Pisowskie Pokraki ośmieszają imię Polski

Prawo i Sprawiedliwość nie wyciągnęło żadnych wniosków z przegranej kandydatury Beaty Szydło, która miał zostać przewodniczącą komisji zatrudnienia i spraw socjalnych Parlamentu Europejskiego. Była premier nie była mile widzianą kandydatką, stąd po przegranym głosowaniu Polsce zaproponowano w kuluarach zmianę kandydatki z gwarancją poparcia naszych partnerów. Jednak rząd wolał iść na starcie, w efekcie Szydło ponownie przepadła, a ważne stanowisko otrzymała zamiast Polki polityk ze Słowacji.

W przypadku komisarza ds. rolnictwa, którego miał wyznaczyć rząd PiS, szykuje się podobny scenariusz. Po fatalnym przesłuchaniu Janusza Wojciechowskiego, który okazał się całkowicie nieprzygotowany merytorycznie w sprawach rolnictwa, w Brukseli oczekuje się nowej kandydatury na to stanowisko. Z tego powodu, jak donosi “Rzeczpospolita” przyspieszono ponowne przesłuchanie Polaka z 14 na 7 października, aby móc szybciej odrzucić jego kandydaturę, ponieważ Bruksela nie chce opóźniać wyłonienia całego składu Komisji Europejskiej. Polska jednak zamiast uniknąć blamażu i z twarzą zaproponować kogoś mniej kontrowersyjnego, uznała, że będzie forsować Wojciechowskiego za wszelką cenę. Mamy więc podobną sytuację jak z Beatę Szydło, czy wcześniej przeciw Tuskowi, z kandydaturą Jacka Saryusza-Wolskiego. Rzecznik rządu pytany, czy polska strona musi szukać nowego kandydata, zaprzeczył. “My cały podtrzymujemy kandydaturę Janusza Wojciechowskiego i liczymy na to, że ona w przyszłym tygodniu zostanie zaakceptowana i z tej kandydatury nie wycofujemy się. Uważamy, że to jest bardzo dobra kandydatura, posła przez wiele lat do Parlamentu Europejskiego, osoby, która zna się na rolnictwie, w związku z tym to jest bardzo dobry kandydat i dziwią mnie trochę te opinie, które pojawiają się w Parlamencie Europejskim”.

Rzecznik ocenił także, sam Wojciechowski podczas przesłuchania wypadł dobrze. Nie przeszkadzał w tym fakt, że gdyby rzeczywiście tak było, to jego kandydatura byłaby już w zasadzie zaakceptowana. Zamiast tego jednak skierowano do niego pytania z oczekiwaniem uściślenia odpowiedzi i wyznaczono kolejne przesłuchanie, które jest spowodowane niepowodzeniem poprzedniego.

Można by pomyśleć, że to jest gra dyplomatyczna ze strony rządu, jednak tego typu twarda, ignorująca realia europejskiej polityki rozgrywka była przez PiS kilkakrotnie przeprowadzana. Zawsze z tragicznym dla wizerunku kraju skutkiem. Zdaje się jednak, że wstawanie z kolan tyczy się tylko skoków na spółki i stanowiska, a kiedy chodzi o dobre imię kraju, to “prawdziwych patriotów” to już zupełnie nie obchodzi.

Pisowskie Pokraki ośmieszają imię Polski.

Kmicic z chesterfieldem

– Mam nadzieję, że Mateusz Morawiecki będzie premierem przez bardzo wiele lat. Może nawet pobije Cyrankiewicza – mówił Jarosław Kaczyński.

Więcej o Kaczyńskim u Rydzyka tutaj >>>

Pozwani zostali:

  • Zbigniew Ziobro, który reprezentuje Skarb Państwa
  • były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak
  • sędzia Jakub Iwaniec, któremu po publikacjach Onetu cofnięto delegację do MS
  • były Prezes Sądu Okręgowego w Gliwicach sędzia Arkadiusz Cichocki
  • były szef biura KRS Tomasz Szmydt
  • prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie i członek KRS Rafał Puchalski

Pozew został złożony przez prof. Krystiana Markiewicza, prezesa „Iustitii”, za „szerzenie zorganizowanej nienawiści wobec niego i środowiska sędziowskiego”.

Małgorzata Kidawa-Błońska miodzio, czytaj tutaj >>>

Profesor żąda zakazania pozwanym rozpowszechniania informacji lub twierdzeń dotyczących jego życia prywatnego oraz rozpowszechniania nieprawdziwych twierdzeń na swój temat”. Domaga się również przekazania 50 tys. zł na rzecz Fundacji Dom Sędziego Seniora oraz publikacji przeprosin w Rzeczpospolitej, Gazecie Wyborczej, TVN24, Polsat News oraz TVP Info.

– „Od miesiąca czekałem…

View original post 905 słów więcej

 

Reklamy

Pisowska wyspa nienawiści, nietolerancji i podłości

Tomasz Lis skomentował wydarzenia z Marszu Równości w Białymstoku.

Faszystowskie bojówki w Białymstoku wykorzystywane przez PiS.

Kmicic z chesterfieldem

Po co PiS właściwie wprowadził przepisy o odpowiedzialności dyscyplinarnej i dlaczego istnieje niewielka szansa, by się z nich wycofał? Jest to instrument politycznego wpływania na sędziów, co już widać, ale być może sprawa jest poważniejsza i PiS potrzebuje izby dyscyplinarnej, by przykładowo ograniczyć do niej tylko kompetencje Sądu Najwyższego do uznawania wyborów w kraju za legalne i ważne. To bardzo niebezpieczny instrument i dlatego działania Komisji Europejskiej uważam za w pełni uzasadnione – mówi europeistka prof. Renata Mieńkowska-Norkiene z Instytutu Nauk Politycznych UW. – KE dała 2 miesiące na wycofanie się z przepisów dotyczących systemu dyscyplinowania sędziów. Niezastosowanie się do tego zalecenia KE prawdopodobnie będzie wiązało się ze skierowaniem sprawy do TSUE – dodaje

JUSTYNA KOĆ: KE rozpoczęła drugi etap postępowania o naruszenie prawa unijnego wobec Polski w sprawie nowego systemu dyscyplinarnego dla sędziów. Co to oznacza, z czym się wiąże i kiedy możemy odczuć konsekwencje?

PROF. RENATA MIENKOWSKA-NORKIENE: Komisja Europejska jest strażniczką europejskiego prawa, m.in. w tym…

View original post 3 114 słów więcej

Kaczyński w pląsach powinien przywitać Beatę Szydło na lotnisku, wypełniła misję kompromitowania Polski

Odrzucenie kandydatury Beaty Szydło to złamanie zawartych porozumień; była premier zapłaciła za to, że jest przedstawicielką katolickiego kraju i uznaje chrześcijańskie wartości” – tak lider PiS Jarosław Kaczyński tłumaczy sromotną klęskę Beaty Szydło, której kandydaturę na stanowisko przewodniczącej Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych w PE dwukrotnie odrzucono.

Kiedy 10 lipca była premier przegrała pierwsze głosowanie (21 europosłów głosowało za, 27 – przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu) Beata Mazurek, była rzeczniczka PiS stwierdziła, że był to „akt politycznej zemsty„. Kolejne, poniedziałkowe głosowanie zakończyło się jeszcze gorszym dla Szydło wynikiem. Za było 19 europosłów, przeciw – 34, wstrzymało się od głosu 2.

Ostatecznie w czwartek frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów na miejsce Szydło postawiła Słowaczkę Lucię Durisz Nicholsonovą. W głosowaniu otrzymała ona poparcie 38 europosłów, 14 było przeciw, trzech wstrzymało się od głosu.

W przeszłości Lucia Durisz Nicholsonova zajmowała stanowisko sekretarza stanu w słowackim resorcie pracy, spraw społecznych i rodziny.

Ciemnogród to ojczyzna PiS. Ciemnota to ich wiedza.

Kmicic z chesterfieldem

Krystyna Pawłowicz po raz kolejny zadziwiła obserwatorów życia politycznego. Kiedy PiS dokonuje kolejnego skoku na Sąd Najwyższy, tym razem za pomocą fasadowego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, posłanka PiS ogłasza wszem i wobec tezę, że to sędziowie wykorzystują politycznie sądy do… nękania obozu władzy. Co jeszcze bardziej absurdalne, ta niecodzienna teza jest poparta argumentami w postaci przegranych procesów przez polityków PiS. Pawłowicz utrzymuje bowiem wypowiedzi w tonie, jakby każdy wyrok nie na rękę władzy był działaniem “stronniczym”. W myśl polityk Prawo i Sprawiedliwość, niczym niegdyś władza ludowa, jest nieomylne, a decyzje niekwestionowalne. W oczach posłanki sądy działają w celu “ochrony agresorów” – sił, jak mamy się domyślać, nękających obóz władzy – czyli “obrońców demokracji”. Obywatelski sprzeciw wobec skandalicznego skoku na instytucje wymiaru sprawiedliwości jest zatem dziś wyrazem nękania. Choć wśród protestujących znajdują się też postawy co najmniej etycznie wątpliwe, to jednak posłanka Pawłowicz jest ostatnią osoba, która może wytykać tego…

View original post 792 słowa więcej

 

Czy Kaczyński chce przelać krew Polaków?

Jeszcze kilka dni, a nasi parlamentarzyści udadzą się na zasłużone urlopy. Mając tego świadomość, PiS wykorzystuje ten krótki czas, jaki pozostał na prace sejmowe i wniósł pod obrady projekt zmian w Kodeksie Wyborczym.

Zgodnie z przyjętym założeniem, nowe prawo ma wprowadzić korekty „w przepisach dotyczących składów Sądu Najwyższego rozpoznających sprawy z zakresu prawa wyborczego”, a co za tym idzie, usprawnić „procedury oraz doprecyzować regulacje, które mogą budzić wątpliwości”.

Projekt zakłada, że teraz, w sprawach wyborczych, Sąd Najwyższy będzie orzekał w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, a nie jak dotychczas, w składzie trzech sędziów. Natomiast ważność wyborów prezydenckich będzie stwierdzała w całym składzie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (dotychczas pełna Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych).

Jak słusznie zauważyła Anna Godzwon na Twitterze, „PiS po raz kolejny zmienia Kodeks wyborczy. O ważności wyborów ma rozstrzygać cały skład Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Ciekawa informacja w kontekście ostatnich doniesień @JudgesSsp o mającej nastąpić próbie przejęcia SN przez nowych sędziów”.

Również i inni internauci mają swoje zdanie w tej sprawie. Jeden zastanawia się, że przecież jest jeszcze TSUE i co będzie, gdy „okaże się, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu Traktatów i wszystkie decyzje jakie podejmuje będą uznane za nieistniejące, to wybory zostaną anulowane, uznane za niebyłe, a stary skład Sejmu będzie funkcjonował do wyboru we właściwy sposób. PiS chce trzęsienia ziemi w Polsce? Czego jeszcze chce PiS? Może jeszcze zarazy i głodu? Czego jeszcze? Jaka klęska narodowa śni się PiS-owi?

Wezyr wyjaśnia, że „trzeba sobie zabezpieczyć tyły na wypadek gdyby suweren nie zagłosował po myśli prezesa i rządzących. wiedzą, że jak przegrają te wybory to nadejdzie czas rozliczeń i trzeba będzie zapłacić za to wszystko co do tej pory się zrobiło a to jest ostatnia rzecz jakiej by chcieli”, a Wyborca już wie, bo „wszystko jasne , Ziobro będzie decydował kto wygrał wybory i będzie Rządził w Polsce. Pomysł i realizacja godna Szatana. Tak trzymać!!! Po co się rozdrabniać i wymieniać, co parę lat. Polska to kołchoz PIS-u”.

Jedno jest pewne. Jak do tej pory, nie udało się partii rządzącej wprowadzić takich poprawek ustaw, które rzeczywiście byłyby sensowne i solidnie opracowane. Z reguły, co nowy pomysł to większy chaos i bałagan…

Kombinowanie przez PiS przy ordynacji wyborczej służy skręceniu wyborów.

Kmicic z chesterfieldem

„Podobno prezes zapowiada pojednanie z opozycją, czyli pakiet demokratyczny 2.0. Super. Pewnie teraz poseł Nitras nie będzie płacił kary na każdym posiedzeniu tylko co drugim, a posłowie opozycji dostaną tyle czasu na wypowiedź, że zdążą dojść na mównicę, zanim im mikrofon wyłączą” – tak skomentował jeden z internautów kolejną już Jarosława Kaczyńskiego zapowiedź łagodzenia nastrojów przed wyborami. O tej wcześniejszej pisaliśmy w artykule „Kaczyński zapowiada koniec z agresywnym językiem. Słyszycie mordy zdradzieckie i kanalie?”.

Prezes PiS w dzisiejszym wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej zapowiedział, że „do wyborów przedstawimy propozycję porozumienia, które miałoby zakończyć wojnę na polskiej scenie politycznej”. Swoim zwyczajem, szczegółów nie podał…

Internauci nie uwierzyli w te zapewnienia: – „Będziecie pisać u Przyłębskiej na obiedzie? To zaproście jeszcze Piotrowicza i Ziobrę”; – „I to się nazywa wiarygodność? Przed wyborami obiecać łagodny język, pakiet demokratyczny, a po wyborach wyzywać od kanalii zdradzieckich mord! Jak można tak traktować Polaków?”;

„To tylko…

View original post 786 słów więcej

 

Niemka szefową Komisji Europejskiej – Ursula von der Leyen

Parlament Europejski wybrał przewodniczącą Komisji Europejskiej. Za jej kandydaturą zagłosowało 383 deputowanych.

Szydło przeniosła kabaret PiS do Parlamentu Europejskiego

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska skomentowała porażkę Beaty Szydło w Parlamencie Europejskim. Była szefowa rządu PiS a obecnie europosłanka, kolejny raz przegrała głosowanie ws. szefostwa w komisji ds. zatrudnienia.

Paweł Rabiej (wiceprezydent Warszawy): Trudno się cieszyć z upokorzenia Beaty Szydło, bo w jakimś nieznacznym stopniu to także porażka naszego kraju. Ale to przypomina, że zło zawsze wraca, a za złe czyny się płaci. Przynajmniej w normalnym świecie, a nie w patologii, jaką zafundował Polsce PiS.

Przemysław Szubartowicz (publicysta): Po dwóch nieudanych dla pani Szydło próbach trzeba zorganizować jeszcze 25 głosowań, żeby dobrnąć do symbolicznej liczby 27. Dwie przegrane to nic. Ale 27 to już coś. Do dzieła! Ekipa PiS z panią Szydło została potraktowana w Parlamencie Europejskim tak, jak na to zasługuje. W cywilizowanym świecie nie wyróżnia się łamaczy konstytucji, plujących na wartości europejskie, szerzących bezprawie, którzy z własnego kraju robią cyrk. Szkoda, że cała Polska płaci za to reputacją.

Tomasz Lis (Newsweek): Ile czasu trzeba PiS- owcom, żeby pojąć, że funkcjonariusze PiS, którzy łamali konstytucję, obrażali Unię, chowali unijne flagi, albo proponowali Donaldowi Tuskowi zrzeczenie się polskiego obywatelstwa, żadnego stanowiska w Parlamencie Europejskim nie dostaną? Żadnego. Jasne?

Prof. Tadeusz Gadacz (filozof): Czy kolejna porażka byłej premier pani Beaty Szydło jest porażką Polski? Nie, to nie jest porażka Polski. To jest osobista porażka pani Szydło, która zarówno swoim wcześniejszym zachowaniem wobec symboli UE, jak i słowami, zasłużyła na takie głosowanie. To jest porażka jej partii PiS, która nie przestrzega podstawowych wartości UE. Bo Polska to nie PiS. Polska armia to nie pan Macierewicz i pan Błaszczak. Polska kultura i polska historia to nie pan Gliński. Polski kościół to nie ojciec Rydzyk. Szanuję demokrację i wybory Polaków. Nikt jednak nawet demokratycznie wybrani, nie mają prawa określać kryteriów polskości, polskiego interesu i eliminować lub marginalizować tych, którzy tym kryteriom nie odpowiadają. Nie mówię o Polsce „ten kraj”. Nie daję jednak PiS-owi prawa do wyrażania w moim imieniu esencji polskości.

– Ja jestem być może jedną z niewielu osób na tej sali, dla której te prawdziwe wartości europejskie, które tworzą naszą wspólnotę i z których nasza wspólnota wyrosła, są bardzo ważne – mówiła Beata Szydło po tym, jak po raz drugi nie została wybrana na szefową komisji ds. zatrudnienia. Była premier wyraziła tez zaniepokojenie, że „ważne dla Europejczyków wartości są w PE łamane”.

W poniedziałek 15 lipca Beata Szydło po raz drugi nie została wybrana na szefową Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych w Parlamencie Europejskim. Była premier uzyskała jeszcze gorszy wynik, niż w poprzednim głosowaniu. Przeciw jej kandydaturze było 34 posłów, za -19, a dwóch wstrzymało się od głosu. Posłowie PiS nazywają porażkę Szydło „odwetem”, przejawem wojny ideologicznej i „vendettą za brak poparcia Timmermansa”. Komentatorzy i opozycja drwią z kolei, że podwójna porażka Szydło to „nowa wersja głosowania 27 do 1”.

Szydło o swojej kandydaturze. „Jestem być może jedną z niewielu osób na tej sali…”

„Beata Szydło po kolejnej porażce w głosowaniu na szefa komisji ds. zatrudnienia PE opowiada, jak bliskie są jej wartości unijne, i jak szanowała je w czasie kierowania rządem.Odlot (i ogrom frustracji)” – napisał Patryk Wachowiec z Forum Obywatelskiego Rozwoju, który zamieścił na Twitterze film z wystąpienia Szydło. Słychać na nim, jak była premier po kolejnej porażce w głosowaniu tłumaczy, dlaczego byłaby świetną kandydatką na szefową komisji ds. zatrudnienia. Szydło kilkukrotnie podkreśla też, jak bliskie są jej europejskie wartości.

Musiałam zabrać w tej chwili głos, ponieważ przed momentem jeden z członków naszej komisji powiedział, że bardzo chętnie poprzecie państwo tę osobę z naszej grupy, która będzie szanowała wartości i dla której wartości są ważne. Ze smutkiem przyjęłam tę wypowiedź, bo wydaje mi się, że pan który to mówił niewiele mnie zna

– przekonuje Szydło.

Ja jestem być może jedną z niewielu osób na tej sali, dla której wartości, te prawdziwe wartości europejskie, które tworzą naszą wspólnotę i z których nasza wspólnota wyrosła, są bardzo ważne

– dodaje, podkreślając, że była wierna europejskim wartościom zarówno gdy była posłem na Sejm, premierem Polski, jak i wtedy, gdy pełniła „funkcję w lokalnych władzach w swojej gminie”.

Muszę powiedzieć tak, że bardzo martwię się, że te wartości, które tak ważne są dla Europejczyków i budują wspólnotę, zostają tutaj w taki sposób łamane

– kończy swoje wystąpienie Szydło.

Kabaret PiS został przeniesiony do Parlamentu Europejskiego. Śmiech na sali z klowna Szydło z czerwonym nosem Pinokia.

Kmicic z chesterfieldem

Lech Wałęsa skomentował kolejną porażkę Beaty Szydło w Parlamencie Europejskim. Europosłanka PiS kolejny raz została odrzucona przez polityków unijnych i nie zajmie stanowiska szefowej komisji ds. zatrudnienia.

„W świetle (nie ukrywajmy tego) totalnej klęski (19:34) ostatni wynik (21:27) był niewiarygodnym sukcesem. Podsuwam Pani jednak pomysł jak uzasadnić tę katastrofę” – napisał na Facebooku Roman Giertych w kolejnym liście do Beaty Szydło. Po poprzednim głosowaniu też się do niej odezwał („Wałęsa i Giertych podsumowali kolejny „sukces” PiS 21:27 w PE”).

Jak więc – zdaniem Giertycha – była premier powinna uzasadnić tę katastrofę? – „Otóż odpowiedź jest prosta: to była germańska zemsta. Na zimno i z premedytacją zaplanowana i wykonana właśnie w rocznicę Grunwaldu. 609 lat czekali, aby odpowiedzieć na cios zadany przez Jagiełłę. Czekali, czekali i się doczekali. I tak jak my wycięliśmy wówczas kwiat teutońskiego rycerstwa, tak oni Panią-kwiat obozu rządzącego wycięli z tej ważnej i należnej Pani funkcji i…

View original post 593 słowa więcej

 

Beata Szydło odniosła galopujący sukces 21:27. Kaczyński, przynieś kwiaty na pogrzeb, pardon: na lotnisko

„Ojej i nie wybrali „najpotężniejszej kobiety świata” na szefową komisji PE – złe ludzie” – to tylko jeden z wielu kpiących komentarzy internautów po głosowaniu w Parlamencie Europejskim nad kandydaturą Beaty Szydło na stanowisko przewodniczącej komisji zatrudnienia i spraw socjalnych. Była premier „przepadła” stosunkiem głosów 27 do 21, przy dwóch wstrzymujących się.

„Mamy do czynienia z odwetem” – stwierdził po głosowaniu europoseł PiS Ryszard Legutko. Podobną narrację przyjęła inna europosłanka PiS Beata Mazurek, która napisała na Twitterze:

W PE dalszy ciąg odwetu za utrącenie przez Polskę i V4 Timmermansa i Webera tzw. szpicen kandidaten i odrzucenie kandydatury Beaty Szydło; stoi za tym lewicowo-liberalny establishment, który ich popierał i nie może pogodzić się z porażką. To kolejny akt politycznej zemsty”. A przed głosowaniem Mazurek udostępniła na Twitterze zdjęcie, na którym widać „2 Beaty”, czyli Szydło i Mazurek właśnie oraz Elżbietę Rafalską. Wszystkie uśmiechnięte, zdają się sądzić, że wybranie byłej wicepremier to tylko formalność.

Kolejny „sukces” PiS w PE tak komentowali internauci: – „Zbyt dobrze poznali Szydło podczas debaty nad praworządnością w Polsce, pamiętają jej nieopublikowanie wyroków TK, wiedzą co robicie z Sądami. Na szczęście jej nie wybrali, bo tam muszą zasiadać profesjonaliści, ludzie szanujący demokrację i praworządność”; – „Język, którego używa Pani wobec oponentów jako żywo przypomina ten z czasów PRL. A ów „establishment” to europarlamentarzyści wybrani w demokratycznych wyborach przez obywateli państw EU. Czyżby nie szanowała Pani woli ludu i podważała legitymację demokratycznie wybranych europosłów”;

 „Tylko reasumpcja głosowania!!! Przecież to skandal! No musi tam gdzieś być jakaś sala kolumnowa! Nie dopuśćcie innych europosłów do glosowania – tylko PiSowcy, przecież wiecie jak to się robi. Wtedy kandydatura „naszej Beaty” 27:1 przejdzie w pierwszym reasumpcyjnym głosowaniu”; – „Jak się nic nie potrafi, nic nie wychodzi i nic z tego nie rozumie, to zawsze można znaleźć wytłumaczenie, że to jest wina SPISKU TAJEMNICZYCH SIŁ”.

PiS wraz Kościołem kantują Polaków, jak potrafią. A przy tym sami rżną głupa.

Kmicic z chesterfieldem

Wirtualna Polska napisała o najnowszym apelu T. Rydzyka, w którym redemptorysta domaga się od wiernych kasy na zakup nowego wozu transmisyjnego dla toruńskiej rozgłośni. Okazją do zbiórki na ten cel będzie zapowiedziana na najbliższy weekend 28. pielgrzymka „Rodziny Radia Maryja” do Częstochowy.

„Zapraszamy wszystkich – przybywajcie osobiście, w grupach zorganizowanych i indywidualnie, różnymi środkami lokomocji. W domach niech zostaną tylko chorzy” – napisał duchowny

Apel nie pozostał bez zgryźliwych komentarzy, bo choć Rydzyk skarży się, iż dotychczasowy sprzęt, jakim dysponuje radio liczy sobie już 16 lat, jest zdezelowany i bez 5 mln zł nie uda się go zastąpić nowym lepszym, to nie wszystkim ta nienowa inicjatywa redemptorysty przypadła do gustu.

Pikanterii dodaje jej precyzyjny instruktarz: „…prosimy o pomoc, o symboliczną ‘Różę’ dla Matki Najświętszej – dla Jej radia, bo to jest Jej radio. Te ofiary składamy w małych namiotach pomiędzy namiotami Fundacji ‘Nasza Przyszłość’, w małych kopertach, podpisanych imieniem, nazwiskiem…

View original post 872 słowa więcej