Iustitii manifestacje popierają m.in. Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce Pro Familia i Stowarzyszenie Sędziów Themis. Jak informuje sonar.wyborcza.pl zaplanowane zostały w większości dużych miast – m.in. Wrocławiu, Krakowie, Szczecinie, Olsztynie czy Lublinie – ale ludzie zbierają się też przed sądami w mniejszych ośrodkach jak choćby Zamość czy Stalowa Wola.

Organizatorzy protestu domagają się:

  • natychmiastowego przywrócenia do orzekania Sędziego Pawła Juszczyszyna,
  • powołania niepolitycznej Krajowej Rady Sądownictwa,
  • likwidacji politycznego systemu represji wobec sędziów, tj. rozwiązania Izby Dyscyplinarnej SN i odwołanie rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Piotra Schaba i jego zastępców Michała Lasoty i Przemysława Radzika,
  • zapewnienia obywatelom prawa do niezależnego sądu w tych sprawach, w których na skutek udziału neo-KRS w procedurach nominacyjnych skład sądu został uznany za wadliwy,
  • szanowania i wykonywania przez władzę ustawodawczą i wykonawczą orzeczeń polskich i europejskich sądów, w tym wyroku TSUE z 19.11.2019 r.

– Politycy chcą, żebyśmy się ich bali. Ale nic z tego, bo my składaliśmy przysięgę – mówili w niedzielę sędziowie na placu Mickiewicza w Poznaniu. Kilkaset osób demonstrowało tam w geście solidarności z tymi sędziami, których represjonuje władza.

Ginąłem w tłumie, ale można mnie dojrzeć.

epoznan.pl

Sędzina Monika Frąckowiak

Sędzina Olimpia Barańska-Małuszek

Z Dudą można wygrać i trzeba. Prawdopodobnie dokona tego Małgorzata Kidawa-Błońska

Jarosław Kaczyński buduje IX RP, czyli III RP do kwadratu – wszystko będzie tak samo jak do tej pory, tylko bardziej: większe kombinatorstwo i kombinacje z instytucjami, większe obietnice i kto wie, może i szybsze zwroty akcji. Widać, że od wiosny, kiedy PiS uzyskał świetny wynik, partii rządzącej nie idzie coraz lepiej – mówi prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rozmawiamy o rządzie, o roli Senatu, nowym marszałku i o wyborach prezydenckich. – Na dziś wygląda to tak, że kandydat PO zdobędzie najwięcej głosów, bo to partia, która istnieje 18 lat, zawsze była pierwsza albo druga. Musiałoby się zdarzyć coś naprawdę nieprawdopodobnego, np. PO musiałaby wystawić Magdalenę Ogórek, żeby nie wejść do II tury. Chociaż oczywiście w polskiej polityce wszystko się może zdarzyć – podkreśla

JUSTYNA KOĆ: W piątek prezydent zaprzysiągł nowy stary rząd Mateusza Morawieckiego. Co ciekawe, premier pełni też funkcję tymczasowego ministra sportu. Dziwne?

JAROSŁAW FLIS: Nie ma rzeczywiście żadnego zaskoczenia, przetasowania są chyba nawet mniejsze, niż przy powoływaniu drugiego rządu Donalda Tuska. Sprawa ministra sportu jest dość kuriozalna. Powszechnie wiadomo, jeżeli wierzyć, że minister Paruch jest osobą dobrze poinformowaną, a trudno to podważać, że

FUNKCJA MINISTRA SPORTU BYŁA ELEMENTEM ROZGRYWEK O SENAT I TO NIEUDANYCH. JUŻ SAMO PODEJMOWANIE TAKICH ROZGRYWEK NIE JEST POWODEM DO CHWAŁY, A JEŻELI JESZCZE NIE WYCHODZĄ, TO JUŻ W OGÓLE JAKIEŚ KURIOZUM. TO OCZYWIŚCIE NIE WYWRÓCI RZĄDU, ALE JEST NA PEWNO DODATKOWYM OBCIĄŻENIEM DO OGÓLNEGO BILANSU OSTATNICH WYDARZEŃ.

Widać też, że entuzjazm, gdy po raz pierwszy zdobędzie się władzę, jest dużo większy, niż gdy robi się to po raz drugi. Teoretycznie jest to trudniejsze, także patrząc na ostatnie ćwierćwiecze, gdzie przypadków oddawania władzy było znacznie więcej, niż jej zachowania. Chociażby z tego względu premier powinien bardziej się cieszyć, a przynajmniej to pokazywać.

Może rząd ma zbyt dużo zmartwień? Jeszcze kilka dni temu premier mówił w Sejmie: „Skarbiec jest pełny, ludzie mają pracę, granicę są bezpieczne”. Tak długo się chwalił, że aż marszałek Witek musiała mu przerywać. Teraz okazuje się, że skarbiec nie jest wcale pełen. Pomysł zniesienia limitu składek, podniesienie akcyzy do 10 proc. na alkohol i papierosy, 13. emerytura z funduszu niepełnosprawnych. Te ruchy pokazują prawdziwe kłopoty władzy?
Mamy pierwsze kłopoty rządzących i to też nie jest nowość. Znamy to z przeszłości. PO podwyższała wiek emerytalny, choć w kampanii zastrzegała się, że tego nie zrobi. Potem tłumaczyła, że to konieczne, ale koniec końców za to zapłaciła.

Teraz też PiS w kampanii opowiadał, że na wszystko jest, a jednak po wyborach okazało się, że niekoniecznie. Widać, że kampanię prowadzi się dużo łatwiej, niż później zarządza się państwem. Kampania wszystko przyjmie, a teraz trzeba się z tym naprawdę mierzyć.

JAK PATRZYMY NA DOŚWIADCZENIA PO, TO WŁAŚNIE TUŻ PO DRUGIM ZWYCIĘSTWIE TEFLON ZACZĄŁ SIĘ RYSOWAĆ. PIS POWINIEN WYCIĄGNĄĆ Z TEGO WNIOSKI. LECZ – JAK WIDAĆ – SŁODKI JEST TEN MIÓD I TA MUCHOŁAPKA DZIAŁA NA WSZYSTKICH. TRUDNO SIĘ OPRZEĆ POKUSIE, ŻEBY JESZCZE TROCHĘ OBIECAĆ, A POTEM SIĘ ZOBACZY. TYLKO ŻE POTEM TO JUŻ TAK ŁATWO NIE WYGLĄDA.

Mam jednak wrażenie, że w takiej skali takiej bezczelności jeszcze nie było. Ledwo co nowy Sejm się zebrał, a już mamy poselski projekt dotyczący zniesienia limitu składek. Pęka teflon?
Tu wszystko dzieje się bardziej. Jakiś czas temu sformułowałem tezę, że Jarosław Kaczyński buduje IX RP, czyli III RP do kwadratu, czyli wszystko będzie tak samo jak do tej pory, tylko bardziej, oczywiście po za tym, że teraz to „my” będziemy u władzy, a „wy” na aucie. To też jest jeden z elementów: większe kombinatorstwo i kombinacje z instytucjami, większe obietnice i kto wie, może i szybsze zwroty akcji. Widać, że od wiosny, kiedy PiS uzyskał świetny wynik, partii rządzącej nie idzie coraz lepiej.

Czy sprzeciw Jarosława Gowina może zachwiać rządem Morawieckiego?
Do tego jeszcze daleka droga, chociaż widać, że łatwo to już było. Teraz będzie już tylko trudniej.

Na ile istotny stał się teraz Senat?
To rzeczywiście nowość w polskiej polityce. Do tej pory Senat był na trzecim, jeżeli nie dalszym miejscu, bo chyba nawet samorządy wzbudzały większe zainteresowanie, niż wydarzenia w Senacie. Oczywiście te emocje, które wywoływały spekulacje, czy ktoś przejdzie na drugą stronę, też wzmogły to zainteresowanie. Ciekawe, że sondowany był sam senator Grodzki, aby przeszedł na stronę PiS za posadę ministra zdrowia. Spekulacje w sprawie podkupywania senatorów trafiły na istotną barierę i to najlepiej widać właśnie na przykładzie nowego marszałka.

PRZEJŚCIE NA DRUGĄ STRONĘ OZNACZAŁOBY, ŻE W PRZYSZŁOŚCI MUSIAŁBY SIĘ ON POŻEGNAĆ Z MANDATEM SENATORSKIM, BO PRAWDOPODOBIEŃSTWO, ŻE KANDYDAT PIS ZDOBĘDZIE MANDAT W SZCZECINIE SĄ TAKIE, JAK SZANSE, ŻE KANDYDAT KO ZDOBĘDZIE MANDAT NA PODHALU CZY PODKARPACIU.

Oczywiście jest to teoretycznie możliwe, ale raczej nikt na takim założeniu nie będzie budować swojej kariery politycznej. Tym bardziej, że lepiej być senatorem, który nagle zyskuje wielką wagę, bo Senat staje się ważny, niż kimś, kto powtarza przekazy dnia i klepie ustawy w środku nocy.

Jak bardzo Senat napsuje krwi PS-owi? Nie pytam tylko o spowolnienie procesu legislacyjnego, ale też np. o wezwanie szefa NIK-u Mariana Banasia przed komisję.
Tu wiele zależy od pomysłowości. Sam Banaś dostarcza powodów do tego, ale ważne jest jeszcze, jak zareagują na to media. I to nie media jednoznacznie opowiadające się po jednej czy drugiej stronie, ale te próbujące zachować dystans. Na przykładzie telewizji możemy powiedzieć, że nie to, jak zareaguje TVP Info czy TVN24, ale to, jak to będzie przedstawiał Polsat.

Potrzeba pomysłów, aby pozycję instytucji budować. Wiemy, że to takie proste nie jest, wystarczy spojrzeć na samorządy, które są jeszcze ważniejszą instytucją, niż Senat – tam są realne pieniądze i władza. Ale od czasu zeszłorocznych wyborów do mediów przebiło się niewiele spraw, a tak naprawdę to tylko awaria Czajki w Warszawie.

PROF. JAN ZIELONKA PRZYPOMNIAŁ OSTATNIO PORZEKADŁO TENISISTÓW: NIE MA TAKIEJ PIŁKI, KTÓREJ SIĘ NIE DA ZEPSUĆ. SENAT TO JEST BARDZO WYGODNA I DOBRA PIŁKA, KTÓRĄ OPOZYCJA DOSTAŁA, ALE TO NIE OZNACZA, ŻE NIE MOŻE JEJ ZEPSUĆ.

Jak ocenia pan pomysł, aby Tomasz Grodzki był kandydatem na prezydenta?
Wydaje mi się, że to nie jest realny pomysł, choć dobrze pokazuje przy okazji posuchę po stronie opozycji, więc i taki wariant można rozważyć. Jednak marszałek Grodzki to nie jest jakieś wunderwaffe, choć z drugiej strony innego nie widać. To jest ciężki temat dla PO i na pewno musi się tam rozstrzygnąć i to w najbliższym czasie.

Czyli pana zdaniem Małgorzata Kidawa-Błońska nie jest wunderwaffe?
Jej wynik w Warszawie, którym wszyscy się zachwycają, nie jest wcale taki spektakularny. W procentach głosów – nie jest to oczywiście najlepszy wskaźnik – zdobyła 71 proc. w obrębie listy PO. To jest mniej, niż Ewa Kopacz zdobyła 4 lata temu – 76 proc. Zatem jest porównywalną wunderwaffe do Ewy Kopacz, ale zobaczymy, co się zdarzy. Andrzej Duda też nie był zwalającym z nóg kandydatem, a jednak Bronisława Komorowskiego pokonał. Gdy teraz spojrzymy na wpadki prezydenta, chociażby z referendum, to wiadomo, że nie trzeba być jakimś super geniuszem, aby go pokonać, bo ma rozliczne słabości.

A Szymon Hołownia na prezydenta?
Jak wystartowałby w prawyborach i je wygrał, to byłoby to duże zaskoczenie.  To jest jednak mało prawdopodobne. Oczywiście takie rzeczy się zdarzały – na przykład na Słowacji z prezydentem Andrejem Kiską. Jednak przyczyną było to, że tam scena polityczna poszła w kompletne drzazgi. Nasza scena polityczna akurat się pięknie poukładała.

Na dziś wygląda to tak, że kandydat PO zdobędzie najwięcej głosów, bo to partia, która istnieje 18 lat, zawsze była pierwsza albo druga. Musiałoby się zdarzyć coś naprawdę nieprawdopodobnego, np.

PO MUSIAŁABY WYSTAWIĆ MAGDALENĘ OGÓREK, ŻEBY NIE WEJŚĆ DO II TURY.

Chociaż oczywiście w polskiej polityce wszystko się może zdarzyć. Leszek Miller forsując nikomu nieznaną kandydatkę też zrobił coś, co wszystkich zaskoczyło. Nie sądzę jednak, by ktoś chciał spróbować zrobić coś podobnego raz jeszcze.

Trzaskowski: Nie będę startował na kandydata opozycji w wyborach prezydenckich. Myślę, że największe szanse ma Kidawa-Błońska

– Ja się koncentruję na Warszawie od wielu, wielu miesięcy. O tym mówiłem. W związku z tym ja nie będę startował na kandydata opozycji w tych wyborach [prezydenckich] – mówił Rafał Trzaskowski w rozmowie z Grzegorzem Kajdanowiczem w „Faktach po faktach” TVN24.

– My musimy te wybory wygrać. Rzeczywiście jest parę osób po stronie opozycyjnej, które mają na to szansę. Myślę, że największe szanse ma Kidawa-Błońska – dodał prezydent Warszawy.

Więcej >>>

Pisowska smuta ma już wyznaczony koniec, ale czeka nas najgorsza przeprawa do normalności – droga przez mękę, w której Kaczyński może zechcieć przelać polską krew.

Kmicic z chesterfieldem

Wiele wskazuje na to, że miejscem pochówku będzie archikatedra. I trzeba powiedzieć jasno, że jeśli tak będzie to będzie to decyzja skandaliczna i haniebna. Skandaliczna, bo nie licząca się z ofiarami, a haniebna, bo dowodząca, że wina w takiej sytuacji nie ma znaczenia, i że solidarność hierarchii jest ważniejsza niż sprawiedliwość” – taki wpisem na Facebooku Tomasz Terlikowski ocenił decyzję dotyczącą miejsca pochówku abp. Paetza.

Zmarły w piątek duchowny miał zakaz głoszenia kazań ze względu na oskarżenia o seksualne molestowanie młodych księży i kleryków.

Kuria archidiecezjalna w oficjalnym komunikacie poinformowała, że pogrzeb hierarchy kościelnego będzie miał charakter prywatny, a na miejsce pochówku została wybrana poznańska katedra.

Miejsce pochówku oraz forma pogrzebu są zgodne z normami Kodeksu Prawa Kanonicznego i zostały ustalone ze Stolicą Apostolską, Nuncjaturą Apostolską w Polsce oraz rodziną duchownego” – taką informację przekazała kuria.

Zdaniem Tomasza Terlikowskiego ta decyzja jest nieprzemyślana. „Trudno sobie wyobrazić, by te…

View original post 1 530 słów więcej

 

Koniec bezkarności Pawłowicz

Zrzutka na proces >>>

Koniec bezkarności Pawłowicz.

Kmicic z chesterfieldem

Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie. Walczę o państwo prawa, wolności obywatelskie, w tym wolność od pełnego zła Kościoła. A kaczyści precz!

Krystyna Pawłowicz, która obiecywała zawiesić działalność na Twitterze, właśnie opublikowała kolejne już – po złożeniu tej obietnicy – wpisy. „Tłumaczy” w nich, jak to jest możliwe, że mimo swojego wieku może kandydować do Trybunału Konstytucyjnego. Była posłanka PiS ma 67 lat.

– „ŻADNE przepisy, ani art.3 ustawy o TK, ani art.30 ustawy o SN określający „wymogi” dla bycia sędzią SN – JEDYNY do którego w sprawie „wymogów” odsyła art.3 ustawy o sędziach TK – NIE określają „końcowego” wieku dla kandydowania do SN/TK” – napisała Pawłowicz.

W następnym wpisie dodała: – „Przepis o 65 latach, po osiągnięciu których sędzia SN przechodzi z ustawy w stan spoczynku NIE MA przy tym jednak charakteru bezwzględnego, bo na wniosek tego sędziego można mu PRZEDŁUŻYĆ jeszcze o kilka lat czas wykonyw…

View original post 1 514 słów więcej

 

Zgwałcona Polska

Na światło dzienne wychodzą kolejne fakty dotyczące Mariana Banasia, którego jeszcze nie tak dawno prominentni politycy PiS nazywali kryształową uczciwością. Tym razem okazuje się, że pan Banaś był też współwłaścicielem kamienicy sąsiadującej z tą, gdzie wynajmowano pokoje na godziny.

Z redakcją „Gazety Wyborczej” skontaktowała się Teresa H. S. mieszkająca od lat w USA. Okazuje się, że to właśnie z nią Banaś zakupił nieruchomość przy ul. Krasickiego 26. Kamienica ponad 100 – letnia, trzypiętrowa, o powierzchni ponad 422 m kw. Pani Teresa wyłożyła na jej zakup 200 tys. zł, a Banaś podjął się uwolnienia budynku od niewygodnych lokatorów i to był właśnie jego wkład w biznes. Po 9 latach sprzedali kamienicę za 1,2 mln zł i podzielili się pieniędzmi.

W 2014 roku Teresa H. S. uznała, że należy jej się jeszcze 100 tys. zł z odsetkami i oddała sprawę do sądu. Banaś przyznaje, że nie wywiązał się do końca z zawartej umowy, bo nie udało mu się wyremontować kamienicy, ale nie czuł się zobowiązany do oddania żądanej kwoty. Sprawa w sądzie zakończyła się jego zwycięstwem. Krakowski sąd oddalił pozew pani Teresy, a kamienica jest dzisiaj w rękach firmy Koneser i po generalnym remoncie, jest warta fortunę.

Dziwne, że Teresa H.S., która sama nawiązała kontakt z redakcją „Wyborczej”, nagle zmieniła zdanie i wycofała się. I to akurat wtedy, gdy dziennikarze zaczęli drążyć temat, a nawet spotkali się już z prezesem NIK.

Ciekawe, co przekonało ją, by zrezygnowała? Internauci mają swoje przypuszczenia. Podejrzewają, że to „klasyczny trik z Ojca Chrzestnego: Została złożona propozycja nie do odrzucenia” czy też „Zorientowała się, że może komuś z rodziny przytrafić się jakieś „kuku”. Ot cala tajemnica”.

Gangsterzy i kopulanci w sutannach – tak wygląda sojusz PiS i Kk. Zgwałcili nam Polskę.

Kmicic z chesterfieldem

16 księży archidiecezji gdańskiej w oświadczeniu wysłanym do nuncjusza apostolskiego w Polsce abpa Salvatore Pennacchio potwierdziło prawdziwość informacji zawartych w reportażu TVN24 „Czarno na białym” na temat metropolity gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia. „Ksiądz o abp Głódziu: „Publiczne poniżanie – on jest w tym naprawdę niezły”.

W swoim oświadczeniu duchowni wyrażają gotowość powtórzenia zarzutów wobec abpa Głódzia nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce. Mówią o publicznym poniżaniu przez metropolitę gdańskiego, wymuszaniu pieniędzy i ubliżaniu im za zbyt niskie datki.

Nazwiska 16 księży zostały podane do wiadomości nuncjusza. Treść oświadczenia przekazano też do wiadomości Sekretariatu Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Z reportażu TVN24 wynikało, że składane wcześniej przez księży skargi na postępowanie Głódzia pozostały bez echa. Nie zareagował na nie ani poprzedni, ani obecny nuncjusz  apostolski w Polsce.

– „W tym wypadku tylko systematyczna akcja typu: nie idziemy do kościoła (i nie dajemy na tace i inne) wywoła jakiś efekt, na reakcję z…

View original post 489 słów więcej

 

Kaczyński, nie idź tą drogą!

Kaczyński igra z ogniem, bo zamach na wybory przeciętny Polak łatwo zrozumie.

W Senacie PiS nie ma większości. Nie ma też żadnych dowodów na fałszerstwa wyborcze. Nie ma żadnych przesłanek do protestu. Prezesowi Kaczyńskiemu nie podoba się wynik – i to jest jedyna przesłanka.

PiS wymyśla więc księżycowe teorie, że gdyby głosy nieważne uznać za głosy na kandydata partii rządzącej, to on by wygrał. Ale dlaczego głosy nieważne zaliczać na rzecz PiS, a nie opozycji? PiS nie umie na to odpowiedzieć.

Dopóki suweren dawał partii rządzącej większość – suweren był dobry, a fraza „wola suwerena” nie schodziła z ust polityków PiS. Teraz suweren wierzgnął, więc wolę suwerena PiS usiłuje zmienić metodami niedemokratycznymi.

To moment kluczowy w marszu Kaczyńskiego do autorytaryzmu. Były zamachy na demokrację parlamentarną, na konstytucję, Trybunał Konstytucyjny, na niezależne sądy i niezawisłych sędziów – ale nie było zamachu władzy na wynik wyborów. Kaczyński igra z ogniem, bo zamach na wybory przeciętny Polak łatwo zrozumie. Historia uczy, że fałszerstwa wyborcze były początkiem końca niejednej dyktatury.

Senat z przewagą opozycji to rysa na monolicie władzy. Po maksymalnym wychyleniu wahadło nieuchronnie wędruje w przeciwną stronę. Stąd panika. Nie znalazł się wśród opozycji żaden „senator Kałuża”. PiS uruchamia więc plan awaryjny, bo władzy raz zdobytej… itd.

Nie bez powodu dziesiątki tysięcy ludzi protestowały w lipcu 2017 r. przed sądami w całej Polsce. To wówczas Ziobro, Kaczyński i ich bezwolny prezydent przepchnęli utworzenie nowej izby Sądu Najwyższego – Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Obsadziła ją od zera upartyjniona Krajowa Rada Sądownictwa. Izba ta, przez PiS wymyślona i kontrolowana, rozpatrzy teraz protesty PiS.

W odróżnieniu od trzech protestów wyborczych opozycji – nie ma żadnych podstaw dla sześciu protestów PiS. Nawet chodzący na postronku władzy sąd musi w świetle prawa je odrzucić. Tylko czy w państwie PiS „prawo jeszcze prawo znaczy, a sprawiedliwość sprawiedliwość”?

Przekonamy się, czy sędziowie od Ziobry zmienili togi na pisowskie liberie. Nie mieści nam się to w głowie? Ale od czterech lat dzieją się w Polsce rzeczy, które nie mieszczą się w głowie.

Wielu polityków PiS w latach 80. działało w opozycji demokratycznej. Dziś widać, że można było w niej działać, ale nie być demokratą.

Mam do was naiwny apel – choć wiem, że nie posłuchacie: Nie wchodźcie na ścieżkę wyborczych fałszerstw, bo nie zejdziecie z niej nigdy. Fanatyczne przekonanie o wyłączności waszych racji nie uprawnia was do sprawowania wyłącznej władzy.

Śmieliśmy się razem w czasach PRL z radzieckich dowcipów: „Nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy…”.

Śmiesznie było – ale dziś to wy liczycie głosy.

Tu przeczytasz o klerze i seksie >>>

Kaczyński, nie idź tą drogą, bo czeka cię w najlepszym razie los Janukowycza, w najgorszym Ceaușescu.

Kmicic z chesterfieldem

Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie oszustwa, jakiego miał się dopuścić Kaczyński wobec Birgfellnera. Czekała 259 dni, choć przepisowo powinno być 30, w kółko przesłuchując biznesmena i wlepiając mu grzywny. Dlaczego tak długo? Bo 5 października zmieniły się przepisy dające szanse na dochodzenie sprawiedliwości, a 13 października były wybory

Gerald Birgfellner przy pomocy dwóch swoich adwokatów – Romana Giertycha i Jacka Dubois – złożył 25 stycznia 2019 roku „zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa” opisanego w art. 286 par. 1 kodeksu karnego. Przewiduje on karę do 8 lat dla osoby, która „w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania”.

21 października opinia publiczna dowiedziała się, że śledztwa nie będzie.

Dowodów na to, jak Kaczyński wprowadzał Birgfellnera w błąd dostarczyły zapisy rozmów, które biznesmen zaczął rejestrować widząc, że…

View original post 6 915 słów więcej

 

Kidawa-Błońska: Obniżymy składki na ZUS

– Obniżymy składki na ZUS małym firmom. Będą liczone od pensji minimalnej. Zyskacie prawie 2,5 tysiąca złotych. Jeżeli płacicie CIT, a wasze firmy rosną szybciej niż gospodarka, będziecie płacić niższy podatek, będziecie mieli pieniądze na inwestycje – zapowiedziała kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska podczas sobotniej konwencji w Poznaniu.

Obniżymy składki na ZUS

Małgorzata Kidawa-Błońska kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera podziękowała małym i mikroprzedsiębiorcom za to, że tworzą w całym kraju ponad cztery miliony miejsc pracy.

 To jest naprawdę potęga, a ludzie pracy muszą być szanowani i doceniani – ci, którzy ją wykonują, ale także ci, którzy ją dają, bo jedni i drudzy są od siebie zależni i muszą współdziałać. To wy jesteście także sercem gospodarki i siłą polskiej gospodarki – powiedziała Kidawa-Błońska. Przekonywała, że zdrowa gospodarka to nie „słupki na kartce i prezentacja danych w programie telewizyjnym”.

– Gospodarka to właśnie miejsca pracy i pensja w kieszeni na koniec miesiąca. Gospodarka to marzenie o przyszłości naszych dzieci i o lepszym życiu, a w samym sercu są małe firmy, małe przedsiębiorstwa i ludzie, którzy z odwagą i optymizmem podejmują ryzyko, by te firmy założyć i prowadzić – podkreśliła Kidawa-Błońska. – I nie można im mówić, że się do tego nie nadają – zaznaczyła.

„Jak nie potraficie działać i płacić ZUS, nie nadajecie się do biznesu

Tymczasem w środę w Polskim Radiu, Jarosław Kaczyński oznajmił, że PiS buduje Polskę dobrobytu i zapewnił, że przedsiębiorcy nie będą bankrutować, jeśli tylko będą potrafili funkcjonować w nowej rzeczywistości. Powrócił tym samym do swojej wypowiedzi sprzed dwóch lat, gdy mówił, że ci, których nie stać na opłacenie wysokiego ZUS, nie nadają się do prowadzenia biznesu.

– Jaka jest odpowiedzialność polskich przedsiębiorców? Odpowiedzialność polskich przedsiębiorców jest odpowiedzialnością – można powiedzieć – na dwóch poziomach. Po pierwsze to jest prowadzenie działalności gospodarczej w sposób, który odpowiada tym wspomnianym już tutaj przeze mnie obiektywnym wymogom. To znaczy zdanie sobie sprawy z tego, że istnieje państwo, że istnieją inni. Że to wszystko trzeba brać pod uwagę. Że jeżeli ktoś nie jest w stanie prowadzić działalności gospodarczej w taki sposób i warunkach, to znaczy, że się po prostu do niej nie nadaje. Ja o tym mówię, bo spotykałem się niejednokrotnie z tymi środowiskami i czasem latały takie pustoloty, które w gruncie rzeczy sprowadzały się do tego, żeby te ograniczenia – mówię tutaj także o relacji z pracownikami – odrzucić – dowodził wówcza Jarosław Kaczyński.

– No, więc jeżeli ktoś we współczesnej Europie, we współczesnej Polsce, nie jest w stanie działać efektywnie, jeżeli te ograniczenia nie będą odrzucone, to po prostu powinien zająć się czymś innym – stwierdził.

Pogram Koalicji Obywatelskiej czytaj tutaj >>>

Oto nasz program, który opracowali najlepsi eksperci. Żeby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej.

Kochani Polcy i Polaki, obiecujemy wam, że w ramach wstawania z kolan odbudujemy Stocznię Gdańską, w której zlepimy taśmą masowiec SS „Sołdek 2”.

Nie poprzestaniemy na tym. Odbudujemy jeszcze mnóstwo innych rzeczy, które były źródłem szczęścia i pomyślności naszych ojców, a które zabrała wam Platforma Obywatelska.

W Warszawie odbudujemy Fabrykę Samochodów Osobowych na Żeraniu i natychmiast zaczniemy w niej produkować elektryczne limuzyny Polonez. Już dziś uruchamiamy system przedpłat i talonów, by dać pierwszeństwo w zakupie bojownikom o Dobrą Zmianę i zasłużonym uczestnikom Wielkich Wyjazdów na Węgry.

Odbudujemy PGR-y, Koła Gospodyń Wiejskich, przywrócimy kartki na mięso i co miesiąc damy dodatkowy kilogram woł-ciel z kością na każde dziecko.

W Bielsku-Białej i Łodzi odbudujemy zniszczony przez Tuska przemysł włókienniczy i wznowimy produkcję krempliny tłoczonej w mrozy, z której będziemy szyć garnitury i garsonki, by nasi obywatele wyglądali równie modnie i elegancko, jak pan prezes czy Beata Szydło.

W Chorzowie odbudujemy zlikwidowaną przez PO Hutę Kościuszko i wznowimy w niej produkcję rur żeliwnych.

A w Wałbrzychu znów uruchomimy windy w szybach kopalni Chrobry, którą liberałowie pozbawili złóż. Nasz rząd już zwiększył import węgla, który teraz jedzie do nas pociągami z Rosji i płynie statkami z Afryki. Po przeładowaniu w Gdańsku przewieziemy czarne złoto do Wałbrzycha i wrzucimy je do kopalni Chrobry, skąd wydobędą je nasi górnicy.

Co jeszcze warto odbudować, Drodzy Polcy i Polaki? Co jeszcze chcielibyście wskrzesić spośród rzeczy, których pozbawiła was zdradziecka Platforma Obywatelska? Może audiofilskie magnetofony Kasprzak? Może wodę kwiatową „Być może”? Gospodarskie wizyty I sekretarza Komitetu Centralnego? Festiwal piosenki żołnierskiej w Kołobrzegu? Albo Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk?

W najbliższych tygodniach nasi kandydaci odwiedzą wszystkie gminy, by spotkać się z wami i zapytać, co jeszcze trzeba odbudować. Głęboko wierzymy, że wspólnie zdołamy odbudować drugą Polskę. Pomożecie?

Krzysztof Łoziński:

Więcej >>>

Ziobro wiedział o tym, że do mediów wyciekają poufne informacje nt. sędziów. Ziobro do dymisji

Kropiwnicki: Dzisiaj składamy wniosek o wotum nieufności wobec Ziobry. Liczymy że ta debata odbędzie się w piątek, a najpóźniej 11 września

– Będziemy domagali się wotum nieufności [wobec ministra sprawiedliwości], czyli będzie debata nad całym tym bałaganem w Ministerstwie Sprawiedliwości, całą tą grupą którą coraz ciężej nazywać ludźmi z Ministerstwa Sprawiedliwości, bo to brzmi jak w powieści Orwella, że ludzie, którzy tworzyli hejt, bardzo złe, obelżywe rzeczy, pracowali na wysokich stanowiskach w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro musi wziąć za to odpowiedzialność – stwierdził Robert Kropiwnicki w rozmowie z TVN24.

– Tak, dzisiaj składamy wniosek o wotum nieufności. Liczymy że ta debata odbędzie się w piątek, a najpóźniej 11 września – dodał poseł PO.

Prof. Leszek Balcerowicz (Szkoła Główna Handlowa) skomentował aferę Ministerstwa Sprawiedliwości.

Balcerowicz o aferze w MS

Ostateczną bronią autokratów jest zastraszanie krytyków przez przejęty wymiar sprawiedliwości. Sprawiedliwość jest wtedy tyle warta, co to słowo w nazwie PiS. Pisowska reforma sądów dała jedną korzyść: ujawniła grupę osób, którzy ze względu na ich nędzę moralną czy intelektualną nigdy nie powinni być sędziami. Piebiak to ich osobowy symbol. Ale deprawacja idzie od góry- od Ziobry i Kaczyńskiego. Bez nich nie byłoby awansów Piebiaków. Złe ustroje:opresyjne, skorumpowane, zakłamane opierają się na ludziach o słabych hamulcach moralnych, a silnych dążeniach do pieniędzy lub kariery. Ich czyny, wywołując oburzenie przyzwoitych ludzi, powinny zwiększać presję na zmianę. Jak można wierzyć Ziobrze, że nic nie wiedział o fabryce hejtu w MS? Ziobrze, który sam zasłynął obrzydliwymi wypowiedziami wobec sędziów! Człowiek, ktory jest skrajnym przykładem stronniczości jest ministrem sprawiedliwości! To wystarczający powód, by odsunąć PiS od władzy.

Do działań KGB, SB należało rekrutowanie agentów w środowisku uznawanym przez władze za wrogie i umieszczanie niektórych z nich w oficjalnych organach. Czy to nie przypomina procedury uprawianej przez resort Ziobry? Zobaczcie nazwiska sędziów-hejterów i zarazem członków PiS-KRS. Sędziowie dzielą się na zwykłych i na sędziów Ziobry. Sędziowie Ziobry powinni jak najszybciej przestać być sędziami. Trzeba w tym im pomóc, idąc masowo na wybory. Inaczej będą nas sądzić. Moim zdaniem Ziobro należy do absolutnej czołówki najbardziej niemoralnych ludzi w obozie PiS: notoryczne kłamstwa, skrajna bezczelność, brak empatii, totalna partyjność-przeciwieństwo bezstronności. I taki człowiek ogłasza kodeks etyki dla sędziów! To obraza inteligencji Polaków!

Oglądałem wczoraj program Czarno na Białym w TVN24. Pokazał on Piebiaka, Iwańca, Lasotę, Radzika itp. – bezwstydnych karierowiczów, wybranych przez Ziobrę do naprawy sądów. Ludzie Ziobry w sądach i w prokuraturze są jednym wielkim aktem oskarżenia samego Ziobry.

Dr Ryszard Balicki (prawnik, Uniwersytet Wrocławski): Wiem, że statystyka jest nieubłagana i wszędzie mogą się trafić źli ludzie… Ale ta elita dobrej zmiany, zebrana przez Zbigniewa Ziobro, to nie jest przypadek. Tylko tacy godzili się na udział w dewastacji polskiego wymiaru sprawiedliwości.

– Lata 70 – te. Świetne. PRL tamtych lat była już krajem do życia, a ekipa gierkowska składała się z ludzi, którym rządząca dziś hołota, pod względem etosu państwowego, nie dorasta do pięt – mówi publicysta Waldemar Kuczyński.

Jarosław Kurski (wicenaczelny Gazety Wyborczej): Trzeba przyznać, że selekcję do nagrody Emi, Ziobro przeprowadził perfekcyjnie. W każdym zawodzie są ludzie, którzy się nie nadają: karierowicze, oportuniści, lenie i nieuki. A Ziobro ich wszystkich wyłowił i awansował do MS, KRS i Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Ziobro do dymisji.