Olga Tokarczuk nie ochrzciła syna

>>>

>>>

Szambo wybiło jak w PRL, a może nawet gorzej.
Dzisiaj miałem taki sen:
Zwalniani pseudodziennikarze TVPInfo dostają dyscyplinarki, a przy drzwiach wyjściowych każdy dostaje w bonusie, kopa w dupę.
Pereira dostaje dwa.
Piękny sen.
#IdziemyNaWybory

Kmicic z chesterfieldem

– „Czy Jędraszewskiego interesuje coś poza LGBT? Ryby, szachy, znaczki, stare kalendarze? Cokolwiek?” – zapytał jeden z internautów w reakcji na najnowszy wywiad z metropolitą krakowskim. Abp Marek Jędraszewski udzielił go wydawanemu przez fundację Tadeusza Rydzyka „Naszemu Dziennikowi”.

– „LGBT to prawdziwie pogańska ideologia, która odrywa nas od prawdy o człowieku i wprowadza na tory, w których jako ludzie tracimy swoją tożsamość wyrastającą z samej naszej struktury biologicznej, określającej nas czy to jako kobiety, czy jako mężczyzn” – powiedział gazecie abp Jędraszewski. Jego zdaniem, LGBT „podważa wszystko, co na temat człowieka głosi chrześcijańska wiara”.

Osoba przeprowadzająca wywiad też nie przebierała w słowach, w pytaniach zawierając tezę, że LGBT „ukrywa się pod takimi hasłami jak tolerancja, mowa nienawiści, równość, takie same prawa dla wszystkich, stop przemocy, uznając za swego największego wroga moralne nauczanie Kościoła”. A oto odpowiedź metropolity krakowskiego na tę sugestię: – „Jak się patrzy na ideologię…

View original post 949 słów więcej

 

Państwo mafijne PiS

Dziennikarz Wojciech Czuchnowski i wydawca Gazety Wyborczej wygrali w Sądzie Najwyższym z partią rządzącą.

W 2016 r. PiS postanowił wytoczyć cywilny proces o ochronę dóbr osobistych redaktorowi Gazety Wyborczej – Wojciechowi Czuchnowskiemu i wydawcy gazety.

Dziennikarz GW w 2015 r. napisał tekst o tym, jak prezydent Andrzej Duda ułaskawił skazanego nieprawomocnie na więzienie za nadużycie władzy Mariusza Kamińskiego. W artykule padł zwrot „tak działa państwo mafijne – który nie spodobał się politykom PiS.

Wyrok Sądu Najwyższego

– To już trzeci i ostateczny tym razem wyrok w sprawie komentarza z listopada 2015 r. Krytycznie oceniliśmy w nim decyzję prezydenta Andrzeja Dudy, który nie czekając na zakończenie procesu ułaskawił swoich partyjnych kolegów: Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika – informuje Gazeta Wyborcza.

Wojciech Czuchnowski: Wygraliśmy z PiS przed Sądem Najwyższym! Wyborcza miała prawo napisać o „mafijnym państwie” PiS – uznał w czwartek Sąd Najwyższy. Zdaniem SN tak ostra ocena „nie wykraczała poza granice dopuszczane w debacie publicznej”.

***

Oświadczenie Sądu Najwyższego

W dniu wczorajszym (10.10) Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego nakazujący dziennikarzowi oraz wydawcy gazety zamieszczenie przeprosin partii politycznej w części zmieniającej wyrok Sadu pierwszej instancji i oddalił apelację partii w sporze o ochronę dóbr osobistych w związku z artykułami opublikowanymi w listopadzie 2015 r. na łamach pozwanej gazety. Według Sądu Najwyższego ostra ocena zawarta w kwestionowanych przez powódkę opiniach zawartych w tych artykułach nie wykraczała poza granice dopuszczalne w debacie publicznej.

Reakcje internautów:

Mamy to oficjalnie, na piśmie, ze stemplem SN. Państwo PiS to państwo mafijne. Można już oficjalnie używać tego zwrotu”.

Wybór jest prosty: albo układy mafijne PiS, albo Polska demokratyczna”.

Czyli to prawda, że PiS stworzyło mafijne państwo. Szczerze mówiąc jak się tak przyjrzeć i przeanalizować od początku, od pierwszych decyzji, niepublikowania wyroków TK i gdy Duda nie mając kompetencji wybrał kogo chce zaprzysiąc na sędziów TK, widać było, na co się zanosi”.

Jest to wielkie zwycięstwo wolności słowa i wolnych mediów. A także zwycięstwo niezależnych sądów i niezawisłych – godnych najwyższego szacunku – sędziów.

W czwartek 10 października w wielu polskich miastach odbyły się pikiety świeckich katolików, którzy domagają się liberalnych zmian w Kościele. Chrześcijanie demonstrowali m.in. w Krakowie, Poznaniu i Szczecinie. My odwiedziliśmy protest w ostatnim z wymienionych miast. (O proteście w Krakowie: „Katolicy chcą odzyskać Kościół z rąk diabelskich biskupów”).

Protestujący zebrali się przed bramą główną seminarium duchownego na ul. Pawła VI w stolicy Zachodniego Pomorza. Zgromadzone osoby trzymały transparenty z napisami „OdzyskajMY nasz Kościół” i świece, które miały symbolizować żałobną atmosferę zgromadzenia. Na początku organizatorzy odczytali list przygotowany przez inicjatorów ogólnopolskiego ruchu.

Jesteśmy katolikami. Czujemy, że coraz rzadziej w Kościele Rzymskokatolickim w Polsce słyszymy przesłanie Jezusa. Zamiast o miłosiernym Bogu płynie do nas głos pełen podziałów i niechęci do innych. Część z nas boi się iść na niedzielną Mszę w kościele parafialnym, nie chcąc znów słuchać słów pełnych lęku, a nierzadko też – potępienia i nienawiści. Mamy dość patrzenia na twarz Kościoła w Polsce, który reprezentują właściwie wyłącznie biskupi i księża. Kościół to nie tylko oni” – rozpoczęli inicjatorzy zgromadzenia, którzy naprzemiennie wymieniali się kartkami i odczytywali treść listu.

Szczególną uwagę przykuł dalszy fragment wiadomości, w której poruszono problem wszechobecnej w Kościele nienawiści, homofobii i ksenofobii. „Bolą nas i ranią słowa o „tęczowej zarazie” i wszelkie wypowiedzi katolików wykluczających mniejszości: w ostatnim czasie głównie osoby LGBT+, ale również Żydów, muzułmanów czy niewierzących. To słowa, które odpychają wielu wiernych od Kościoła, wykluczają katolików LGBT+, ich rodziny oraz przyjaciół. Z pokorą i szacunkiem chcemy przeprosić wszystkie osoby, które zostały obrażone i upokorzone słowami przedstawicieli naszego Kościoła. Nie ma na nie naszego przyzwolenia” – grzmieli zgromadzeni pod seminarium wierni. Po odczytaniu apelu zgromadzone osoby pogrążyły się w symbolicznej ciszy, a następnie odmówiły „Modlitwę Pańską”.

Jak się okazało, nie byli oni członkami żadnych organizacji i zwołali się całkowicie oddolnie. „Łączy nas światopogląd. Organizatorzy akcji dokładnie trafili w punkt i myślą podobnie jak ja” – przyznał pan Ryszard, jeden z uczestników religijnej manifestacji. „Jestem katolikiem, zostałem ochrzczony, choć nie pozostawiono mi wyboru i nie miałem w tej sprawie wiele do powiedzenia. Kościół oddala się od ludzi. Chciałbym, żeby Kościół był taki, jak mówił ten człowiek sprzed dwóch tysięcy lat, który wyprzedzał swoją epoką i wyprzedza tą obecną. Tylko tyle” – kontynuował mężczyzna.

Inicjatorami ogólnopolskiej akcji są Jakub Juzwa, Aleksandra Radzio, Karol Wilczyński i Jola Szymańska – przygotowali oni apel skierowany do katolickich hierarchów. Chcą oni większej tolerancji i zreformowania Kościoła, który – ich zdaniem – przestał już pełnić swoją pierwotną funkcję i stał się miejscem pełnym „strachu” i „potępienia”. Pełną treść listu przeczytać można na portalu AVAAZ.org; pod apelem podpisać może się każdy internauta, który zgadza się z postulatami głoszonymi przez ruch „OdzyskajMY nasz Kościół”.

W Polsce mamy sytuację, iż władza jest mafijna, a władza duchowa diabelska.

Kmicic z chesterfieldem

W milczeniu kilkudziesięciu katolików protestowało przed budynkiem krakowskiej kurii. Już po raz drugi przyszli na Franciszkańską pod papieskie okno, żeby pokazać, że nie godzą się mowę nienawiści sączącą się z kościelnych ambon. Przynieśli kartki z hasłem: „Odzyskajmy nasz Kościół”. Zapalili też świece – „na znak solidarności z każdym, bez wyjątku”.

Po raz pierwszy pojawili się w tym miejscu latem tuż po wygłoszeniu przez metropolitę krakowskiego skandalicznych słów („Abp Jędraszewski znów bulwersuje – mówi o „nowej zarazie”: już nie czerwonej, a tęczowej”). Wtedy okryli się tęczową flagą, a na kartkach napisali: „tęczowa zaraza to ja”.

Po ponad dwóch miesiącach znów przyszli na Franciszkańską. – Ostatni raz byłem tu, kiedy zmarł papież Jan Paweł II. Dziś jego okno jest zamurowane. Trudno o lepszy symbol polskiego Kościoła dzisiaj” – powiedział „Wyborczej” pan Krzysztof. A pani Irena dodała: – „Wielu upatruje dzisiejszej twarzy Kościoła w postawie abpa Jędraszewskiego. Nie podoba mi się…

View original post 4 375 słów więcej

 

Antychrześcijański biskup Jędraszewski nie ma serce, a żyje. Cud!

Małgorzata Kidawa-Błońska – miodzio >>>

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył do Prokuratury Rejonowej w Pabianicach, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez arcybiskupa Marka Jędraszewskiego.

Jako podstawę prawną OMZRiK wskazał art. 257 Kodeksu karnego: „Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”

Chodzi konkretnie o słowa: „Ja sobie mogę łatwo wyobrazić, że za jakiś czas, (…) powiedzmy w roku 2050 nieliczni biali będą pokazywani innym rasom ludzkim tu na terenie Europy, tak jak Indianie są pokazywani w Stanach Zjednoczonych. Byli sobie kiedyś tacy ludzie, którzy tu zamieszkiwali, ale przestali istnieć na własne życzenie, ponieważ nie potrafili uznać tego, kim są od strony biologicznej” – wypowiedziane przez metropolitę krakowskiego w 2013 roku.

„Biskup Marek Jędraszewski publicznie wypowiadał zdania w których straszył białe dzieci tym, że te o ciemnym kolorze skóry chcą im zrobić krzywdę. Jędraszewski przypisywał wszystkim ludziom o ciemnej karnacji złe intencje i twierdził że stanowią „zagrożenie dla białych ludzi” – uzasadniają złożenie zawiadomienia działacze OMZRiK.

Przedstawiciele Ośrodka zostali już w tej sprawie przesłuchani w charakterze świadków. W najbliższych dniach prokuratura powinna podjąć decyzję o wszczęciu śledztwa.

Kiełbasa Kaczyńskiego to katastrofa Polski. Prezes robi z Polaków idiotów

Najnowsze obietnice złożono w trakcie konferencji prasowej, która odbyła się w siedzibie PiS na ulicy Nowogrodzkiej. „Chcielibyśmy zapowiedzieć wartość – wiarygodność. Zapewniliśmy, że program zostanie zrealizowany, i tak się stało. W ciągu pierwszych stu dni zostaną uchwalone ustawy i programy. Dotyczy to tzw. małego ZUS-u, będzie 13. i 14. emerytura, chodzi też o plan stu obwodnic i dopłaty dla rolników” – rozpoczął swoje przemówienie prezes Jarosław Kaczyński.

Głos po nim zabrał Mateusz Morawiecki. Wszystkim obywatelom, którzy ukończyli 40. rok życia, zapewnimy badania” – mówił konserwatywny polityk. Premier opowiadał też o uldze dla przedsiębiorców, której wprowadzenie przewidziano na 1 stycznia następnego roku.

Nowe zapowiedzi PiS zostały nazwane „piątką na 100 dni”. W ich zakres wchodzi: mały ZUS. 500 dla firm, 13. i 14. emerytura, pakiet kontrolnych badań profilaktycznych, program budowy 100 obwodnic i plan na rzecz równych dopłat dla polskich rolników.

Program rozbudowy obwodnic ma wynieść aż 20 miliardów złotych. „Pokazaliśmy naszą skuteczność. Pokażemy ją, jeśli wyborcy nam zaufają. Tych pięć punktów niech będzie naszym bardzo mocnym zobowiązaniem i obietnicą na kolejne kwartały. Chcemy zawrzeć pakt z obywatelami. Co cztery lata chcemy taki pakt z Polakami odnawiać. Chcemy, żeby Polska była krajem dobrobytu” – skomentował propozycje Mateusz Morawiecki.

PiS – z pewnością – dysponuje wewnętrznymi badaniami na temat wyborczych upodobań Polaków. Czyżby notowania partii rządzącej były coraz gorsze? Obietnice, w końcu, nie wzięły się znikąd i zapewne podyktowane są malejącym poparciem dla „dobrej zmiany”. 13 października może być sporym zaskoczeniem dla Jarosława Kaczyńskiego i jego ekipy.

Małgorzata Kidawa-Błońska – miodzio. Czytaj tutaj >>>

Program Koalicji Obywatelskiej >>>

Czy będziemy mieli XXI-wieczną wersję Świętej Inkwizycji, gdyby PiS wziął większość parlamentarną, a zwłaszcza konstytucyjną? Mamy do czynienie z klasyką: Targowicą. Sprzedajni politycy i sprzedajny kler – przerabialiśmy to już w historii. Kaczyński dąży do powtórki.

Kmicic z chesterfieldem

Na Marszu Równości w Lublinie tydzień temu zatrzymano małżeństwo z domowej roboty ładunkiem wybuchowym. Miał zostać użyty przeciwko uczestnikom manifestacji. Czyżby głoszenie z ambon o „tęczowej zarazie” wywołało efekt „samotnych wilków” prowadzących prywatny dżihad po tym, czego nasłuchali się od radykalnych imamów w meczetach Londynu czy Paryża?

„Przyzwolenie na język pogardy stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa”

RPO Adam Bodnar czuje rosnące zagrożenie homofobicznym terroryzmem. Zaraz po zatrzymaniu małżeństwa z Lublina wydał oświadczenie „STOP homofobicznej i transfobicznej przemocy!”:

„Wzywam do zaprzestania działań, które prowadzą do realnego zagrożenia osób LGBT. (…) Nie możemy nadal tolerować wykluczania ze wspólnoty tworzonej przez wszystkich mieszkańców naszego kraju całej grupy społecznej. Pamiętajmy też, że nieprzekraczalną granicą wolności słowa jest godność drugiego człowieka. (…)

Z wielkim niepokojem obserwuję narastanie uprzedzeń, nienawiści, a także słownej i fizycznej agresji wobec osób LGBT. Moje obawy i stanowczy sprzeciw tym bardziej wzbudza fakt, że te niebezpieczne napięcia społeczne nie tylko nie są postrzegane jako wymagające reakcji i eliminacji zagrożenia…

View original post 2 674 słowa więcej

 

4 lata rządów PiS to kołtuństwo, nacjonalizm, klerykalizm, antyeuropejskość, korupcja, zamordyzm maniaka władzy

Małgorzata Kidawa-Błońska miodzio, czytaj tutaj >>>

Kaczyński odchodzi – więcej tutaj>>>

Media donoszą, że Zarząd Stowarzyszenia sędziów Polskich „Iustitia” skierował do prokuratury zawiadomienie dotyczące pracowników ministerstwa sprawiedliwości, KRS i innych urzędów państwowych. Zarzut kierowany w stronę ministerstwa jest poważny, bowiem dotyczy „działania grupy przestępczej” związanej z pracownikami zamieszanymi w działania dyskredytujące polskich sędziów, czyli znanych z tzw. afery hejterskiej w ministerstwie sprawiedliwości.

Więcej o gangu Ziobry – tutaj >>>

Przewodniczący Zespołu ds. Prawa Karnego Iustitii, Jakub Kościerzyński uzasadnia złożone zawiadomienie: – „Z doniesień medialnych oraz własnych obserwacji wiemy, że w ramach Ministerstwa oraz innych urzędów centralnych działała zorganizowana grupa przestępcza, która wynosiła poufne informacje z resortu i wykorzystywała je do nękania sędziów Rzeczypospolitej Polskiej. W ramach tych działań tworzono także nieprawdziwe informacje, fałszywe dowody, które następnie były podstawą wszczynanych postępowań wyjaśniających lub dyscyplinarnych wobec sędziów”.

„Iustitia” zarzuca prokuraturze kierowanej przez Zbigniewa Ziobry, będącego jednocześnie ministrem sprawiedliwości, brak podejmowania inicjatywy w celu wyjaśnienia sprawy. Według sędziów prokuratura “nie podejmuje z urzędu realnych czynności, zmierzających do wykrycia sprawców tego procederu“. O aferze hejterskiej jest głośno od dłuższego czasu, przez co zdążyło wypłynąć już sporo informacji na jej temat. Wiemy mniej więcej o tym, że działania kierowane były w stronę Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf.

Afera hejterska

Przypomnijmy, że afera hejterska wybuchła, gdy portal Onet.pl ujawnił informacje o skoordynowanej akcji pracowników ministerstwa sprawiedliwości przeciwko wielu sędziom. Do ich oczerniania w sieci były wykorzystywane różnego rodzaju plotki, pogłoski z życia prywatne, a także informacje z dokumentów, do których osoby publikujące nie powinny mieć dostępu. – Urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości skupieni na forum dyskusyjnym „KASTA” wykorzystywali dla celów przestępczych informacje, z którymi zapoznali się w związku z pełnionymi funkcjami i wykonywaną pracą w Ministerstwie Sprawiedliwości. Cytowane w publikacjach medialnych sformułowania mają charakter znieważający, poniżający, naruszają godność osób pełniących urząd sędziego oraz godzą w wizerunek organów takich jak sądy powszechne, Sąd Najwyższy”. – komentuje Dorota Zabłudowska z zarządu Iustitii. – “Rozpowszechniane przez członków grupy KASTA wszelkimi dostępnymi kanałami medialnymi nieprawdziwych informacji oraz anonimów, nierzadko skutkowało podejmowaniem przez rzeczników dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych postępowań wyjaśniających oraz wszczynaniem postępowań dyscyplinarnych, co stanowiło dodatkową dotkliwą dolegliwość dla ofiar grupy” – kontynuuje Zabłudowska

Reakcja Zbigniewa Ziobry

Do całej sytuacji odniósł jest minister Zbigniew Ziobro, który uważa, że wszelkie działania pracowników były ich prywatną inicjatywą, a jeżeli pojawiały się nieprawidłowości reagował natychmiastowo: – „Kiedy dowiedziałem się, że doszło do tych zachowań po stronie niektórych sędziów, którzy ze mną współpracują, to ja wyciągnąłem natychmiast konsekwencje, odwołując osoby, które takie zachowania popełniły” – deklaruje minister sprawiedliwości.

Sam pozew nazywa wciąganiem go w sędziowską wojenką oraz – “że pan prezes Iustitii powinien w pierwszej kolejności ten pozew skierować wobec samego siebie, ponieważ jest osobą odpowiedzialną za obronę systemowej patologii w polskim sądownictwie oraz jest osobą odpowiedzialną za mowę nienawiści. Za inwektywy, wyzwiska, jakie jego koledzy, jego środowisko, przez cztery lata kierowali pod adresem sędziów, którzy zdecydowali się współpracować z demokratycznie wybraną władzą”.

Jak zareaguje prokuratura na złożone powiadomienie? Znając historię dotychczasowych sporów kierowanych przeciwko ekipie rządzącej, nie można oczekiwać szybkiego postępowanie. Tak jak w przypadku innych afer dotyczących polityków partii rządzącej, przykładowo słynnych dwóch wież Kaczyńskiego, prokuratura potrafi długo przeciągać w czasie zajęcie choćby stanowiska.

Rozmowa z Martą Lempart >>>

#PrzebijamyBańkęPiSu Musimy dotrzeć do zwolenników PISu, którzy oglądają tylko Wiadomości w #GoebbelsTV itp propagandówki. Oni nie zdają sobie sprawy z większości faktów niekorzystnych dla PiS! Stąd ta akcja Przekaż w necie zwolennikom PiS te NIEZNANE im info Bądźmy #SilniRazem

Tak, ta teza  w czasach #Piskomuna jest podstawą „rządów”.

Kościół a Ciemnogród polityczny

Małgorzata Kidawa-Błońska miodzio -tutaj >>> 

Zjednoczona Prawica w swoim programie poświęciła roli Kościoła katolickiego w państwie cały podrozdział. Lewica złożyła kilka stanowczych obietnic zmierzających do rozdziału państwa od Kościoła. Reszta partii w sprawie relacji państwo-Kościół nawet się nie zająknęła.

Zjednoczona Prawica

Jak w swoim programie Zjednoczona Prawica (sojusz Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski i Porozumienia) opisuje rolę Kościoła katolickiego w państwie polskim?

  1. „Doceniamy rolę religii w życiu społecznym oraz szczególne znaczenie wiary katolickiej dla Polaków”.
  2. „(…) podkreślamy, że Kościół katolicki w Polsce odegrał i odgrywa wyjątkową rolę, odmienną niż w historii innych narodów. Była ona nie tylko narodowotwórcza i cywilizacyjna, ale także ochronna”.
  3. „Można być Polakiem, nie będąc katolikiem ani osobą wierzącą, nie sposób jednak uznać, że polskość może istnieć bez tego dziedzictwa, jakie wniósł Kościół katolicki„.
  4. „Nauka Kościoła katolickiego, polska tradycja i polski patriotyzm silnie się ze sobą połączyły, budując tożsamość polityczną narodu”.
  5. „Zbieżność między nauką Kościoła katolickiego a tradycją narodową jest wyraźnie widoczna w odniesieniu do rodziny. Polska tradycja traktowała ją zawsze jako szczególne dobro, a w okresie utraty niepodległości była także w bardzo wielu przypadkach ostoją narodowej tożsamości„.
  6. „Kościół katolicki jest depozytariuszem i głosicielem powszechnie znanej w Polsce nauki moralnej. Nie ma ona w szerszym społecznym zakresie żadnej konkurencji, dlatego też w pełni jest uprawnione twierdzenie, że w Polsce nauce moralnej Kościoła można przeciwstawić tylko nihilizm„.
  7. „(…) specyficzny status Kościoła katolickiego w naszym życiu narodowym i państwowym jest wyjątkowo ważny; chcemy go podtrzymać i uważamy, że próby niszczenia i niesprawiedliwego atakowania Kościoła są groźne dla kształtu życia społecznego”.
  8. „Związki między polityczną tożsamością narodu, chrześcijaństwem oraz zakorzenieniem w tradycji europejskiej są w polskiej tradycji szczególne„.
  9. „Wszystkie ideologie i siły zewnętrzne, które dążyły do odebrania Polakom podmiotowości i rozbicia wspólnot rodzinnych, zaczynały od uderzenia w katolicyzm i w Kościół katolicki„.

Koalicja Obywatelska

W programie nie ma ani słowa o Kościele katolickim, religii, wierze czy chrześcijaństwie.

Lewica

Najważniejsze obietnice wyborcze dotyczące Kościoła:

  1. Koniec finansowanych z budżetu państwa lekcji religii w szkołach. Religia nie będzie już nauczana w placówkach oświatowych. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze zostaną przekazane na dodatkowe lekcje języka angielskiego.
  2. Opodatkowanie kleru. Księża będą musieli obsługiwać kasy fiskalne, a docelowo zniesione zostaną wszelkie przywileje podatkowe kościołów i związków wyznaniowych. „Zobowiążemy kościoły do ujawniania przychodów na takich samych zasadach, jakie dotyczą organizacji pozarządowych”.
  3. Likwidacja Funduszu Kościelnego. Ta pozycja zostanie wykreślona z budżetu. Pozwoli to zaoszczędzić 156 mln zł (tyle na Fundusz Kościelny państwo przeznaczyło w 2018 roku). „W obecnym otoczeniu gospodarczym i po zakończeniu prac Komisji Majątkowej nie ma uzasadnienia dla dalszego funkcjonowania tej instytucji”.

PSL-Koalicja Polska

W programie nie ma ani słowa o Kościele katolickim, religii, wierze czy chrześcijaństwie.

Konfederacja

W programie nie ma ani słowa o Kościele katolickim, religii, wierze czy chrześcijaństwie.

Więcej >>>

Pisowskie Pokraki ośmieszają imię Polski

Prawo i Sprawiedliwość nie wyciągnęło żadnych wniosków z przegranej kandydatury Beaty Szydło, która miał zostać przewodniczącą komisji zatrudnienia i spraw socjalnych Parlamentu Europejskiego. Była premier nie była mile widzianą kandydatką, stąd po przegranym głosowaniu Polsce zaproponowano w kuluarach zmianę kandydatki z gwarancją poparcia naszych partnerów. Jednak rząd wolał iść na starcie, w efekcie Szydło ponownie przepadła, a ważne stanowisko otrzymała zamiast Polki polityk ze Słowacji.

W przypadku komisarza ds. rolnictwa, którego miał wyznaczyć rząd PiS, szykuje się podobny scenariusz. Po fatalnym przesłuchaniu Janusza Wojciechowskiego, który okazał się całkowicie nieprzygotowany merytorycznie w sprawach rolnictwa, w Brukseli oczekuje się nowej kandydatury na to stanowisko. Z tego powodu, jak donosi “Rzeczpospolita” przyspieszono ponowne przesłuchanie Polaka z 14 na 7 października, aby móc szybciej odrzucić jego kandydaturę, ponieważ Bruksela nie chce opóźniać wyłonienia całego składu Komisji Europejskiej. Polska jednak zamiast uniknąć blamażu i z twarzą zaproponować kogoś mniej kontrowersyjnego, uznała, że będzie forsować Wojciechowskiego za wszelką cenę. Mamy więc podobną sytuację jak z Beatę Szydło, czy wcześniej przeciw Tuskowi, z kandydaturą Jacka Saryusza-Wolskiego. Rzecznik rządu pytany, czy polska strona musi szukać nowego kandydata, zaprzeczył. “My cały podtrzymujemy kandydaturę Janusza Wojciechowskiego i liczymy na to, że ona w przyszłym tygodniu zostanie zaakceptowana i z tej kandydatury nie wycofujemy się. Uważamy, że to jest bardzo dobra kandydatura, posła przez wiele lat do Parlamentu Europejskiego, osoby, która zna się na rolnictwie, w związku z tym to jest bardzo dobry kandydat i dziwią mnie trochę te opinie, które pojawiają się w Parlamencie Europejskim”.

Rzecznik ocenił także, sam Wojciechowski podczas przesłuchania wypadł dobrze. Nie przeszkadzał w tym fakt, że gdyby rzeczywiście tak było, to jego kandydatura byłaby już w zasadzie zaakceptowana. Zamiast tego jednak skierowano do niego pytania z oczekiwaniem uściślenia odpowiedzi i wyznaczono kolejne przesłuchanie, które jest spowodowane niepowodzeniem poprzedniego.

Można by pomyśleć, że to jest gra dyplomatyczna ze strony rządu, jednak tego typu twarda, ignorująca realia europejskiej polityki rozgrywka była przez PiS kilkakrotnie przeprowadzana. Zawsze z tragicznym dla wizerunku kraju skutkiem. Zdaje się jednak, że wstawanie z kolan tyczy się tylko skoków na spółki i stanowiska, a kiedy chodzi o dobre imię kraju, to “prawdziwych patriotów” to już zupełnie nie obchodzi.

Pisowskie Pokraki ośmieszają imię Polski.

Kmicic z chesterfieldem

– Mam nadzieję, że Mateusz Morawiecki będzie premierem przez bardzo wiele lat. Może nawet pobije Cyrankiewicza – mówił Jarosław Kaczyński.

Więcej o Kaczyńskim u Rydzyka tutaj >>>

Pozwani zostali:

  • Zbigniew Ziobro, który reprezentuje Skarb Państwa
  • były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak
  • sędzia Jakub Iwaniec, któremu po publikacjach Onetu cofnięto delegację do MS
  • były Prezes Sądu Okręgowego w Gliwicach sędzia Arkadiusz Cichocki
  • były szef biura KRS Tomasz Szmydt
  • prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie i członek KRS Rafał Puchalski

Pozew został złożony przez prof. Krystiana Markiewicza, prezesa „Iustitii”, za „szerzenie zorganizowanej nienawiści wobec niego i środowiska sędziowskiego”.

Małgorzata Kidawa-Błońska miodzio, czytaj tutaj >>>

Profesor żąda zakazania pozwanym rozpowszechniania informacji lub twierdzeń dotyczących jego życia prywatnego oraz rozpowszechniania nieprawdziwych twierdzeń na swój temat”. Domaga się również przekazania 50 tys. zł na rzecz Fundacji Dom Sędziego Seniora oraz publikacji przeprosin w Rzeczpospolitej, Gazecie Wyborczej, TVN24, Polsat News oraz TVP Info.

– „Od miesiąca czekałem…

View original post 905 słów więcej