Kidawa-Błońska zapowiada emerytury bez podatku

W Warszawie odbyła się dzisiaj konwencja prezydencka Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej mówiła dzisiaj szczegółowo o swojej wizji prezydentury. Na konwencję przybył się m.in. ojciec Igora Stachowiaka (zamordowanego przez policjantów na posterunku), który poparł polityczkę Platformy Obywatelskiej.

– Wierzę w państwo, które chroni obywateli. Jestem tu, bo liczę na Panią, Pani Małgorzato – mówił Stachowiak.

Na scenie pojawił się także Sebastian Kościelnik, kierowca słynnego Seicento, które 3 lata temu zderzyło się z limuzyną premier Beaty Szydło.

– W telewizji usłyszałem jak politycy wydali na mnie wyrok: winny. Nie zderzyłem się z samochodem, zderzyłem się z władzą. W ciągu roku przesłuchano mnie raz. W tym czasie 3 razy zmieniano prokuratorów. W końcu czwarty zaproponował ugodę. Ale nie poszedłem na nią. Jestem niewinny! Chciałbym żyć w kraju, w którym wszyscy są równi wobec prawa! – wypowiadał się Kościelnik.

Cytaty z Kidawy-Błońskiej:

To, co było dumą Polaków zostało w ostatnich latach podeptane. Są kłamstwa, manipulacje i państwo jako prywatny folwark. Czy to ma być nasz wzór?”.

Nie ma czegoś takiego jak wyimaginowana wspólnota. Panie Prezydencie Andrzej Duda, ta wspólnota (Unia Europejska powstała, żeby dramat II wojny światowej nigdy się nie powtórzył”.

Nie pozwolę, żeby nam wmówiono, że to, co z trudem budowaliśmy przez 30 lat jest nic nie warte”.

Pierwsza złożona przeze mnie ustawa będzie zapewniać każdemu choremu dziecku skuteczną pomoc, niezależnie od miejsca zamieszkania i statusu materialnego”.

Od wielu lat słyszę o mitycznych 6% PKB na ochronę zdrowia. Jeżeli mamy zrównoważony budżet to na co czeka rząd i Prezydent? Ja obiecuję, że zaproponuję ustawę podwyższającą nakłady na ochronę zdrowia o 1 p.p. PKB”.

Więcej o konwencji Kidawa 2020 tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Małgorzata Kidawa-Błońska ma się coraz lepiej, Duda czuje jej oddech na plecach. A gdy doda się do jej procentów innych kandydatów opozycyjnych, to raczej Duda pożegna się z Pałacem Prezydenckim i będzie musiał myśleć o zapłaceniu ceny za łamanie Konstytucji.

Trybunał Stanu może być dla tego niedojrzałego człowieka za mało.

A kampania Kidawy-Błońskiej dopiero teraz ma oficjalny start (29. lutego, sobota).

Jak to w polityce, może się dużo zdarzyć, bo nawali kandydat, albo zostanie wrobiony. Widać jednak obsuwę Dudy, a odwrócenie trendu raczej jest niemożliwe, mimo że zostanie rzucony szmal na przekupstwo elektoratu.

Polska potrzebuje normalności, aby się rozwijać. Pamiętajmy, że wiele lat zajmie nam czyszczenie z pisowskiego brudu. Kurduple nabroili, jakby kraj najechali sowieccy Hunowie.

1.

Sztabowcy Koalicji Obywatelskiej wciąż nie uważają się za faworytów prezydenckiego wyścigu, ale zaznaczają, że zmiana nastrojów społecznych wśród Polaków jest zauważalna. – Czuć coś w powietrzu. Zmianę…

View original post 466 słów więcej

 

Koń i Ziobro. Patataj, patataj…

Gdzie ten kompromis? Więcej o powodach wizyty wiceszefowej KE.

oko.press/komisja-europe

– Nie postrzegałam tego jako zaproponowanego kompromisu. Omawialiśmy różnice, one są bardzo dobrze znane, dotyczą np. procedur unijnych. Mówiliśmy także o wpływie politycznym, o efekcie kumulacyjnym różnych zmian, które pojawiają się w różnych ustawach dotyczących sądownictwa – powiedziała Vera Jourova. Unijna komisarza przyznała, że obie strony zgodziły się co do tego, że będą kontynuować debatę zarówno na platformie technicznej, jak i politycznej. – Jak mówiłam już wcześniej, dla mnie to spotkanie nie służyło negocjowaniu, ale było bardzo ważne. Ważne było, abym mogła słuchać i rozumieć motywy stojące za prowadzoną reformą. Myślę, że ważne było także dla ministra Ziobro, że usłyszał z mojej strony stanowisko Komisji, a także otwartość na dialog z naszej strony – dodała unijna polityk.

Do tej sprawy odniósł się na antenie TVN24 Tomasz Grodzki. – Kompromis Ziobry to żaden kompromis. Eksperci z Francji czy Niemiec mówili, jak to jest naprawdę. Traktuję go w kategoriach żartu – stwierdził marszałek Senatu. Jego zdaniem istnieje już rozwiązanie patowej sytuacji: – W Senacie trwa procedowanie nowej ustawy o KRS, to byłby „lek na całe zło”, jak głosi piosenka.

Więcej tutaj na temat konia i Ziobry >>>

Kmicic z chesterfieldem

Chyba już nie mamy wątpliwości, gdzie Kaczyński prowadzi Polskę.

Chciałoby się go zapytać:

– Dokąd towarzyszu, prezesie zmierzamy?

– Na Wschód – taka jest odpowiedź.

Będą się wypierać. Pisowcy jako formacja mentalna nigdy nie weszli do Unii Europejskiej. Nie odpowiada im wolność i decydowanie o sobie przy wsparciu krajów cywilizowanych o tradycji demokratycznej.

Oni muszą być trzymani za mordę. Kaczyński, Duda, Morawiecki, Szydło – nigdy nie wyszli z PRL, tam zostało ich rozumienie świata.

Erich Fromm nazywa to „ucieczką od wolności”. Boją się jej, a jeżeli dodamy taka przypadłość, iż najbliższe im pasożytowanie na obcym ciele, więc ie dziwmy się, że tyle kradną.

Kongresmeni USA apelują do Dudy o odrzucenie ustaw sądowych PiS. „Wejście tego prawa [ustawy dyscyplinującej] w życie stanowić będzie znaczący krok w tył. Erozja zasad demokracji niweczyć będzie wielki postęp, jaki przez dekady uczyniła Polska, budując nowoczesne, demokratyczne państwo”.

O liście kongresmenów USA do Dudy czytaj tutaj…

View original post 387 słów więcej

 

Przepłacona przyjaźń PL-USA

Kmicic z chesterfieldem

Kłopot z Andrzejem Dudą jest symptomatyczny. Ten niedojrzały człowiek kompromituje urząd, kompromituje Polskę.

Czy krytykowanie go jest działaniem na szkodę Polski, obrażaniem prezydenta? Nie!

Duda nie jest Polską, prezydent nie jest Polską, jest funkcją. Zdaje się, że ten prosty zabieg logiczny powinien być dostępny przeciętnym umysłom.

Ale nie jest! Mianowańcy Ziobry, jacyś rzecznicy dyscyplinarni – Schaby i Radziki – ścigają sędziego Jarosława Ochockiego z Poznania za to, że wyraził zatroskaną opinię na temat Dudy.

A wypowiedź Dudy w Katowicach jest iście faszyzująca, moczarowska, z gruntu totalitarna. Duda straszący górnikami, robotnikami, którzy mają załatwić problem niezależności sędziowskiej,  aby pisowcy moli chwycić naród za mordę.

Co do samego Dudy. Objawy u niego wskazują nie tylko na zieloność (gombrowiczowską), niedojrzałość, ale chorobę psychiczną schizo-paranoidalną. Nie chodzi o gesty (godne Mussoliniego), ale zespół słów i argumentację, która jest właściwa dla pacjentów.

Piszę to z zatroskaniem. Gdybym miał opisać chorobę wodzowską” wziąłbym na warsztat twarz…

View original post 708 słów więcej

 

Prezes odchodzi, PiS zaczyna się walić. Dlatego takie złodziejstwo i łapanie, co popadnie

Odejście Jarosława Kaczyńskiego z polityki będzie oznaczało koniec PiS i Zjednoczonej Prawicy. Choć niektórzy znający kulisy działania partii rządzącej twierdzą, że nie taki prezes straszny, jak go malują, ponoć to on nadal rozdaje karty w prawicowym obozie.

Tyle że w ostatnim czasie w tym ostatnim doszło do zmian na szachownicy. Hetmani stają się powoli pionkami, zaś dotychczasowe pionki walczą o oficerskie pagony.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że Kaczyńskiego nie było na ostatnich urodzinach Radia Maryja. To nie był foch. To jasne pokazanie o. Tadeuszowi Rydzykowi, że przestał być niezbędny. Zresztą nie tylko on.

Ziobro i inni do odstawki?

Na dworze prezesa urośli ostatnio Mariusz Błaszczak, Joachim Brudziński, Anna Bielecka, Julia Przyłębska, Maciej Łopiński i Krzysztof Sobolewski. Tyle że ponoć nawet oni nie mogą liczyć na 100-procentowe zaufanie Kaczyńskiego, który w polityce z niejednego pieca chleb jadł.

By nie szukać daleko, wystarczy zauważyć, że wpływy stracił Waldemar Paruch. Kaczyński przez długi czas wierzył w jego analizy i badania. A te pokazywały, że PiS wygra wybory do Sejmu i Senatu i będzie miał tam większość konstytucyjną. Skoro idzie tak dobrze, po co zmieniać strategie. Okazało się jednak, że Paruch mylił się. Przez to wypadł ponoć z łask lidera.

To jednak nie wszystko. Prezes nie jest także zadowolony z tego, że Porozumienie i Solidarna Polska zrobiły dobre wyniki w wyborach do Sejmu. Dziś nie może nawet nazywać tych partyjek przystawkami, bowiem bez nich straci władzę. Jak kłopotliwy to fakt, pokazała walka o 30-krotność, jaką podjął Jarosław Gowin.

Większa liczba posłów równała się jednak utracie zaufania w oczach Kaczyńskiego. Zbigniew Ziobro i Gowin mogą czuć się zagrożeni.

PiS bez Kaczyńskiego

Co gorsza, takim zachowaniem i niechęcią do partnerów rosnących w siłę, Kaczyński osłabia PiS, a może nawet skazuje na przyszły upadek. Dlaczego? Zauważmy, że PO potrafiło przetrwać odejście Andrzeja Olechowskiego, potem polityczny upadek Macieja Płażyńskiego i wreszcie przeprowadzkę Donalda Tuska do Brukseli. Dziś może i partia jest podzielona, ale nadal stosunkowo silna.

A teraz wyobraźmy sobie PiS bez Kaczyńskiego. Ten nie wychował sobie następcy. Po jego odejściu z polityki (a to musi nastąpić np. przez kwestie biologiczne) jego polityczne dziecko rozpadnie się na małe ugrupowania, które mogą nawet zostać skonsumowane przez Porozumienie lub Solidarną Polskę. Prezes nie ma bowiem w swoim otoczeniu delfina, ale dwa żarłoczne rekiny, które – gdy tylko poczują krew – zaatakują i wyrwą dla siebie jak najwięcej mięsa. Wątpliwe, by bracia Kaczyńscy tak wyobrażali sobie dziedzictwo PiS, gdy zakładali partię ok. dwie dekady temu.

Kmicic z chesterfieldem

Kogo ewentualnie miałby na myśli wielki Honore de Balzac, gdy pisał o zerach poprzedzających nazwisko.

„Niektóre istoty są jak zera. Trzeba im cyfry, która by ich poprzedzała, a wówczas nicość ich nabiera dziesięciokrotnej wartości.”.

Najlepszy plan posegregowania śmieci.

Tomasz Sakiewicz i media, którymi kieruje, rozpoczęły kolejną ohydną kampanię. Tym razem jej celem ma być szkalowanie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.

Ta obrzydliwa akcja ma polegać na wysyłaniu marszałkowi kopert. Nagonka na prof. Grodzkiego od kilku tygodni trwa też w kontrolowanych przez PiS państwowych mediach.  – „We wtorek na konferencji prasowej obnażę kłamstwa i pokażę, że to nie jest atak na doktora Grodzkiego, który przez 36 lat lekarskiej praktyki nie miał najmniejszej sprawy o naruszenie etyki czy korupcję. To atak na polski Senat i funkcję marszałka” – zapowiedział w „Gazecie Wyborczej” Tomasz Grodzki.

– „Obrzydliwe. Szczujecie na człowieka. Mało wam śmierci Adamowicza? Jak można tak kłamać, niszczyć czyjeś życie, bez grama dowodów?!”…

View original post 1 868 słów więcej

 

Joanna Mucha kandyduje na szefa PO

O Grzegorzu Schetynie, który nie chce być szefem PO >>>

Kmicic z chesterfieldem

Sędziowie coraz lepiej sobie radzą z bezprawiem pisowskim. Niewątpliwie na uwagę zasługuje sędzia Paweł Juszczyszyn – bohater naszych czasów.

Jak to kiedyś w kampanii prezydenckiej we Francji jeden z kandydatów powiedział: – Wszyscy razem nakopiemy im w dupę.

I tak trzeba nakopać PiS-owi. A w najbliższych wyborach nakopać w Dupę. Przepraszam: w Dudę.

Sędzia, któremu minister sprawiedliwości skrócił delegację w związku z nakazaniem Kancelarii Sejmu przedstawienia list poparcia członków nowej KRS, zaskarżył pismo resortu w tej sprawie. Paweł Juszczyszyn domaga się stwierdzenia bezskuteczności odwołania ze względu na naruszenie jego niezawisłości sędziowskiej.

Więcej o Juszczyszynie, który przywraca wiarę w praworządność – czytaj tutaj >>>

System, w którym wola ludu uzasadniałaby autokratyczne rządy, jest marzeniem wielu ruchów populistycznych, ale w naszym kraju jest niebezpiecznie blisko do jej realizacji. Dobrze, że opozycja obudziła się z czteroletniego snu i zaczyna myśleć o jasnej linii programowej. Co powinna teraz zrobić? Pisze politolog i kulturoznawca prof…

View original post 222 słowa więcej

 

Gnicie PiS i dowcip prezesa

Poseł PiS Marcin Horała postanowił ocieplić wizerunek swojego szefa, a przy okazji także swój. Zaprosił więc do wynajmowanego przez siebie mieszkania w Warszawie dziennikarzy „Super Expressu”. Przekonywał m.in., że Jarosław Kaczyński „jest inteligentny, błyskotliwy, a także dowcipny. Tego w jego wizerunku medialnym nie widać”.

Horała podał przykład poczucia humoru prezesa PiS. Sytuacja, której był świadkiem, miała miejsce w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie tuż po tegorocznych wyborach parlamentarnych.

– „Byłem już po wyborach, przede mną była osoba X, której akurat nieszczególnie dobrze w tych wyborach poszło. Ta osoba przyniosła jakiś prezent. Wchodzę, pani Basia przynosi nam jakąś kawę, herbatę i pyta: „co to za paczka?”. Prezes odpowiada: „sądząc po rozgoryczeniu pana X, to może być bomba” – cytował Kaczyńskiego Horała. No po prostu boki zrywać…

„Pani Basia” to oczywiście Barbara Skrzypek, jedna z najbliższych i najbardziej zaufanych osób w otoczeniu prezesa PiS. A więcej na jej temat: „Barbara Skrzypek – szara eminencja od Jaruzelskiego do Kaczyńskiego”.

Wszyscy pamiętamy „dokonania” Horały, kiedy w Sejmie poprzedniej kadencji był przewodniczącym komisji śledczej ds. VAT. Niedawno został mianowany wiceministrem infrastruktury i pełnomocnikiem rządu ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Kmicic z chesterfieldem

Jacek Sasin zaliczył właśnie trudne spotkanie z rzeczywistością. W listopadzie mówił: nie będzie żadnych podwyżek cen prądu. W połowie grudnia zmienił ton: ewentualne podwyżki wszystkim zrekompensujemy. Tuż przed nowym rokiem o rekompensatach zapomniał. Mamy nową opowieść: podwyżki są, ale niskie

Nietrudno więc się dziwić, że Sasin o rekompensatach przestaje opowiadać. Szczególnie że w Polsce ceny prądu należą do najniższych w Europie i podwyżki są nieuniknione – ceny uprawnień do emisji CO2 są w tej chwili pięciokrotnie wyższe niż jeszcze trzy lata temu, a polska energetyka jest oparta na węglu.

Polski rząd nie ma do dyspozycji tak dużego budżetu, aby w nieskończoność subsydiować rachunki za prąd.

Więcej o podwyżce prądu i Sasinie >>>

  • Ten uczciwy to oczywiście marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki. Tak szczuje gadzinówka TVP.

W Polsce mamy teraz bardzo bolesny, dojmujący, jaskrawy splot dobra i zła.

TO PRZESŁANIE ŚWIĄTECZNE JEDNAK TROCHĘ ŁAGODZI OBYCZAJE, CHOĆ NIE ZAWSZE, SKORO PIS-OWSKI TROLL, PANI KRYSTYNA PAWŁOWICZ, W OKRESIE ŚWIĄTECZNYM…

View original post 915 słów więcej

 

Pisowskie polowanie na marszałka Grodzkiego

Stowarzyszenie Godność złożyło wniosek o ukaranie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Chodzi o słowa liberalnego polityka dotyczące Jarosława Kaczyńskiego.

Marszałek Senatu – w opinii członków Stowarzyszenia Godność – miał wyjawić to, że Jarosław Kaczyński przyjmuje silne leki. „Nieuprawnienie pozyskując niezweryfikowane dane chorobowe, wypowiadał się publicznie w sprawach objętych tajemnicą lekarską” – napisali działacze we wniosku o ukaranie Grodzkiego, który skierowali do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej.

Geneza sytuacji wiąże się z nowelizacją przepisów o ustroju sądów i Sądu Najwyższego. Prezes Kaczyński w trakcie dyskusji na temat „ustawy kagańcowej” przyznał, że ma on nadzieję, że „tym projektem powstrzymamy (chodzi o kierownictwo PiS – przyp. red.) wysadzenie w powietrze wymiaru sprawiedliwości” i określił działania niepokornych sędziów mianem „anarchii”.

Tomasz Grodzki odniósł się do słów Kaczyńskiego w jednym z programów Radia ZET. „Jak się bierze silne leki przeciwbólowe, to naprawdę umysł człowieka reaguje trochę inaczej, więc na miejscu pana prezesa zająłbym się szybkim powrotem do zdrowia, do działalności i do pracy” – zażartował przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej.

Prowadzący wywiad dziennikarz dopytywał Grodzkiego, czy uważa on, że Jarosław Kaczyński może mieć zaburzoną zdolność postrzegania rzeczywistości. „Jak człowiek jest na zwolnieniu, nie powinien zajmować się pracą, a pracą prezesa Kaczyńskiego jest polityka. I powinien jak najszybciej wracać do zdrowia  czego mu szczerze życzę. Natomiast takie doraźne komentowanie, i to w sposób dość ostry w mojej ocenie, jest nieuzasadnione” – odpowiedział polityk.

Słowa Grodzkiego wywołały reakcję Stowarzyszenia Godność. Członkowie organizacji podnieśli kuriozalne zarzuty i oskarżyli marszałka o to, że bezprawnie wszedł w posiadanie wiedzy na temat stanu zdrowia Kaczyńskiego (!) i wyjawił te informacje szerszej publiczności.

Grodzki – poprzez luźne wypowiedzi w wywiadzie – miał wyjawić objęte tajemnicą dane dotyczące przyjmowania przez Kaczyńskiego leków przeciwbólowych i ich skutków ubocznych oraz… upublicznić aktywność prezesa PiS w czasie korzystania ze zwolnienia lekarskiego, która jest przecież powszechnie znana (polityk stale występuje w mediach i komentuje bieżące wydarzenia).

Duda musi ponieść odpowiedzialność za dzieło zniszczenia. Aż się boję, co współwięźniowie z nim zrobią. Nie ma mojej zgody, aby służył za taboret z dziurką. Duda, choć Dupa, to też człowiek.

Kmicic z chesterfieldem

„Bardzo bym prosił adwokatów z innych krajów, żeby się nie wtrącali w nasze sprawy, bo ich nie znają, nie czują, nie rozumieją ich” – pouczał „obcych prawników” prezydent Duda. Jego słowa nie pozostały niezauważone

Profesorowie prawa urażeni słowami prezydenta

Prof. Alberto Alemanno z École des hautes études commerciales de Paris (HEC), prawnik specjalizujący się w prawie UE, jeden z sygnatariuszy listu otwartego do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen w sprawie praworządności w Polsce, potraktował słowa Dudy jako osobistą zaczepkę:

„Zostałem odprawiony przez Prezydenta Andrzeja Dudę jako jeden z »obcych prawników z innego kraju wtrącających się w polskie sprawy«. To dodatkowy powód, żeby zwrócić się do Ursuli von der Leyen [szefowej KE], Very Jourovej [wiceszfowej KE) i Didiera Reyndersa [komisarza ds. sprawiedliwości], żeby pilnie działali w obronie prawnej i społecznej umowy łączącej państwa UE i ich obywateli”.

Więcej >>>

Oto 13 artykułów Konstytucji, które złamali PiS i Andrzej Duda…

View original post 197 słów więcej