PiS z innej planety. Inwazja z Mgławicy Kurduplów

Wielka Brytania opuściła UE 31 stycznia 2020. Była jej członkiem od 1 stycznia 1973.

– Brexit to fatalna wiadomość dla Polski i dla całej Unii Europejskiej. Tracimy ważnego sojusznika i tego już nie odwrócimy. Jednak teraz przed nami konkretne zadania – Polska musi zająć miejsce Wielkiej Brytanii przy głównym stole unijnym – komentował w programie Kawa na ławę (TVN24) lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz.

Coraz częściej słychać głosy, że kolejnym krajem, który opuści europejską wpólnotę będzie Polska – patrząc na niechęć polityków Prawa i Sprawiedliwości do instytucji EU, oraz nieakceptowanie zasad wspólnoty. Premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z portalem money.pl zaprzecza jednak temu:

– W obozie rządzącym nikt o takim scenariuszu nie mówi i nie myśli. Przypomnę to kolejny raz, polexit jest równie niemożliwy, jak np. germanexit – deklaruje szef rządu PiS i przypomina, że polskie społeczeństwo jest bardzo prounijne.

W sondażu dla Faktów TVN 89 procent Polaków uważa, że Polska powinna pozostać w Unii Europejskiej. 42 proc. badanych przychyla się do opinii, że polityka europejska PiS może doprowadzić do wyjścia Polski z UE. 6 proc. opowiedziało się za opuszczeniem UE przez Polskę. 5 proc. ankietowanych nie miało zdania.

– Morawiecki zaprzecza, że PiS chce polexitu. Kłamstwo. Oni odrzucają wszystko, co ogranicza im władzę. Unię Europejską też. Dlatego kłamią, że wolne sądy to dyktat eurokratów”. Dlatego klaszczą brexitowcom, układają się z LePen i Salvinim, szczują propagandą na UE. Ich władza ponad dobro Polski – komentuje senator Marcin Bosacki.

Dziennikarz Tomasz Lis wypowiada się na temat potencjalnego polexitu w kontekście ataku polityków PiS i prezydenta Andrzeja Dudy na sądy:

 Prezydent, który podpisze ustawę kagańcową i zbliży nas tym do Polexitu, nie zasługuje na tym, by być prezydentem Polaków. Na razie lecą notowania PiS-u, za chwilę Dudy (najnowszy sondaż Kantar – red.). PiS w sprawie sądów nie ustąpi, bo wszechwładza, to rdzeń projektu politycznego Kaczyńskiego. Tym bardziej nie powinni ustąpić obywatele – demokraci, bo dla nas to jedna z najważniejszych redut. Może najważniejsza. Jeśli na czas ich nie powstrzymamy, Polska z tej UE wyjdzie, a wtedy wylądujemy na podwórku, na którym będzie rządził Kaczyński ze swoimi zbirami. Jeszcze mamy szansę. Jeszcze. Narody czasem robią bardzo niemądre rzeczy. Żegnajcie Brytyjczycy. A my uczmy się na cudzych błędach.

Lis zachęca także do najnowszego Newsweeka w którym przeczytamy m.in. o europosłach partii Jarosława Kaczyńskiego.

* powinno być: Rady Europejskiej.

Tusk dla BBC – czytaj tutaj >>>

 

Kmicic z chesterfieldem

Wbrew pozorom mediów obiektywnych mamy, jak na lekarstwo. Mediów takich, do których sięgasz po informację, aby wiedzieć, co się dzieje i nie sprawdzać, co kryje się pod powierzchnią.

Sprawdzać, kto im płaci? Jak niedawno przekonaliśmy się z Wirtualną Polską, która miliony czerpała z resortu Ziobry.

Tak zwani symetryści stosują metodę „rżnięcia w krocze”, siadają na mniemanej barykadzie i relacjonują w stylu: PiS jest faktycznie złe, ale Platforma była nie lepsza.

Takie jaja, takie zbuki stosują dziennikarze z „Rzeczpospolitej”, szczególnie beztalencie Michał Szułdrzyński, a czasami naczelny Bogusław Chrabota.

PiS stoi aferami, codziennie ujawnia się kilka, a nie tylko jedna. To swoisty rekord świata godny Księgi Guinnessa. Przypomnijmy sobie PO: zegarek Nowaka warty 30 tys. zł, który kupił za swoje, ale nie ujął w zeznaniu majątkowym.

Symetryzm to choroba, która nazywa się dupizm. Daję PiS-owi dupy, który dyma, ale udaję, że nie jestem dymany.

Symetryzm świetnie ujmuje Przemysław Szubartowicz, który ustosunkowuje się…

View original post 460 słów więcej

 

Wyrok TSUE: w Polsce mamy do czynienia ze stanem bezprawia

Więcej >>>

Więcej >>>

We wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE wyda wyrok, który może okazać się największą porażką rządu PiS na arenie międzynarodowej. Chodzi o badaną przez Trybunał niezawisłość Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. 

Więcej na ten temat >>>

Więcej >>>

Cała rozmowa z Tomaszem Siemoniakiem tutaj >>>

Więcej >>>

Duda jest do ogrania, a może z nim wygrać tylko kandydat Platformy Obywatelskiej.

Cały tekst Surdykowskiego >>>

Gwałcenie i molestowanie w polskim Kościele kat. jest niemal jak sakrament dla świeckich

Manuela Gretkowska na temat zdarzenia z udziałem 13-latka w kościele w Bełchatowie. Policja została wezwana do świątyni przez duchownych po tym, jak nastolatek nie połknął komunii po otrzymaniu jej od księdza – tylko schował do kieszeni.

Komentarz Gretkowskiej 

Bełchatów słynął z syfu smogowego, od wczoraj smogu kościelnego. Zalega w Polsce równo, ale tam jego stężenie wzrosło po przemówieniu Kaczyńskiego: „Kto podniesie rękę na Polskę, ten podniesie ją na Kościół”. Bez tych słów, księżom nie przyszłoby do głowy wystukać numeru alarmowego. Policja broni państwa i Kościoła, bo są jednym. A największym osiągnięciem prezydenta Polski, jest uratowanie hostii przed upadkiem. Ratował Chrystusa, jak Bond spadającego drinka, bezbłędnie, precyzyjnie ino marynarka furkotała. I ten uśmiech na koniec – Podziwiaj Narodzie, tatusiu i Matko Boska, ale jestem zajebisty…13-latek przeciwnie, z powodu niedyspozycji profanował sakrament i wezwano matkę. 13-latek ma prawo do niedyspozycji umysłowej jako niepełnoletni. Nie w Kościele, tu jak po Bar Micwie jesteś dorosły. Ale czy dzieci – ofiary pedokleru wezwałyby policję?

Żaden z przestępców, jeszcze żyjących, pokazanych w filmie Sekielskich, nie skontaktował się z ofiarą, nie zaproponował zadośćuczynienia. Kościół jest przecież ciałem mistycznym, którego nie imają się podatki, prawo, odpowiedzialność. Gwałcenie, molestowanie przez mistycznych członków tego zgromadzenia będzie niedługo sakramentem dla świeckich.

Nie wiem, czy policja w Bełchatowie jechała do kościoła z włączoną syreną. Skoro księżom zachciało się inkwizycji, ministerstwo spraw wewnętrznych niech inwestuje w nowe policyjne koguty. Powinny wyć „Boże coś Polskę”. Prezes tak chciał, równając Polskę z Kościołem.

Sądzę, że nie ma ludzi głupich, są tylko źli. Ale ci źli są najgorsi. Do tego uświęceni i bezkarni; prezes, biskup, itpolska.

– Postępek z chłopakiem w Bełchatowie jest niepokojący, jeśli chodzi o nastawienie szefów komisariatów policji. Wygląda na to, że utożsamiają rolę policji państwowej z rolą policji partyjnej, a nawet religijnej, jakby Partia-Państwo i Kościół były jednym. To groźny symptom – komentuje publicysta Waldemar Kuczyński.

Reakcje internautów:

Dostali przyzwolenie od prezesa ….więc podnoszą ręce…nie ważne … że dziecko…”.

Smog kościelny, najtrafniejsze określenie, jakie słyszałam… samo sedno, jeśli chodzi o atmosferę w naszym kraju… trafione, choć bardzo smutne”.

Jak to mawiał dr House:,, nie ma ludzi zdrowych są tylko niezdiagnozowani,, ale jak dopuściliśmy do tego, że tacy nami rządzą? Niech każdy odpowie sobie sam w zaciszu własnego sumienia, jeśli oczywiście je używa. Amen”.

To wszystko takie żałosne, niemożliwe wręcz do ogarnięcia…my zamiast do przodu to cofamy się…pozwalamy by ciemnota nami rządziła, ogłupiała nas. Najgorsze, że przyzwyczajamy się i dajemy przyzwolenie na wszelkie draństwa…”.

Pomału, pomału, zaczynamy otwierać oczy jeszcze trochę i kościoły będą świecić pustkami, przecież nie jesteśmy aż t a k i m i głupcami ???????”.

Zarazę pisowską roznoszą tzw. symetryści, m.in. z „Rz”, którzy nie wykonują profesji dziennikarskiej, ale są lokajami obecnej władzy. Dzięki nim Kaczyński ma się tak dobrze.

Kmicic z chesterfieldem

Wybory 13 października obaliły wiele mitów politycznych, m.in. ten, że zwycięzca jeszcze zyskuje potem w sondażach. Zjednoczona Prawica przekonuje się właśnie, jak wiele wydarzeń może zatruć radość z triumfu.

Po trzech tygodniach, które minęły od zwycięskich dla Zjednoczonej Prawicy wyborów parlamentarnych, u jej polityków trudno dopatrzyć się satysfakcji. Choć ugrupowanie osiągnęło historyczne zwycięstwo, rozpocznie nową kadencję z 235 posłami, a więc z taką samą liczbą jak cztery lata temu. A przecież w tym czasie PiS dokonał w polskiej polityce przewrotu kopernikańskiego – co opisał Paweł Musiałek z Klubu Jagiellońskiego – obwieszczając społeczeństwu, że czas transformacji się skończył, że nie trzeba oszczędzać, że można przelewać pieniądze z budżetu wprost do kieszeni wyborców…

View original post 1 037 słów więcej

 

Niemka szefową Komisji Europejskiej – Ursula von der Leyen

Parlament Europejski wybrał przewodniczącą Komisji Europejskiej. Za jej kandydaturą zagłosowało 383 deputowanych.

Duda to faktycznie tylko d…pa, a Morawiecki zakłamany do trzewi. Polska cierpi na padaczkę władzy PiS

Zbigniew Hołdys skomentował wystąpienie prezydent Andrzeja Dudy w Waszyngtonie. Prezydent zaatakował w obecności prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa sędziów Sądu Najwyższego.

Prof. Jadwiga Staniszkis o Dudzie:

Więcej >>>

O Dudzie jako Dupie tutaj >>>

ALARM! Dobry Znajomy premiera, miliarder Tomasz Misiak chce zakazać sprzedaży książki „Morawiecki i jego tajemnice”. Misiak twierdzi, że obrażają go informacje o jego powiązaniach z Mateuszem Morawieckim, Markiem Falentą i Rosją” – napisał na Facebooku Tomasz Piątek autor książki „Morawiecki i jego tajemnice”.

Okazało się bowiem, że – choć trafiła już ona na półki księgarskie – do sądu wpłynął właśnie wniosek o zakazanie jej sprzedaży. Nie złożył go jednak ani sam premier, ani nikt z jego partii tylko właśnie Tomasz Misiak przedsiębiorca, były senator i „dobry znajomy premiera”.

Warto podkreślić, że miliarder nie złożył do sądu żadnego pozwu, ale jedynie wniosek o wstrzymanie sprzedaży, a ten nie został jeszcze rozpatrzony.

Jak zapewnia sam Piątek w rozmowie z portalem naTemat fakty i informacje zawarte w publikacji pochodzą m.in. z Krajowego Rejestru Sądowego, ze strony internetowej firmy Misiaka (Work Service) oraz z opublikowanych rozmów Morawieckiego, nagranych w restauracji „Sowa & Przyjaciele”.

Dziennikarz zaapelował również o czytanie jego książki „póki jeszcze można”.

W komentarzach internauci spekulują jednak, że być może przyczyna takiej decyzji przedsiębiorcy jest całkiem inna, niż ta oficjalna. „Boją się”, „Muszą nieźle portkami trząchać, że chcą zakazać sprzedaży książki”, „Początkowo udawali spokój, a teraz działają. Wydaje im się, że nikt nie zauważy. Trzeba o tym trąbić” – brzmią niektóre z nich.

Nie ma praktycznie tygodnia, żeby Mateusz Morawiecki nie chwalił się, jak Polska pod rządami PiS to kraj mlekiem i miodem płynący.

Tym razem Mateusz Morawiecki nie omieszkał pochwalić się, że za czasów rządów dobrej zmiany pensja minimalna wzrosła już o 700 złotych. Szef rządu nie wspomniał oczywiście, że rząd nie daje Polakom swoich pieniędzy, lecz środki własne pracodawców i pracowników, a najbardziej zyskuje na tym… budżet państwa.

W opublikowanym na Twitterze filmie premier chwali się, że rządy Prawa i Sprawiedliwości podwyższyły pensję minimalną już o 700 złotych. W jej efekcie od 2020 roku najniższe świadczenie nie będzie mogło być niższe niż 2450 złotych miesięcznie. To o 200 złotych więcej niż obecnie.

Mowa oczywiście o kwocie brutto. Dziś pensja minimalna wynosi 2250 zł brutto, co oznacza realną wypłatę w wysokości 1634 zł. Po jej podniesieniu od 2020 roku do 2450 złotych brutto, najmniej zarabiający dostaną 1774 zł na rękę. To oznacza realną podwyżkę w wysokości 140 złotych miesięczne.

Szef rządu chełpi się tym, że będzie to de facto jak dodatkowa, 13. pensja w skali roku.

„Przed nami czasy europejskiego poziomu życia i gospodarki na europejskim poziomie” – kwituje premier.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że premier ma o swojej ekipie rządowej wyjątkowo wysokie mniemanie. Ale z tym europejskim poziomem życia to jednak trochę przesadził…

Czy w 2014 r. mieliśmy do czynienia – jak stwierdził Bartłomiej Sienkiewicz – z „zamachem stanu przeprowadzonym w demokratycznym kraju”?

Taśmy Marka Falenty od początku ich ujawnienia, czyli od 2014 roku, miały co najmniej podwójny zapaszek i wpisują się w epikę PiS, której oblicze raczej znamy, ale treść szczegółowa jest na razie ukryta, choć się coraz bardziej ujawnia.

Więcej >>>