Odnowić NATO

Wpis Bernarda Guetty >>>

Kmicic z chesterfieldem

Mamy z czego się cieszyć. Wyraźnie widać, iż Andrzej Duda przegrywa, w szeregach pisowskich i przy Nowogrodzkiej panika.

Niecałe dwa tygodnie do wyborów, a Polska może odzyskać twarz.

Rafał Trzaskowski buduje zupełnie inną wspólnotę: nowoczesną, otwartą i dla każdego.

Ciemnogród Kaczyńskiego, Dudy, Morawieckiego upada, kończy się, wszyscy słyszymy ten trzask.

Trzask.

PiS miał do tej pory solidną broń w postaci narodowego katolicyzmu, za pomocą którego budował właśnie narodowo-katolicką wspólnotę. Datki finansowe rozdawane na lewo i prawo były, oczywiście, ważne, ale za tym stało poczucie przynależności do wspólnoty „prawdziwych Polaków”. Wydaje mi się, że teraz mamy próbę budowania innej wspólnoty i ona zaczyna odnosić sukcesy – wspólnoty Polaków obywateli, zainteresowanych własnym losem, którzy mają coś do powiedzenia na temat tego, co dzieje się w ich kraju, i chcą mówić o tym – mówi prof. Ireneusz Krzemiński, kierownik Pracowni Teorii Zmiany Społecznej Centrum Badania Solidarności i Ruchów Społecznych z UW. Rozmawiamy o…

View original post 389 słów więcej

 

Piaskownica PiS

O sprawie przeszukań CBA w domu prezesa NIK i sytuacji wokół Mariana Banasia rozmawiali politycy w programie „Kawa na ławę” na antenie TVN24. Barbara Nowacka (KO) przypomniała, że jako pierwsi wątpliwości co do osoby Mariana Banasia zgłaszali politycy opozycji. „Byliście głusi, bo jesteście głusi na każdy racjonalny głos opozycji. Coraz bardziej wygląda na to, że Marian Banaś ma na was takie kwity, że boicie się go ruszyć” – mówiła posłanka do przedstawicieli partii rządzącej.

Z kolei szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski stwierdził, że „PiS wykorzystuje służby specjalne do wojny politycznej.” Oczywiście politycy Prawa i Sprawiedliwości stanęli w obronie działań prokuratury, nie widząc w nich żadnego łamania konstytucji, w której istnieje zapis o chroniącym prezesa NIK immunitecie.

Nie można stawiać zarzutów politycznych w sytuacji, w której prokurator prowadzi postępowanie, zleca wykonanie czynności procesowych Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu i jest to robione” – argumentował Andrzej Dera z kancelarii prezydenta.

Zbigniew Girzyński dodał, że „budynki NIK nie są objęte jakimś specjalnym immunitetem, a dokonywanie tam przeszukiwań przez CBA „to są normalne procedury. Jedynymi budynkami chronionymi są budynki Kancelarii Sejmu.”

Całą sytuację najtrafniej podsumował wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL, który zadał jedno proste pytanie: „Czy normalną jest sytuacja, aby agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego wchodzili do gabinetu prezesa Najwyższej Izby Kontroli – instytucji konstytucyjnej, która jest powołana między innymi do kontrolowania takich instytucji jak CBA? Pytanie jest zasadnicze i fundamentalne – czy polskie państwo ma służby, czy służby mają państwo?”

Kmicic z chesterfieldem

Przez kilka dni zdominowała przestrzeń polityczną szefowa sztabu Dudy Jolanta Turczynowicz-Kieryłło.

Kobieta ładna, ale przysłowiowa blondynka, choć kolor włosów ma inny. Dlaczego? Nieciekawa intelektualnie, wątpię, czy dobra prawniczka i popełniająca błędy – zarówno logiczne (marny prawnik zatem) i kulturowe. Co świadczyłoby, iż nie odrobiła wykształcenia, na którym budujemy osobowość.

Dlaczego została szefową sztabu? To świadczyłoby, iż PiS nie ma żadnego zaplecza intelektualnego, nikt znaczny nie chce być na ich usługach.

Związać się z PiS to swego rodzaju wstyd. Dlatego tak marni politycy występują w tej partii i tak beznadziejni dziennikarze ich bronią.

Jeden z liderów Lotnej Brygady Opozycji Arkadiusz Szczurek udzielił wywiadu portalowi OKO.press, w którym to dokonuje rozdziału nienawiści i pogardy.

I należy się z nim zgodzić, iż do Dudy można mieć tylko pogardę, bo to mały człowiek, który nie broni Konstytucji, ale będąc na usługach Kaczyńskiego, będąc jego pachołkiem, łamie Konstytucję.

To w końcu Duda używa języka nienawiści…

View original post 663 słowa więcej

 

Katolicki strzał w kolano przez Jędraszewskiego

Makowski: Zielony katolicyzm – czytaj tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

– Ekologizm to zjawisko bardzo niebezpieczne, bo to nie jest tylko pod postacią nastolatki, to coś co się narzuca, a ta aktywistka staje się wyrocznią dla wszystkich sił politycznych, społecznych – uważa abp Marek Jędraszewski.

O ekologizmie, który stoi w sprzeczności z nauką Kościoła Katolickiego mówił w rozmowie z Telewizją Republika abp Marek Jędraszewski.

– Skwituję to krótko: powrót do Engelsa i do jego twierdzeń, że małżeństwo to kolejny przejaw ucisku, a w imię równości trzeba zerwać z całą tradycją chrześcijańską, bez której my – Europejczycy nie zrozumiemy się, bo jesteśmy w niej wychowywani od tysiącleci. To się kwestionuje przez różne nowe ruchy, a także próbuje się narzucać jako obowiązującą doktrynę – powiedział duchowny.

Więcej >>>

Jako nauczyciel jestem przerażony. Wychodzę do uczniów z Herbertem, Miłoszem i Szymborską a oni do mnie z przekazem TVP. Ja o wartościach a uczniowie o urojonych zagrożeniach lub nieistniejących sukcesach.

Robert Kasiak – nauczyciel…

View original post 198 słów więcej

Na Uniwersytecie Papieskim o masturbacji w ustach i kiszce stolcowej

Kmicic z chesterfieldem

Pieniądze z Polskiej Fundacji Narodowej szły m.in. na przeloty i zakwaterowanie Edmunda Jannigera, byłego doradcy szefa MON Antoniego Macierewicza. OKO.press przypomina inne przypadki hojności Fundacji, a było ich wiele

Nowe fakty w sprawie PFN odkrył Andrzej Stankiewicz z Onetu.

„Za przelot do USA i zakwaterowanie Jannigera PFN zapłaciła w maju (2019 r.) 6 tys. 284 dolary, czyli niemal 25 tys. zł. Hotel kosztował ponad tysiąc dolarów (niemal 4 tys. zł), a bilet lotniczy — 5 tys. 280 dolarów (ponad 20 tys. zł)” – pisze Onet.

Według prawników wynajętych przez Jannigera, młody człowiek towarzyszył wówczas Macierewiczowi na konferencji: „Polska i USA w obronie wolności: od pokonania komunizmu do zachowania suwerenności narodowej”.

Problem w tym – jak wskazuje w Onecie Stankiewicz – że w maju br. Macierewicz od dawna nie był już ministrem.

„Nie wiadomo więc, czemu na wyjazd do USA zabrał na koszt PFN osobę towarzyszącą. Trudno też mówić o…

View original post 4 483 słowa więcej

Kler i pedofilia to dwie powiązane rzeczywistości

– „Pedofilia i homoseksualizm? To są rzeczywistości w jakiś sposób powiązane” – czytamy na Twitterze RMF FM. Słowa te padły na antenie z ust płockiego biskupa pomocniczego Mirosława Milewskiego – gościa porannej audycji w tej stacji.

Ta wypowiedź wywołała falę komentarzy: – „Ktoś mógłby powiedzieć, że bycie księdzem i pedofilia to są „rzeczywistości w jakiś sposób powiązane””; – „Rośnie gorszy od Jędraszewskiego! drżyjcie katolicy”; – „Że też księża czy biskupi zawsze wszystko lepiej wiedzą w sprawie seksu A szczególnie gejowskiego, ciekawe dlaczego?”.

– „Dobry tekst do wykorzystania w drugiej części „Tylko nie mów nikomu”. Klechy dalej nic nie zrozumiały” – dodał jeden z internautów. Pierwsza część dokumentu braci Sekielskich o pedofilii w polskim Kościele miała w internecie kilkanaście milionów odsłon.

Gość RMF FM skorzystał też z okazji, aby skomentować ostatnie doniesienia na temat mobbingu i skandalicznego zachowania arcybiskupa Leszka Sławoja Głodzia . -„23 lata kapłaństwa mam – skoro już te daty przywołuję. Ani święcenia kapłańskie, ani biskupie nie powodują, że człowiek jest wolny od czasami niewłaściwego języka, od zachowań, które mogą stać w sprzeczności ze święceniami. Wiem, że takie rzeczy mogą się wydarzyć” – stwierdził Milewski.  Po czym zapewnił, że ani nigdy nie spotkał się z takimi zachowaniami, ani też nigdy nie słyszał podobnych słów w ustach gdańskiego hierarchy.

Biskup płocki wypowiedział się także na temat Halloween. – „Nie jest grzechem, ale ja oczywiście do tego nie zachęcam – to nic dobrego” – powiedział Milewski. Od kilku lat przedstawiciele polskiego Kościoła z uporem godnym lepszej sprawy piętnują tę dziecięcą zabawę.

Kościół to dzisiaj instytucja szczucia – polski Kościół Nienawiści. Taka wartość chrześcijańska – nienawiść.

Kmicic z chesterfieldem

– „Nie ma niedzieli, żeby proboszcz nie prosił o pieniądze. Czasem człowiek ma wrażenie, że to mamona jest ważniejsza niż Ewangelia. Styl, w jakim mówi jest skandaliczny. Człowiek ma wrażenie, że on żąda, a nie prosi” – powiedział „GW” jeden z parafian kościoła pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Poznaniu. Proboszcz ks. Stanisław Pankiewicz ogłosił bowiem, ile trzeba zapłacić za tzw. wypominki za zmarłych.

Roczne „kosztują” 50 zł – przez cały rok po mszy o godz. 8.00 wyczytywane będzie nazwisko zmarłego.   – „Doszliśmy do ściany, skoro na ambonie padają konkretne kwoty. Jeśli tak, to chyba warto wprowadzić oficjalne cenniki i zainstalować kasy fiskalne” – skomentował inny parafianin.

Inny w mailu nadesłanym do „GW” napisał: – „Jest to dla nas bulwersujące zjawisko godzące w nasze postrzeganie wiary, instytucji Kościoła i nie mające prawa bytu w świetle nauk papieża Franciszka. (…) Jest to nie pierwsza sytuacja, w której zachowanie naszego obecnego proboszcza jest dla…

View original post 1 135 słów więcej

 

Pomnik Jarosława Kaczyńskiego, bo mu się należy, jak Przemysławowi Gosiewskiemu. Polska dziwolągiem

Kaczyński, jest tak ubóstwiany przez partyjnych wyznawców za pieniądze i stanowiska, które się im należą, że wkrótce będą go nazywać: „Bóstwo, Prezes Kaczyński”.

Niemożliwe? A bycie biskupem, Głodziem, sługą Jezusa miłosiernego i poniżanie ludzi jest możliwe? Taki człowiek nie nadaje się na Człowieka, a poucza o człowieczeństwie. Przyzwyczailiśmy się, przecież biskupi nie są kobietami, mimo to pouczają kobiety, jak współżyć i rodzić.

Sarah Silrveman, amerykańska stendaperka (spalszczam), szuka na widowni facetów wierzących w boga, takiego z religią, nieduchowe huju muju. Podczas jej występu, rejestrowanego przez Netflix, zgłosił się protestant. Zapytała, czy pozwoliłby swojemu bogu spuścić się mu w usta. 80% pytanych protestuje. Silverman udowadnia, że akceptują gorsze świństwa, np. zabicie syna pierworodnego przez Abrahama, wojny itd. Ale nie o to chodzi.

Jeżeli dorosły człowiek wierzy, że bóg, obojętnie jakiego wyznania, może się na niego spuścić, a więc jest facetem (w co u nas wierzy chyba 90% populacji) to nic dziwnego, że Głódź może być szanowanym biskupem. Przeprosił księży, będących przez niego na skraju samobójstwa i pewnie ofiary syndromu post traumatycznego. Cóż, chrześcijaństwo od początku miało swoich męczenników. Z braku rzymskich cesarzy, bezrobotnych lwów w Polsce, opatrzność wybiera na oprawców biskupów i wszystko zostaje w domu, bożym. Familiarnie – usprawiedliwiają patologię teolodzy.
W konsekwencji minister edukacji woli, żeby uczniowie, zamiast świętować tęczowy piątek, poszli na groby bohaterów mordowanych za Polskę.

Podmienić LGTB walczących o życie w wolności, na poległych w walce o wolność.

Że mini – ster jeszcze nie wymyślił czczenia tych, którzy bohatersko nie zostali gejami, lesbijkami, trans gender. Ale to kwestia przyszłości.

Pomnika poległych od smogu i wiedzy. Uświadamianie zabija ducha narodu, jakby polska wyjątkowość polegała na byciu idiotą Europy.

Artur Zawisza popierający Konfederację, całym swoim intelektem i autorytetem Polakoholika, jest pozbawiony prawa jazdy za jazdę po pijaku. Co nie przeszkadza mu, gdy jednego dnia został 2 razy złapany przez policję (potrącił rowerzystkę rano, a wieczorem nadal prowadził wóz) stwierdzić: „Nieszczęścia chodzą parami”. Po pierwsze, w jego przypadku, nie chodzą, tylko jeżdżą. Po drugie nie parami, tylko całą Konfederacją.

Prezesi, biskupi, politycy. W normalnym kraju bohaterzy, ale stand-upu, u nas Polski.

Maria Nurowska wypowiedziała się na temat polityki prowadzonej przez Jarosława Kaczyńskiego w kontekście opinii, jakie można przeczytać na temat lider PiS i Polski w prasie zagranicznej.

Nurowska przytoczyła słowa z gazety „New York Times” która w 2018 r. pisała o Kaczyńskim, że znajduje się w szponach bólu, zemsty i paranoi oraz że śmierć brata jest głównym czynnikiem kierującym Jarosławem Kaczyńskim w jego misji przekształcania narodu.

W Kielcach odbyło się uroczyste odsłonięcie pomnika Przemysława Gosiewskiego (polityk PiS zginął w katastrofie smoleńskiej).

Do Kielc zjechali prominentni politycy PiS; premier Mateusz Morawiecki, Beata Szydło, Jarosław Kaczyński, marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

– Przemysław Gosiewski był niezwykłym człowiekiem. Działał zawsze w kierunku, który służył Polsce. Podjął trudną walkę z system postkomunistycznym. Bez niego ta walka nie mogłaby się udać. Śp. Przemysław Gosiewski był człowiekiem utalentowanym, pracowitym, umiał przełamywać wszelkie przeszkody. Jego zasługi były nieporównywalne, budował aktywność rządu. Zmieniał Polskę swoją ciężką pracą. Nie cofał się przed niczym. (…) Bez Przemysława Gosiewskiego nasza organizacja nie byłaby taka prężna. Kiedy przejmował świętokrzyskie struktury, nie było tutaj nic. Był to bastion lewicy. Dwa tygodnie później była już spora grupka działaczy, później jeszcze większa. Do dziś nie wiem, jak to zrobił. Ale potem zrobił jeszcze więcej – wypowiadał się prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Marek Kuchciński (PiS): Przemek Gosiewski, polityk niezwykle skuteczny i bardzo pracowity. Miał dar zyskiwania ludzi do wspólnych spraw i czas dla każdego. Stwarzał świetną atmosferę w pracy całego zespołu współpracowników.

Reakcje internautów:

Sorry, ale cóż takiego Gosiewski zrobił, że aż pomnik?”.

Czy już każdy z PiS-u kto zginął pod Smoleńskiem ma pomnik?„.

Pomnik najdobitniej świadczy, że Putin nie zamachiwał się na Lecha, a na Przemysława. Antoni do roboty!

Sądząc po pomniku, to pewnie prezesik na swoim też będzie wysokim, smukłym i przystojnym – czy blondynem trudno powiedzieć, bo w brązie trudno oddać kolor”.

Kaczotaliban zawsze upamiętnia miernoty, które kiedyś były w polityce, stąd nic dziwnego, że Gosiewskiemu postawią pomnik, to debilizm na maxa, pewnie za dworzec PKP Włoszczowa, gdzie 1 raz w tygodniu przejedzie pociąg. ”Pomnik to człowiek i jego dokonania. Gosiewski zero dokonań.PiS ŻENADA”.

Więcej o III RP >>>

Prawica dorwała Olgę Tokarczuk i szarpie

Przyczynek do dyskusji o służbach, Marianie Banasiu i sprawdzaniu jego historii finansowej.

Laureatka Literackiej Nagrody Nobla Olga Tokarczuk doczekała się haka. Na stronie jednego z prawicowych portali pojawiło się zdjęcie sprzed lat, na którym pisarka w towarzystwie znajomych piecze przy ognisku kiełbasę. W tekście czytamy: „Nie wiadomo, czy było jej wtedy wstyd, gdyż jej twarz nie zdradza większych emocji”.

Chodzi o to, że Tokarczuk znana jest też z działalności na rzecz ochrony zwierząt i w związku z tym m.in. jest od wielu lat wegetarianką. Powiedziała ostatnio podczas spotkania z czytelnikami:

 „Granica między człowiekiem i zwierzęciem jest postawiona w sztuczny sposób. Żyjemy w czasach, które te granice przesuwają. Cudownie jest wiedzieć, że Nowa Zelandia ustanowiła dekretem, że zwierzęta czują i mają swoje prawa. Wydaje mi się, że wszyscy będziemy szli w kierunku Nowej Zelandii i za 50 lat będziemy wstydzili się, że jedliśmy mięso. Jestem pewna, że tak się stanie”. Nigdy nie powiedziała, że urodziła się wegetarianka, ale pretekst do ataku jest, jak znalazł…

Nie pozostał bez reakcji: „Nasze ukochane prawicowe media znalazły wreszcie upragnionego haka na Noblistkę. Otóż, co widać na zdjęciu, ona, wegetarianka od 30 lat jadła kiedyś kiełbasę. Jest to skandal” – napisała Karolina Korwin Piotrowska na Instagramie.

I dodała: „Rozumiem, albo przynajmniej staram się pojąć, że prawicy Nobel dla Olgi się nie podoba, oni tak zafiksowani na polskości, na dumie narodowej, robią teraz wszystko, by nas tej dumy pozbawić, wyrzygać się na nią. Pewnie niedokładnie strawioną patriotyczną kiełbasą. Bez sensu, głupie to, chamskie i tanie. Jak kiełba z Biedry”.

Następnie podsumowała: „Nikt nawet nie sprawdził pewnie, że ta kiełbasa, zjadana przez młodziutka Olgę, to była nasza, Polska, narodowa kiełbasa, ze świni, która wstała z kolan i nosiła dumnie swój polski ryjek”.

O Tadeuszu Rydzyku tutaj >>>

Mniemana miłość PiS i Kościoła kat. do Polski to czysta nienawiść.

Kmicic z chesterfieldem

Arcybiskup Leszek Sławoj Głódź, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego duchowieństwa. Hierarcha, który co miesiąc otrzymuje od 10 do 17 tysięcy złotych emerytury, jest właścicielem 20-hektarowego rancza we wsi Bobrówka na Podlasiu.

Tam też znajduje się pałac arcybiskupa. „To odnowiony budynek starej szkoły, który duchowny odkupił od gminy za 60 tys. zł. Teraz jest warty kilka razy więcej.” Na co dzień duchowny mieszka i urzęduje w rezydencji w Gdańsku.

Od lat krążą legendy o wydawanych przez niego biesiadach, podczas których alkohol leje się strumieniami. „On ma taka głowę, że nigdy nie potrafiliśmy się zorientować, jak dużo wypił. Nic po nim nie widać. Picie przerywał tylko po to, by rzucić niewybrednym żartem o polityku, którego nie lubił, albo żeby kogoś skląć” – komentują współpracownicy arcybiskupa w artykule na portalu wp.pl.

To również oni zwrócili uwagę na zachowanie przełożonego. Przemoc, publiczne poniżanie, znęcanie się, ubliżanie – to tylko część…

View original post 2 238 słów więcej

 

Olga Tokarczuk nie ochrzciła syna

>>>

>>>

Szambo wybiło jak w PRL, a może nawet gorzej.
Dzisiaj miałem taki sen:
Zwalniani pseudodziennikarze TVPInfo dostają dyscyplinarki, a przy drzwiach wyjściowych każdy dostaje w bonusie, kopa w dupę.
Pereira dostaje dwa.
Piękny sen.
#IdziemyNaWybory

Kmicic z chesterfieldem

– „Czy Jędraszewskiego interesuje coś poza LGBT? Ryby, szachy, znaczki, stare kalendarze? Cokolwiek?” – zapytał jeden z internautów w reakcji na najnowszy wywiad z metropolitą krakowskim. Abp Marek Jędraszewski udzielił go wydawanemu przez fundację Tadeusza Rydzyka „Naszemu Dziennikowi”.

– „LGBT to prawdziwie pogańska ideologia, która odrywa nas od prawdy o człowieku i wprowadza na tory, w których jako ludzie tracimy swoją tożsamość wyrastającą z samej naszej struktury biologicznej, określającej nas czy to jako kobiety, czy jako mężczyzn” – powiedział gazecie abp Jędraszewski. Jego zdaniem, LGBT „podważa wszystko, co na temat człowieka głosi chrześcijańska wiara”.

Osoba przeprowadzająca wywiad też nie przebierała w słowach, w pytaniach zawierając tezę, że LGBT „ukrywa się pod takimi hasłami jak tolerancja, mowa nienawiści, równość, takie same prawa dla wszystkich, stop przemocy, uznając za swego największego wroga moralne nauczanie Kościoła”. A oto odpowiedź metropolity krakowskiego na tę sugestię: – „Jak się patrzy na ideologię…

View original post 949 słów więcej

 

PiS zajeżdża sowieckimi onucami

Jeśli się nie zmobilizujemy, jeśli nie pójdziemy na wybory, bo przygniecie nas PiS-owska depresja, musimy się liczyć z utrzymaniem przez PiS samodzielnej większości. Dlatego naprawdę liczy się każdy głos. W najgorszym razie po to, aby walczyć o jaśniejsze odcienie szarości i mroku. W najlepszym razie po to, by zwyciężyć – pisze Cezary Michalski. “Jako totalny polityczny nihilista Kaczyński proponował już konstytucję prezydencką, kiedy walczył o prezydenturę, i konstytucję kanclerską, kiedy starał się o pozycję premiera. Jemu formalny ustrój Rzeczypospolitej jest naprawdę kompletnie obojętny, byleby w tym ustroju rządził on sam, z drobną pomocą legionu wykreowanych przez siebie kreatur” – podkreśla także


Sondaże są kiepskie, choć nie do końca wiadomo, co naprawdę sondują. W wyborach samorządowych i europejskich faktyczny wynik Koalicji (Obywatelskiej, Europejskiej) był wyższy, niż sondażowe prognozy większości zwykłych ośrodków badania opinii. A już na pewno znacznie wyższy, niż sondaże CBOS, które na wielu frontach pełni dzisiaj rolę propagandowej przybudówki władzy.

Te kiepskie sondaże są konsekwencją paru następujących po sobie wydarzeń. Po zupełnie niezłym i dobrze rokującym wyniku Koalicji Obywatelskiej w wyborach samorządowych (wszędzie tam, gdzie PSL, SLD i lokalni samorządowcy popierali tych samych kandydatów, co KO, opozycja wygrywała z PiS-em; wszędzie tam, gdzie PSL, SLD i samorządowcy poszli osobno, wygrywało PiS, nawet jeśli nie zebrało głosów większości) w wyborach do Parlamentu Europejskiego pojawił się Robert Biedroń.

BIEDROŃ ODEGRAŁ ROLĘ TOTALNEGO PSUJA I DESTRUKTORA. NIE POZYSKAŁ ŻADNEGO NOWEGO ELEKTORATU, NIE DOTARŁ DO ELEKTORATU SOCJALNEGO CZY WYBORCÓW Z PROWINCJI (W CAŁEJ NAJNOWSZEJ POLITYCZNEJ HISTORII III RP TYLKO JANUSZ PALIKOT ZMOBILIZOWAŁ W 2011 ROKU NAPRAWDĘ NOWY NIEPRAWICOWY ELEKTORAT).

Biedroń kanibalizował jedynie młodszych wielkomiejskich wyborców KO z wyborów samorządowych. 6,6 procenta oddane na Wiosnę pozwoliło jej szefowi przenieść się do Brukseli, jednak w Polsce przesądziło o nieco wyraźniejszym zwycięstwie PiS-u nad Koalicją Europejską. To nieco wyraźniejsze zwycięstwo zamiast remisu albo „remisu ze wskazaniem” stało się tak potrzebnym Kaczyńskiemu argumentem do wyciągnięcia z koalicji PSL-u. Po odejściu ludowców Schetyna zdołał zebrać wszystkich politycznych reprezentantów dawnego, szerokiego elektoratu PO z czasów, kiedy Platforma rządziła i wygrywała wybory.

Jednak w koalicji nie znalazło się SLD, przez co lewicowi populiści i antyliberałowie w rodzaju Adriana Zandberga, nawalający III RP z lewej strony z taką samą determinacją, z jaką z prawej nawalali w nią PiS-owcy i narodowcy, zamiast w spokoju obumrzeć dostali w prezencie lewar starego SLD-owskiego aparatu, który może ich wprowadzić do Sejmu. W ten sposób

ZARÓWNO NA LISTACH LEWICY, JAK TEŻ NA LISTACH PSL/KUKIZ ZNALEŹLI SIĘ OBOK SIEBIE KANDYDACI, KTÓRZY CHCĄ BRONIĆ LIBERALNEJ DEMOKRACJI PRZED PIS-EM, JAK TEŻ TACY, KTÓRZY BĘDĄ LIBERALNĄ DEMOKRACJĘ RAZEM Z PIS-EM FAKTYCZNIE DOBIJAĆ.

Odcienie bieli i odcienie czerni

Po tych wszystkich smuteczkach i smutkach warto powiedzieć jedno. W tych wyborach naprawdę jest o co walczyć i naprawdę liczy się każdy głos. Wydłużająca się lista afer obozu władzy z pierwszej kadencji rządów PiS zakończyła się mocnym akordem, jakim było namaszczenie przez Kaczyńskiego na szefa NIK człowieka, któremu pieniądze za wynajem nieruchomości w Krakowie płacą tamtejsi znani gangsterzy-sutenerzy.

Wcześniej była afera SKOK-ów, afera “te pieniądze po prostu im się należały”, afera KNF, afera Srebrnej, afera Kuchcińskiego i wiele innych afer, których wspólnym mianownikiem jest traktowania polskiego państwa jako osobistego folwarku Kaczyńskiego i partyjnego folwarku PiS. Standardy kadrowe i standardy rządzenia, które zanurkowały w czasie pierwszej kadencji rządów PiS, w przypadku drugiej kadencji mogą przebić dno.

W TEJ SYTUACJI JEST O CO WALCZYĆ, A SCENARIUSZE WYBORCZE SIĘGAJĄ OD JASNEJ BIELI PO ŻAŁOBNĄ CZERŃ, PRZECHODZĄC PRZEZ WSZYSTKIE MOŻLIWE ODCIENIE.

Rozpoczynając od zwycięstwa KO nad PiS-em (mało prawdopodobne w sondażach, zawsze możliwe w realu). Możliwa jest też przegrana KO z PiS-em, ale w takiej proporcji, która pozwoli KO utworzyć rząd z poparciem jakiejś grupy posłów. Kolejny stopniem zejścia w szarość, ale jeszcze nie w pełen mrok, jest strata przez Kaczyńskiego samodzielnej większości.

Oczywiście będzie wówczas mógł korumpować albo szantażować pojedynczych posłów (jak to kiedyś robił z posłami Samoobrony i LPR) z Konfederacji, jeśli ta wejdzie do Sejmu, albo z PSL/Kukiza, jeśli oni wejdą. Będzie też mógł liczyć na to, że ludzie o radykalnie antyliberalnych poglądach z Lewicy, w rodzaju Zandberga, będą wstrzymywać się w głosowaniach, które mogłyby uratować lub zniszczyć ostatnie instytucje liberalnej Polski.

CO CIEKAWE, KACZYŃSKI – W PRZECIWIEŃSTWIE DO WIELU OFICJALNIE WYPOWIADAJĄCYCH SIĘ PROPAGANDYSTÓW PIS ALBO “SYMETRYSTÓW-OPORTUNISTÓW” Z NIEPISOWSKICH MEDIÓW – WIE, ŻE PIS MOŻE TE WYBORY PRZEGRAĆ.

Dlatego były mu potrzebne różne bezpieczniki. Takie jak kuriozalna druga część posiedzenia starego Sejmu po nowych wyborach, gdzie PiS będzie mógł rzutem na taśmę przegłosować wszystko, co może uniemożliwić lub utrudnić odebranie mu realnej władzy. Widzieliśmy też nominowanie nowego szefa NIK, a wobec jego totalnej kompromitacji wykorzystanie bezkrólewia przynajmniej do przeprowadzenia czystki w kierownictwie Najwyższej Izby Kontroli.

Jest też nowa fala nominacji sędziowskich, które marionetki i hejterów Ziobry i Kaczyńskiego mają uczynić arbitrami w procesach (szczególnie tych odbywających się w sądach warszawskich), w których będzie się rozstrzygała obrona praw jednostek i mniejszości, wolność obrotu gospodarczego w Polsce czy niezależność dziennikarzy i mediów.

OCZYWIŚCIE JEŚLI SIĘ NIE ZMOBILIZUJEMY, JEŚLI NIE PÓJDZIEMY NA WYBORY, BO PRZYGNIECIE NAS PIS-OWSKA DEPRESJA, MUSIMY SIĘ LICZYĆ Z UTRZYMANIEM PRZEZ PIS SAMODZIELNEJ WIĘKSZOŚCI.

Także jednak wówczas może to być zwykła większość i może to być większość pozwalająca odrzucić weto prezydenckie (co uczyni zwycięstwo lub przegraną Dudy w przyszłorocznych wyborach prezydenckich kwestią nieco mniej istotną). Wreszcie może to być w najgorszym razie, jeśli zmarnujemy i rozproszymy nasze głosy, większość konstytucyjna.

A jest to najgorszy scenariusz wcale nie dlatego, żeby Kaczyńskiemu spieszyło się do uchwalenia konstytucji. Będąc totalnym politycznym nihilistą woli on łamać konstytucję uchwaloną przez “wroga”, niż przestrzegać konstytucji uchwalonej przez siebie, za którą (i jej łamanie) musiałby wziąć odpowiedzialność. Jako totalny polityczny nihilista Kaczyński proponował już konstytucję prezydencką, kiedy walczył o prezydenturę, i konstytucję kanclerską, kiedy starał się o pozycję premiera.

JEMU FORMALNY USTRÓJ RZECZYPOSPOLITEJ JEST NAPRAWDĘ KOMPLETNIE OBOJĘTNY, BYLEBY W TYM USTROJU RZĄDZIŁ ON SAM, Z DROBNĄ POMOCĄ LEGIONU WYKREOWANYCH PRZEZ SIEBIE KREATUR.

Jednak większość konstytucyjna dla PiS oznaczałaby legitymizację władzy, która Polskę konsekwentnie niszczy. Zaowocowałaby jeszcze większą brutalnością i pychą tej władzy.

Dlatego naprawdę liczy się każdy głos. W najgorszym razie po to, aby walczyć o jaśniejsze odcienie szarości i mroku. W najlepszym razie po to, by zwyciężyć.

PiS zajeżdża sowieckimi onucami.

Kmicic z chesterfieldem

W czasie wiecu w Częstochowie Jarosław Kaczyński nawiązał do wypowiedzi znanej i cenionej na całym świecie reżyserki, Agnieszki Holland.

Mamy niebezpieczeństwo, że nie będzie tak, jak mówiła pani Holland, która skądinąd po tym, jak mówiła, to później mówiła, że nie mówiła i nawet później kilkudziesięciu reżyserów napisało do mnie list, w którym napisało, że ona nie mówiła tego, co mówiła i to można było usłyszeć. Pani Holland powiedziała, żeby „było jak było”. Jeżeli oni wygrają wybory, to będzie dużo gorzej niż było. Oni nie ukrywają, że chcą zlikwidować demokrację” – w dość oryginalnym stylu wypowiedział się prezes PiS.

Agnieszka Holland poproszona o komentarz do słów Kaczyńskiego, stwierdziła, że czuje się dowartościowana tym szczególnym zainteresowaniem prezesa.

To jest w pewnym sensie zaszczyt. W końcu to szara eminencja polskiej polityki, bardzo sprawczy człowiek. Ma dużo zajęć na głowie, bo właściwie rządzi całym państwem jednoosobowo. Skoro jeszcze ma czas, żeby zajmować…

View original post 1 463 słowa więcej

 

Ziobro chroni swoje bezprawie

No to i jest przedwyborcza debata z udziałem Jarosława Kaczyńskiego, której domagała się opozycja 🙂

Poseł PO Cezary Tomczyk poinformował, że Ministerstwo Sprawiedliwości odmówiło ujawnienia dokumentów dotyczących afery hejterskiej w resorcie Ziobry. Podkreślił, że to pierwszy taki przypadek w tej kadencji parlamentu, kiedy posłom odmówiono przekazania dokumentów, o których przekazanie wnioskowali w ramach sprawowania mandatu poselskiego. – „Dzisiaj przed wyborami Polacy nie mogą poznać prawdy. Jaką tajemnicę ukrywa Zbigniew Ziobro, którego minister Piebiak – który został odwołany – informował o sprawie hejtu? Jaką tajemnicę kryje Ministerstwo Sprawiedliwości, skoro ciągle te dokumenty mają być niejawne?” – pytał Tomczyk.

O próbach uzyskania tych akt, podejmowanych przez posłów opozycji: „Resort Ziobry wciąż nie chce ujawnić dokumentów dot. afery hejterskiej”.

– „Zbigniew Ziobro i jego resort złamał dwie ustawy. Po pierwsze ustawę o dostępie do informacji publicznej i ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Nieprzekazanie nam dokumentów dotyczących afery hejterskiej jest zwyczajnym ukrywaniem dokumentów, które mają charakter jawny. W związku z tą sytuacja jesteśmy zmuszeni pójść do sądu ze Zbigniewem Ziobro i jego resortem. Zaskarżymy opieszałość urzędników, ukrywanie afery hejterskiej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i tam będziemy szukali sprawiedliwości w niezawisłym sądzie” – zapowiedział Mariusz Witczak z PO. Dodał, że resort Ziobry miał ujawnić rejestr umów cywilno-prawnych oraz „księgi wejść i wyjść”.

Według posła Tomczyka, sprawa wygląda tak, „jakby Zbigniew Ziobro, Prokurator Generalny roztoczył parasol ochronny nad szajką hejterów w Ministerstwie Sprawiedliwości”. – „Resort przede wszystkim ukrywa listę umów, które ma z podmiotami zewnętrznymi. Jest bardzo wielu konsultantów, którzy pracują w MS i jedną takich osób jest Dariusz Matecki” – mówił Tomczyk. Poseł PO stwierdził, że Polacy mają prawo dowiedzieć się, jaką rolę w sprawie odgrywa Dariusz Matecki, który startuje w wyborach parlamentarnych z listy PiS w Szczecinie. – „Pan Matecki mówił, że Donaldowi Tuskowi należy się kula w łeb. I to jest człowiek, którego dzisiaj promuje Zbigniew Ziobro. Nie dowiemy się, jakie umowy podpisuje z nim resort sprawiedliwości” – powiedział Tomczyk.

Witczak dodał, że ukrywanie dokumentów przez ministerstwo jest celowe. – „Mamy kampanię wyborczą i kalkulacja PiS, Zbigniewa Ziobry jest bardzo prosta: straty wizerunkowe po ujawnieniu tych dokumentów, być może nawet o charakterze karnym, byłyby niesamowite dla całej formacji w związku z tym wolą je przed opinią publiczną ukrywać” – stwierdził Witczak.

Małgorzata Kidawa-Błońska miodzio, czytaj tutaj >>>

Paralitycy dorwali się do Polski. Zniszczą państwo jak komuchy.

Kmicic z chesterfieldem

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa ze względu na to, że… homofobiczne słowa polityka miały podobać się zgromadzonym na wiecu osobom.

Lider PiS obraził homoseksualistów podczas wystąpienia na Pikniku Rodzinnym w Stalowej Woli. Kaczyński dziękował arcybiskupowi Jędraszewskiemu (autorowi słów o „tęczowej zarazie”) i ostro atakował środowiska LGBT. Zdaniem prokuratury Kaczyński nie popełnił jednak przestępstwa. Pracownicy OMZRiK więcej o sprawie napisali na oficjalnym profilu organizacji na Facebooku.

Czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy. Prokurator odmawia ścigania Jarosława Kaczyńskiego przy pomocy kruczków prawnych, argumentując to tym, że nie będzie ścigał przestępstwa, bo podobało się wielu osobom, które były świadkami jego popełnienia” – napisano w social mediach Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Jak się okazuje, prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, nawet gdy OMZRiK odwołał się od jej decyzji. „Prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia, a gdy się odwołaliśmy, odmówiła…

View original post 1 056 słów więcej