Koń i Ziobro. Patataj, patataj…

Gdzie ten kompromis? Więcej o powodach wizyty wiceszefowej KE.

oko.press/komisja-europe

– Nie postrzegałam tego jako zaproponowanego kompromisu. Omawialiśmy różnice, one są bardzo dobrze znane, dotyczą np. procedur unijnych. Mówiliśmy także o wpływie politycznym, o efekcie kumulacyjnym różnych zmian, które pojawiają się w różnych ustawach dotyczących sądownictwa – powiedziała Vera Jourova. Unijna komisarza przyznała, że obie strony zgodziły się co do tego, że będą kontynuować debatę zarówno na platformie technicznej, jak i politycznej. – Jak mówiłam już wcześniej, dla mnie to spotkanie nie służyło negocjowaniu, ale było bardzo ważne. Ważne było, abym mogła słuchać i rozumieć motywy stojące za prowadzoną reformą. Myślę, że ważne było także dla ministra Ziobro, że usłyszał z mojej strony stanowisko Komisji, a także otwartość na dialog z naszej strony – dodała unijna polityk.

Do tej sprawy odniósł się na antenie TVN24 Tomasz Grodzki. – Kompromis Ziobry to żaden kompromis. Eksperci z Francji czy Niemiec mówili, jak to jest naprawdę. Traktuję go w kategoriach żartu – stwierdził marszałek Senatu. Jego zdaniem istnieje już rozwiązanie patowej sytuacji: – W Senacie trwa procedowanie nowej ustawy o KRS, to byłby „lek na całe zło”, jak głosi piosenka.

Więcej tutaj na temat konia i Ziobry >>>

Kmicic z chesterfieldem

Chyba już nie mamy wątpliwości, gdzie Kaczyński prowadzi Polskę.

Chciałoby się go zapytać:

– Dokąd towarzyszu, prezesie zmierzamy?

– Na Wschód – taka jest odpowiedź.

Będą się wypierać. Pisowcy jako formacja mentalna nigdy nie weszli do Unii Europejskiej. Nie odpowiada im wolność i decydowanie o sobie przy wsparciu krajów cywilizowanych o tradycji demokratycznej.

Oni muszą być trzymani za mordę. Kaczyński, Duda, Morawiecki, Szydło – nigdy nie wyszli z PRL, tam zostało ich rozumienie świata.

Erich Fromm nazywa to „ucieczką od wolności”. Boją się jej, a jeżeli dodamy taka przypadłość, iż najbliższe im pasożytowanie na obcym ciele, więc ie dziwmy się, że tyle kradną.

Kongresmeni USA apelują do Dudy o odrzucenie ustaw sądowych PiS. „Wejście tego prawa [ustawy dyscyplinującej] w życie stanowić będzie znaczący krok w tył. Erozja zasad demokracji niweczyć będzie wielki postęp, jaki przez dekady uczyniła Polska, budując nowoczesne, demokratyczne państwo”.

O liście kongresmenów USA do Dudy czytaj tutaj…

View original post 387 słów więcej

 

Prezes odchodzi, PiS zaczyna się walić. Dlatego takie złodziejstwo i łapanie, co popadnie

Odejście Jarosława Kaczyńskiego z polityki będzie oznaczało koniec PiS i Zjednoczonej Prawicy. Choć niektórzy znający kulisy działania partii rządzącej twierdzą, że nie taki prezes straszny, jak go malują, ponoć to on nadal rozdaje karty w prawicowym obozie.

Tyle że w ostatnim czasie w tym ostatnim doszło do zmian na szachownicy. Hetmani stają się powoli pionkami, zaś dotychczasowe pionki walczą o oficerskie pagony.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że Kaczyńskiego nie było na ostatnich urodzinach Radia Maryja. To nie był foch. To jasne pokazanie o. Tadeuszowi Rydzykowi, że przestał być niezbędny. Zresztą nie tylko on.

Ziobro i inni do odstawki?

Na dworze prezesa urośli ostatnio Mariusz Błaszczak, Joachim Brudziński, Anna Bielecka, Julia Przyłębska, Maciej Łopiński i Krzysztof Sobolewski. Tyle że ponoć nawet oni nie mogą liczyć na 100-procentowe zaufanie Kaczyńskiego, który w polityce z niejednego pieca chleb jadł.

By nie szukać daleko, wystarczy zauważyć, że wpływy stracił Waldemar Paruch. Kaczyński przez długi czas wierzył w jego analizy i badania. A te pokazywały, że PiS wygra wybory do Sejmu i Senatu i będzie miał tam większość konstytucyjną. Skoro idzie tak dobrze, po co zmieniać strategie. Okazało się jednak, że Paruch mylił się. Przez to wypadł ponoć z łask lidera.

To jednak nie wszystko. Prezes nie jest także zadowolony z tego, że Porozumienie i Solidarna Polska zrobiły dobre wyniki w wyborach do Sejmu. Dziś nie może nawet nazywać tych partyjek przystawkami, bowiem bez nich straci władzę. Jak kłopotliwy to fakt, pokazała walka o 30-krotność, jaką podjął Jarosław Gowin.

Większa liczba posłów równała się jednak utracie zaufania w oczach Kaczyńskiego. Zbigniew Ziobro i Gowin mogą czuć się zagrożeni.

PiS bez Kaczyńskiego

Co gorsza, takim zachowaniem i niechęcią do partnerów rosnących w siłę, Kaczyński osłabia PiS, a może nawet skazuje na przyszły upadek. Dlaczego? Zauważmy, że PO potrafiło przetrwać odejście Andrzeja Olechowskiego, potem polityczny upadek Macieja Płażyńskiego i wreszcie przeprowadzkę Donalda Tuska do Brukseli. Dziś może i partia jest podzielona, ale nadal stosunkowo silna.

A teraz wyobraźmy sobie PiS bez Kaczyńskiego. Ten nie wychował sobie następcy. Po jego odejściu z polityki (a to musi nastąpić np. przez kwestie biologiczne) jego polityczne dziecko rozpadnie się na małe ugrupowania, które mogą nawet zostać skonsumowane przez Porozumienie lub Solidarną Polskę. Prezes nie ma bowiem w swoim otoczeniu delfina, ale dwa żarłoczne rekiny, które – gdy tylko poczują krew – zaatakują i wyrwą dla siebie jak najwięcej mięsa. Wątpliwe, by bracia Kaczyńscy tak wyobrażali sobie dziedzictwo PiS, gdy zakładali partię ok. dwie dekady temu.

Kmicic z chesterfieldem

Kogo ewentualnie miałby na myśli wielki Honore de Balzac, gdy pisał o zerach poprzedzających nazwisko.

„Niektóre istoty są jak zera. Trzeba im cyfry, która by ich poprzedzała, a wówczas nicość ich nabiera dziesięciokrotnej wartości.”.

Najlepszy plan posegregowania śmieci.

Tomasz Sakiewicz i media, którymi kieruje, rozpoczęły kolejną ohydną kampanię. Tym razem jej celem ma być szkalowanie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.

Ta obrzydliwa akcja ma polegać na wysyłaniu marszałkowi kopert. Nagonka na prof. Grodzkiego od kilku tygodni trwa też w kontrolowanych przez PiS państwowych mediach.  – „We wtorek na konferencji prasowej obnażę kłamstwa i pokażę, że to nie jest atak na doktora Grodzkiego, który przez 36 lat lekarskiej praktyki nie miał najmniejszej sprawy o naruszenie etyki czy korupcję. To atak na polski Senat i funkcję marszałka” – zapowiedział w „Gazecie Wyborczej” Tomasz Grodzki.

– „Obrzydliwe. Szczujecie na człowieka. Mało wam śmierci Adamowicza? Jak można tak kłamać, niszczyć czyjeś życie, bez grama dowodów?!”…

View original post 1 868 słów więcej

 

Kleofas Wieniawa protestował w obronie wolnych sądów

>>>

W wielu miastach odbywają się demonstracje w obronie sędziów, którzy – jak twierdzi stowarzyszenie Iustitia – są represjonowani. Pikietujący zbierają się pod hasłem „Robimy to dla wszystkich”. Główna manifestacja odbywa się przed Ministerstwem Sprawiedliwości w Warszawie.

„Robimy to dla wszystkich. Organizujemy to wydarzenie, aby wyrazić swój sprzeciw wobec tego, co się dzieje obecnie w naszym kraju. Robimy to dla wszystkich Polaków, niezależnie od wieku, wyznania, miejsca zamieszkania czy poglądów politycznych” – napisał w liście zachęcającym do wzięcia udziału w demonstracji Krystian Markiewicz, szef Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Główna manifestacja odbywa się przed Ministerstwem Sprawiedliwości w Warszawie. Są tam m.in. były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński, szef Iustitii Krystian Markiewicz czy zawieszony sędzia z Olsztyna Paweł Juszczyszyn.

Markiewicz: Nie ma na to zgody, panie ministrze

– Spotykam się przede wszystkim z młodymi sędziami. To są ci sędziowie, którzy są na pierwszej linii, którzy najwięcej ryzykują w swoich zmaganiach z bezprawiem – mówił Wojciech Hermeliński. Sędzia podkreślił jednak, że na demonstrację przyszedł bronić sędziów starszych stażem. – Do nich są kierowane oburzające słowa ze strony najwyższych przedstawicieli władz. Mówi się o nich, że to są sędziowie, którzy swoje nominacje uzyskali w czasach komunistycznych, niemalże wręcz od generała Jaruzelskiego i insynuuje się, że pewnie jest to dla nich większa satysfakcja, niż gdyby mieli je otrzymywać teraz, od władzy niepodległej – powiedział.

Może autorzy tych haniebnych słów zajrzeliby do własnych metryk i zobaczyli, co tam jest napisane. Czy jest tam Rzeczpospolita Polska czy Polska Rzeczpospolita Ludowa, czy jest orzeł w koronie, czy bez korony

– dodał.

Krystian Markiewicz: Nie przestraszymy się

Jak stwierdził na demonstracji Krystian Markiewicz, „idealny układ zamknięty zareagował” na żądanie Pawła Juszczyszyna dostarczenia przez kancelarię premiera list poparcia KRS. Po tym wobec olsztyńskiego sędziego wszczęto postępowanie dyscyplinarne, a następnie został zawieszony przez prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie. – Pawłowi (Juszczyszynowi – red.) zabrano to, co dla niego najważniejsze, czyli możliwość bycia sędzią. Cała machina w ciągu jednego tygodnia zwaliła się na jego życie zawodowe, prywatne, rodzinne. Zaczęto straszyć Pawła i wszystkich innych sędziów, którzy będą mieli odwagę wykonywać orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Ja mówię: nie przestraszymy się, nie ma na to zgody, panie ministrze sprawiedliwości – powiedział do zgromadzonych Krystian Markiewicz. – Nie damy się zastraszyć słowom pana premiera, który mówi, że my podważamy praworządność i niszczymy stabilność – dodał.

Sędzia Juszczyszyn: Jesteśmy silni, nie wiecie nawet jak bardzo

– Władze przychodzą i odchodzą, dlatego warto być przyzwoitym. Robimy to dla wszystkich. Apeluję do sędziów: nie dajcie się zastraszyć, bądźcie niezawiśli, bądźcie odważni. Jesteśmy silni, nie wiecie nawet jak bardzo – mówił na proteście zawieszony sędzia Paweł Juszczyszyn.

Manifestacje w obronie sędziów w całej Polsce

Oprócz Iustitii manifestacje popierają m.in. Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce Pro Familia i Stowarzyszenie Sędziów Themis. Jak informuje sonar.wyborcza.pl zaplanowane zostały w większości dużych miast – m.in. Wrocławiu, Krakowie, Szczecinie, Olsztynie czy Lublinie – ale ludzie zbierają się też przed sądami w mniejszych ośrodkach jak choćby Zamość czy Stalowa Wola.

Organizatorzy protestu domagają się:

  • natychmiastowego przywrócenia do orzekania Sędziego Pawła Juszczyszyna,
  • powołania niepolitycznej Krajowej Rady Sądownictwa,
  • likwidacji politycznego systemu represji wobec sędziów, tj. rozwiązania Izby Dyscyplinarnej SN i odwołanie rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Piotra Schaba i jego zastępców Michała Lasoty i Przemysława Radzika,
  • zapewnienia obywatelom prawa do niezależnego sądu w tych sprawach, w których na skutek udziału neo-KRS w procedurach nominacyjnych skład sądu został uznany za wadliwy,
  • szanowania i wykonywania przez władzę ustawodawczą i wykonawczą orzeczeń polskich i europejskich sądów, w tym wyroku TSUE z 19.11.2019 r.

– Politycy chcą, żebyśmy się ich bali. Ale nic z tego, bo my składaliśmy przysięgę – mówili w niedzielę sędziowie na placu Mickiewicza w Poznaniu. Kilkaset osób demonstrowało tam w geście solidarności z tymi sędziami, których represjonuje władza.

Ginąłem w tłumie, ale można mnie dojrzeć.

epoznan.pl

Sędzina Monika Frąckowiak

Sędzina Olimpia Barańska-Małuszek

Do Kaczyńskiego: Brunner, nie z nami takie numery. Zastraszanie sędziów

PiSowscy parlamentarzyści mają pomysł, jak dyscyplinować sędziów – alarmuje Dziennik Gazeta Prawna i podaje, że jak wynika z nieoficjalnych informacji, jego realizacja uniemożliwi sędziom podważanie decyzji przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, wskazanych przez nową KRS.

PiS przestraszył się konsekwencji orzeczenia TSUE, które było bezpośrednim powodem orzeczenia wydanego przez sędziego Pawła Juszczyszyna w Olsztynie, nakazującego ujawnienie listy sędziów podpisanych pod kandydaturami do KRS„- czytamy w Gazecie Prawnej.

Z dalszych informacji dowiadujemy się, że projekt wzorowany jest na przepisach niemieckich i francuskich oraz przewiduje możliwości karania m.in. sędziów, którzy sprzeniewierzają się zasadom wymiaru sprawiedliwości oraz szkodzą interesom stron. Sędziowie mają być apolityczni i mają mieć całkowity zakaz „rozważań politycznych”.

„Jeżeli taki projekt naprawdę pojawi się w Sejmie to na pewno nie pozostawiamy tego bez stanowczej reakcji” – mówi Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Zdaniem sędziego wprowadzenie tego typu rozwiązań jest spowodowane tym, że rządzącym nie udało się, mimo wszystkich przeprowadzonych do tej pory zmian w prawie, zastraszyć sędziów. „Choć wyobrażam sobie, że teraz będzie się nas wsadzać do więzień za orzecznictwo, to jednak wydaje się, że chodzi przede wszystkim o wywołanie efektu mrożącego. Przecież ostatecznie wszystko i tak będzie zależeć od sądów – zauważa prezes Markiewicz.

Poselski projekt ustawy ma trafić do Sejmu w przyszłym tygodniu. Według DGP w prace nad nim, zaangażowany jest resort sprawiedliwości i otoczenie premiera. Podobno wie o nim też prezydent.

PiS jak ten wróg Klossa, więc mówmy im: Brunner, nie z nami takie numery.

Kmicic z chesterfieldem

Mówiąc cynicznie, opozycja dziś powinna po cichu wspierać Banasia i trzymać za niego kciuki i mówić „Marian, nie poddawaj się”, bo to jest sytuacja niszcząca dla PiS-u – mówi prof. Marek Migalski. – Jesteśmy państwem rozchwianym, rozmontowywanym, wewnętrznie niespójnym. Nie mam poczucia powagi polskiego państwa w tej sytuacji, bo jeżeli to państwo dopuściło kogoś takiego jak pan Banaś na jeden z najwyższych urzędów państwowych, a teraz nie potrafi sobie z nim poradzić, to to nie buduje powagi Rzeczpospolitej – dodaje

JUSTYNA KOĆ: O co chodzi w tej grze Mariana Banasia z PiS-em? Dwa dni temu wyglądało na to, że mamy układ – Banaś oddaje NIK pod kontrolę PiS-u mianując polityków tej partii na wiceprezesów NIK-u, a PiS zostawia Banasia w spokoju.

MAREK MIGALSKI: Też miałem wrażenie, że został zawarty jakiś pakt między Banasiem a PiS-em, dlatego że nominacje na wiceprezesów musiały być konsultowane z Nowogrodzką, a po drugie politycy tej partii robili wszystko na komisji pod przewodnictwem posła Szaramy, żeby to zostało szybko i sprawnie przeprowadzone. Wyglądało, że został zawarty jakiś układ, który ma pozwolić obu…

View original post 3 724 słowa więcej

 

Duda łamie konstytucję i manipuluje w sprawie Trybunału Konstytucyjnego

Cała analiza krętactwa Dudy tutaj >>>

PiS nie ogląda się na instytucje unijne, które wymagają trzymania się standardów demokratycznych. PiS się spieszy z zamordyzmem, aby twierdzić, że Polacy tak chcą. A co nam zrobicie? Oczywiście, zrobią Polexit.

(komentarz wpisu na kmicic z chesterfieldem >>>)