Duda musi beknąć za Pawłowicz i Piotrowicza. Kidawa-Błońska obiecuje tych dwóch ancymonków wykopać z TK

Andrzej Duda po ciemku i po kryjomu zaprzysiągł nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przyjął ślubowanie min. od Stanisława Piotrowicza oraz Krystyny Pawłowicz. Kandydatury te od dawna budziły ogromne kontrowersje nie tylko po stronie opozycji.

Fakt ten nie omieszkała, w bardzo emocjonalnych słowach, skomentować Małgorzata Kidawa-Błońska, których wielu postrzega jako potencjalnego następcę obecnego prezydenta. Dzisiaj prezydent Duda przyjął przyrzeczenie od dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego – pani Pawłowicz i pana Piotrowicza. Jako wicemarszałek Sejmu mam ekspertyzy, które mówią, że wybór został wykonany z naruszeniem prawa – powiedziała kandydatka na prezydenta. Prezydent powinien to zatrzymać, ale skapitulował. To kolejny element niszczenia Polski, niszczenia naszego kraju. Sądy, służba zdrowia, szkoła… Wszędzie tam, gdzie PiS postanawia rozpocząć swoje działania, następuje zniszczenie-kontynuowała.

Najwazniejsza była jednak deklaracja, która dotyczyła ewentualnego objęcia przez panią wicemarszałek funkcji prezydenta. Kiedy będę prezydentem, znajdę rozwiązania prawne, które pozwolą zrewidować, czy wybór tych dwóch osób był dokonany zgodnie z prawem i będę wnioskowała do Sejmu, żeby przywrócił stosowanie prawa w tej materii.

 Trzymamy kciuki, aby ta obietnica stała się rzeczywistością.

Duda za bezprawne zaprzysiężenie Pawłowicz i Piotrowicza na sędziów TK musi beknąć.

Kmicic z chesterfieldem

„Obecnie Polska, według wskaźnika Giniego, określającego poziom różnic społecznych, zajmuje jedno z najlepszych miejsc w Europie” – stwierdził Jarosław Kaczyński. Niestety, z niedawnych badań wynika, że nierówności dochodowe w Polsce należą do najwyższych w Europie

Rosnące nierówności dochodowe i majątkowe to jeden z najważniejszych tematów ekonomicznych i politycznych ostatnich lat. Na Zachodzie, bo w Polsce z wyjątkiem pozaparlamentarnej (do niedawna) lewicy mało kto interesował się problemem. Listopad 2019 przejdzie do historii jako miesiąc, w którym politycy rządzący naszym krajem nareszcie go zauważyli.

I od razu rozwiązali.

“Obecnie Polska, według wskaźnika Giniego, określającego poziom różnic społecznych, zajmuje jedno z najlepszych miejsc w Europie” – stwierdził Jarosław Kaczyński w opublikowanej 26 listopada rozmowie z „Gazetą Polską”.

Prezes PiS musiał zaczerpnąć tę tezę od premiera Mateusza Morawieckiemu, który w exposé tydzień wcześniej mówił, że obecnie w Polsce „poziom nierówności jest taki, jak w Danii, a niższy niż przeciętnie w Europie. Niższy niż we…

View original post 2 899 słów więcej

 

Duda łamie konstytucję i manipuluje w sprawie Trybunału Konstytucyjnego

Cała analiza krętactwa Dudy tutaj >>>

PiS nie ogląda się na instytucje unijne, które wymagają trzymania się standardów demokratycznych. PiS się spieszy z zamordyzmem, aby twierdzić, że Polacy tak chcą. A co nam zrobicie? Oczywiście, zrobią Polexit.

(komentarz wpisu na kmicic z chesterfieldem >>>)

 

PiS – akuszer faszyzmu

Powyższy komentarz do tego oto wpisu >>>

Szef Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak zareagował na happening aktywistów opozycyjnych, którzy postanowili pośmieszkować w centrum Warszawy razem ze swoim czołgiem z tektury.

Lotna Brygada Opozycji zjawiła się na obchodach kolejnej miesięczny smoleńskiej po to, aby zapytać polityków PiS gdzie jest wrak?”. Skutecznie zostali powstrzymani przez policję do czasu, aż działacze PiS-u zakończą składać kwiaty m.in. przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego.

– Jedno wyjaśnienie, żeby było jasne: nie pokpiwam ani z warty honorowej pod Grobem Nieznanego Żołnierza, ani z ofiar katastrofy smoleńskiej. Przyjechałem ze Śląska, by wraz z Lotną Brygadą walczyć z Republiką Banasiową„. Walczyć satyrą – wypowiada się Leszek Piątkowski z LBO.

Na zachowanie przeciwników państwa PiS zareagował w mediach społecznościowych minister Mariusz Błaszczak.

– Tzw. „happening” KODu pod Grobem Nieznanego Żołnierza to absolutny skandal. Nie ma akceptacji dla takich zachowań. MON złoży zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znieważenia żołnierzy Wojska Polskiego – napisał na Twitterze polityk PiS.

– Zawiadomić Trumpa, że nas napadli, albo zapisać się na wizytę u specjalisty od stanów równowagi. To zresztą należało już dawno, tak profilaktycznie. Tyle lat służby u Prezesa na pewno nie minęło bez śladu – odpowiedział Błaszczakowi publicysta Waldemar Kuczyński.

Komitet Obrony Demokracji: Panie Ministrze, ile czołgów Pan zakupił dla polskiej armii podczas swojej kadencji? Te odmalowane czołgi z Gliwic się nie liczą”.

Reakcje internautów:

Misiewicz też zostanie oskarżony o znieważenie żołnierzy Wojska Polskiego?”.

A happening podkomisji smoleńskiej, która od tylu lat okrada Polaków, jakoś w MON-ie nikomu nie przeszkadza”.

To ten plac, który odebraliście siłą miastu Warszawa? I pan ma czelność bredzić o skandalu? Niczego od pana nie oczekuję, bo znam pana moralną mierność, ale niech pan przyjmie do wiadomości, że większość Polaków to nie PiS”.

Czy malowanie starych sowieckich czołgów i hełmów też nie kwalifikuje się pod znieważenie żołnierzy Wojska Polskiego? I to w czasach, kiedy ten rząd przekazuje miliardy na TVP i miliony ojcu inwestorowi z Torunia, zamiast inwestować w bezpieczeństwo żołnierzy?”.

Komentarz Giertycha

List do Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka. Szanowny Panie Ministrze!

Dowiedziałem się, że zamierza Pan poprzez prokuraturę ścigać terrorystów z grupy Lotnej Brygady Opozycji. Brawo, brawo, po trzykroć brawo panie Ministrze! Nie można pozwolić, aby wrogie czołgi bezkarnie buszowały po głównym placu Warszawy. Plac na którym spoczywa spiżowy wzrok pomnika profesora Prezydenta RP Lecha Aleksandra Kaczyńskiego musi na zawsze być wolny od wrogich sił pancernych! Jeszcze bardziej niepokojące było przenikanie obcej marynarki wojennej do fontann placu, gdzie zdaje się na stałe zainstalowała się łódź podwodna w/w brygady. Ta hańba polskiej marynarki wojennej może być zmyta tylko krwią! A przynajmniej zarzutami. Nie może być tak, że po stolicy pływają sobie bezkarnie łodzie podwodne, a okręty podwodne Marynarki Wojennej stoją nadal uziemione ze względu na potrzebę wymiany części do kotłów parowych – trudno dostępnych w obecnych czasach.

Apeluję do Pana, aby następnym razem, przed kolejną miesięcznicą, nasze stawiacze min zaminowały akweny w stolicy, aby uniemożliwić wrogie przenikanie. Nadto w tej sytuacji pomysł Pańskiego Wielkiego Poprzednika – Marszałka-Seniora Antoniego Macierewicza, aby przenieść siedzibę Marynarki Wojennej do Radomia wydaje się w pełni uzasadniony. Skoro już stolica jest wystawiana na ryzyko wrogich odwiedzin obcych okrętów podwodnych, to czas bazę marynarki wycofać dalej na południe (nadto jak powiedział pan minister Suski ewentualna ewakuacja samolotami marynarzy do Afryki byłaby szybsza z Radomia, niż z Warszawy).

Panie Ministrze! Bez Pana nasz kraj zostałby bezbronny wobec ataków tej lotnej brygady. Można powiedzieć o Panu i Pana współpracownikach słynne zdanie Churchilla: jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak niewielu. Niech Pan ratuje naszą stolicę! Tylko w Panu nadzieja!

PS Zauważyłem, że w stawie niedaleko mojego domu coś zabulgotało. Czy może Pan pilnie wysłać na miejsce prokuraturę?

Patriotyzm nienawiści – w istocie do samych siebie. Chora Polska

– To nie są obrazki ze świętowania niepodległości, tylko to są obrazki z wojny – tak o sprawie wyniesienia przez policję Obywateli RP z ronda De Gaulle’a mówiła Eliza Michalik. – To jest przedziwne. Zastanawiam się co myślą politycy. O tę wojnę polsko-polską oskarżam polityków. Jest grupa polityków, którzy szczują Polaków na siebie dla swoich korzyści. Zastanawiam się czy oni mają jakąkolwiek refleksje patrząc na braci, Polaków, gdzie jeden drugiego jest w stanie kopnąć, popchnąć, zrobić mu krzywdę, bo co? Bo zobaczył tęczę? Naprawdę tu chodzi o patriotyzm?

Sprzeciw niszczenia przez PiS demokratycznej Polski

Mój mąż jest bohaterem polskiej niepodległości – mówi nam Ewa Negrusz-Szczęsna – czuję to szczególnie dziś, gdy Warszawą rządzą siły nienawiści. Obywatelska straż chroni miejsce, gdzie w 2017 Szczęsny się podpalił i które było profanowane przez narodowców. „Słyszymy okrzyki ‚pedalstwo!, ‚zjeby lewicowe’, ale w tym roku jest dużo policji – mówi Ewa Błaszczyk

„Stoimy w grupie około 30 osób, mamy flagę narodową i tęczową, bo ojciec bronił też praw osób LGBT” – mówi OKO.press Krzysztof Szczęsny, syn Piotra, który uczestniczy w obywatelskiej straży miejsca na Placu Defilad, gdzie 19 października 2017, Piotr Szczęsny puścił swój (i swej żony Ewy) ulubiony utwór „Kocham wolność” zespołu Chłopcy z Placu Broni, oblał się łatwopalnym płynem i podpalił. Protestował przeciwko odbieraniu wolności przez rządzących Polską, chciał obudzić obywateli. Umarł 10 dni później nie odzyskując przytomności.

Przed 11 listopada 2019 roku aktywistka Ewa Błaszczyk wezwała do ochrony miejsca pamięci Szczęsnego.

„11 listopada 2017 mnie tu nie było, brałam udział w proteście na Moście Poniatowskiego. Idący na Marsz Niepodległości narodowcy sprofanowali miejsce, gdzie podpalił się Piotr Szczęsny.

Oddawali mocz, zostawili po sobie napisy „cwel” oraz – wyjątkowo okrutny – „szósty dzień tygodnia, płoniesz jak pochodnia”.

11 listopada 2018 roku zwołałam ludzi w to miejsce. Było nerwowo, masa agresji słownej, jakieś pojedyncze kopniaki”.

Teraz też chronią tu pamięć Piotra. Błaszczyk: „Mijają nas narodowcy z mieczykami Chrobrego, krzyżami celtyckimi, hejterskimi hasłami. Padają okrzyki w naszą stronę typu „pedalstwo”, „zjeby lewicowe”, ale jesteśmy bezpieczni, bo – pozytywne zaskoczenie – chroni nas nawet setka policjantów, a widzę też w odwodzie za dawną trybuną honorową oddział z długą bronią”.

„Piotr Szczęsny jest bohaterem naszej niepodległości” – tlumaczy OKO.press aktywistka i teraeutka Ewa Podleśna, która też bierze udział w obywatelskiej straży. – Bo niepodległość to wolność, a nasza wolność jest zagrożona. Piotr dwa lata zrobił temu coś skrajnego, zapłacił maksymalną cenę, nie można więcej zapłacić. Chciał zwrócić naszą uwagę na to, co tracimy każdego dnia.

Niepodległość nie jest dana raz na zawsze i łatwo ją utracić, władze odcinają nam wolność po kawałku, zostaje jej coraz mniej”.

Ewa Negrusz-Szczęsna mówi, że wzrusza i cieszy ją obrona miejsca poświęcenia męża. „Biało-czerwona flaga i dodatkowo tęczowa, to symbole wartości patriotycznych, za które oddał życie. Jest dla mnie bohaterem polskiej niepodległości, czuję to szczególnie dziś, gdy Warszawą rządzą siły nienawiści, nietolerancji, zwolennicy przemocy, przeciw czemu Piotr protestował”.

Negrusz-Szczęsna dodaje, że ta obywatelska straż jest też wydarzeniem radosnym.

„W naszej rodzinie 11 listopada kojarzył się z radością, m.in. za sprawa mego dziadka Edmunda Pytlarza, który – uwaga! – urodził się 11 listopada 1898 roku, a w 1918 zaciągnął się do wojska i poszedł z Piłsudskim aż pod Kijów. Żartowaliśmy sobie, że to podwójne urodziny: Ojczyzny i dziadka. Dzisiaj też wypiję toast za Piotra i Edmunda.

Czytaj tutaj >>>

Ten dzień niepodległości poświęćmy też Piotrowi Szczęsnemu, który w akcie auto da fe dał wyraz sprzeciwu niszczeniu Polski demokratycznej przez PiS.

Kmicic z chesterfieldem

Więcej >>>

Jednym z haseł przedwojennych narodowców było „umundurowanie dusz”. Czym innym, jak nie umundurowaniem dusz są lekcje wychowania obywatelskiego czy obrona terytorialna? Znów mamy być potęgą i mocarstwem od morza od morza, choć wiadomo, że to są tylko hasła i mrzonki. Znowu manifestacje, krzyki, sztandary, znowu lekcje patriotyzmu dla sześciolatków, dla których wzorcem nie będzie już Korczak. Patrząc na to, co dziś w Polsce dopiero się rozwija, musimy zdawać sobie sprawę, do czego to może prowadzić – mówił przed trzema laty zmarły w tym roku Ryszard Marek Groński, historyk, pisarz, poeta, satyryk, współpracownik legendarnych kabaretów, takich jak Szpak, Wagabunda, Dudek czy Pod Egidą. Przypominamy tamtą rozmowę z nim.

PRZEMYSŁAW SZUBARTOWICZ: Życie polityczne przerosło kabaret?

RYSZARD MAREK GROŃSKI: Gdy słyszę to pytanie, natychmiast przypomina mi się inne, zadane przez zapomnianego historyka. Co nam zostało z dwudziestolecia międzywojennego? Nazwisko Piłsudski i światopogląd endecki.

11 listopada słyszałem i jedno, i drugie.
Tak, ale pamiętajmy, że w latach dwudziestolecia, gdy ruchy narodowe były silne, wiedziano, że najlepszą odtrutką na to wszystko jest satyra, dowcip i żart. Wtedy ukazywało się sporo tekstów wyśmiewających ideały narodowe. Dziś nad śmiechem przeważa jednak lęk.

View original post 3 398 słów więcej

 

Koza Kaczyńskiego i zwycięstwo opozycji w Senacie. Małgorzata Kidawa-Błońska na prezydenta

Wydaje się, że w tej chwili mamy problem z głowy i dwie, tak kontrowersyjne kandydatury do TK, będą musiały jednak poczekać. Okazało się bowiem, iż posłowie PiS nieco się pospieszyli wskazując panią Pawłowicz i pana Piotrowicza jako kandydatów do Trybunału. Jak wynika z ustawy, nowych sędziów do tej instytucji powinni wskazać posłowie nowej kadencji Sejmu.

Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka tłumaczy, że zgodnie z regulaminem, należy wskazać kandydatów na miejsce odchodzących sędziów maksymalnie 30 dni przed końcem ich kadencji, jednak w tym przypadku marszałek Witek nieco się pospieszyła i już powiadomiono posłów, że to parlamentarzyści nowego Sejmu rozpoczną od początku prace nad wyborem sędziów TK.

Nowo wybrany marszałek ogłosi nowy termin zgłaszania kandydatów do TK i to wówczas rozpocznie się cała procedura wyboru trzech sędziów. Ciekawe, czy i tym razem posłowie PiS postawią na Pawłowicz, Piotrowicza i Chojnę – Duch. A może się opamiętają i zrozumieją, że jednak warto, by do TK nie dostali się ludzie, tak skompromitowani nie tylko czarnymi kartami w życiorysie, ale również dotychczasową działalnością, opartą wielokrotnie na arogancji, bucie, agresji i niekompetencji?

Tym bardziej, że nawet koalicjant PiS nie jest zachwycony tymi kandydaturami. Jak mówi jeden z ludzi Gowina, Marcin Ociepa, wiceprezes Porozumienia, „Nie jestem ich entuzjastą, natomiast będziemy słuchać argumentów naszego koalicjanta”.

O sprawie nie chce się wypowiadać za bardzo rzecznik prezydenta Dudy. Mówi tylko, że prezydentowi zależy ogromnie, by „autorytet TK wzrastał”, ale czy to oznacza, że nie przyjmie on ślubowania od kandydatów, za którymi już dzisiaj optuje PiS? Myślę, że naiwnością byłoby w to uwierzyć, bo przecież Andrzej Duda jest prezydentem przede wszystkim prezesa i swojej partii.

Czas więc pokaże, czy PiS się opamięta, jednak warto w tym wszystkim pamiętać o jednym. Od czasu przejęcia TK przez partię rządzącą nie można już tej instytucji traktować jako niezależnej. Przecież już TK stracił resztki swego autorytetu, stracił już całkowicie swoją wiarygodność i stał się tylko kolejną atrapą… niczym więcej. Kolejni sędziowie z nadania PiS, niezależnie kim będą, tylko ten stan utrwalą. Tak więc, czy warto ekscytować się tym tematem?

To już oficjalne. Kandydatem na marszałka Senatu opozycji jest Tomasz Grodzki. Liderzy Koalicji Obywatelskiej, PSL i Lewicy przedstawili też swoich kandydatów na wicemarszałków.

– Polskie Stronnictwo Ludowe, Lewica, Koalicja Obywatelska ustaliły zasady powołania prezydium Senatu. Te rozmowy przypominały mi najlepsze czasy Koalicji Europejskiej, mieliśmy różne spojrzenia – powiedział Grzegorz Schetyna.

Opozycja oficjalnie ogłosiła kandydatów na marszałka i wicemarszałków

Jak poinformował, kandydatem PO na marszałka Senatu jest Tomasz Grodzki. Schetyna podkreślał, że senator poinformował o „próbach korupcji politycznej” ze strony PiS. Kandydatem na wicemarszałka jest Bogdan Borusewicz. Włodzimierz Czarzasty na konferencji poinformował, że kandydatką na wicemarszałka jest Gabriela Morawska-Stanecka.

– Nie będzie to izba zadymy, będziemy stać na straży tego – powiedział na konferencji Kosiniak-Kamysz. – Nie zgodzilibyśmy się na kandydata, który byłby mocno partyjny. Pan senator Grodzki spełnił warunki, jakie postawiliśmy – dodał.

Wspólnym kandydatem na stanowisko marszałka Senatu jest prof. Tomasz Grodzki – Senator RP z Platformy Obywatelskiej

Czarzasty: Wydaje nam się, że kałuże wyschły

Rekomendacja PSL na wicemarszałka Senatu wciąż stoi pod znakiem zapytania. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że będzie to Michał Kamiński. Kosiniak-Kamysz wyjaśnił, że nazwiska na kandydatów do prezydiów Sejmu i Senatu zostaną podane po posiedzeniu klubu PSL we wtorek. – U nas decyduje cała koalicja – powiedział.

Oficjalnie ogłoszone rekomendacje opozycji do prezydium pokrywają się z naszymi ustaleniami.

Schetyna poinformował, że spotka się dziś z senatorami niezależnymi, których poinformuje o rekomendacjach opozycji.

– Wydaje nam się, że po stronie demokratycznej wszystkie kałuże już wyschły – skomentował uszczypliwie Czarzasty.

>>>

Syfilityczne wartości, które przyświecają PiS i jego sojusznikowi Kk.

Kmicic z chesterfieldem

Posłowie KO zaapelowali do prezydenta, aby ten zmienił swoją decyzję i wyznaczył kogoś innego na stanowisko marszałka seniora niż Antoniego Macierewicza. – Wierzę w to, że prezydent Duda, kierując się zgodą w Sejmie i odpowiedzialnością za polską demokrację, tę decyzję zmieni – tłumaczył wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak. Podobne pismo do prezydenta złożyła też Lewica.

Jest czas na zmianę decyzji

Posłowie Koalicji Obywatelskiej wysłali do prezydenta specjalne pismo w sprawie Antoniego Macierewicza, który ma w nowym Sejmie pełnić rolę marszałka seniora.

– Ma pan kolejny raz szansę być prezydentem nie tylko jednej partii, ale wszystkich Polaków. Do tego wymagana jest zmiana tej decyzji. Nie może być tak, że człowiek, który w ostatnich latach szkodzi polskiej racji stanu, jest nominowany na takie stanowisko – mówił Marcin Kerwiński.

Wiele powodów, aby decyzję zmienić

W obszernym, 3-stronicowym piśmie posłowie opozycji argumentują, dlaczego były szef MON nie powinien piastować tej funkcji.

Posłowie przypominają w nim niejasne powiązania Antoniego Macierewicza z obcymi służbami, miliony wydane na komisję smoleńską i budowanie kapitału politycznego na kłamstwie smoleńskim, a także demolowanie polskiej armii.

– Antoni Macierewicz kłamał z mównicy sejmowej o rzekomych “mistralach za dolara”, a teraz…

View original post 1 533 słowa więcej

 

Banaś to kupa PiS, tak sfajdał się Kaczyński. I jak, ludu polski, waniajet kraj?

Dziennik „Rzeczpospolita” informuje – Mariana Banasia można usunąć ze stanowiska w Najwyższej Izbie Kontroli. Prezes – jak podaje gazeta – mógł zostać wybrany przez to, że wprowadził posłów w błąd.

Przywołani przez „Rzeczpospolitą” prawnicy twierdzą, że informacje, które Banaś zataił, mogą stanowić podstawę do jego dymisji. Co właściwie zrobił prezes NIK?

Marian Banaś wprowadził w błąd posłów, którzy poparli jego nominację. Polityk zataił informacje mające znaczący wpływ na jego wybór – chodzi m.in. o zaniżenie czynszu za najem kamienicy. Banaś sam przyznał się do tej praktyki w rozmowie z dziennikarzami Telewizji Polskiej. Można przypuszczać, że zabieg ten miał na celu obniżenie podatków, które płacił.

Niektórzy prawnicy twierdzą, że takie działanie można uznać za przestępstwo. „Wystarczy, że Senat lub Sejm podejmie uchwałę odnoszącą się nie do wyboru na prezesa, ale do procedury zgłoszenia kandydata, który nie podał ważnych informacji mających znaczenie dla jego wyboru przez parlamentarzystów” – przyznał jeden z przepytanych przez dziennik prawników. Jeżeli takowa uchwała zostanie podjęta przez Senat, to również Sejm będzie zmuszony do przyjęcia analogicznego dokumentu.

Banaś był wspólnym kandydatem 35 posłów Zjednoczonej Prawicy. Kontrkandydatem Banasia na to stanowisko był Borys Budka z Koalicji Obywatelskiej. Reprezentant prawicy – w sejmowym głosowaniu – otrzymał 243 głosów, jego rywal 135.

Obecnie część z posłów PiS przyznaje, że nie zagłosowałoby na Banasia, gdyby znało prawdę o jego kontrowersyjnych poczynaniach. „Zażądałbym wyjaśnienia tej sytuacji. Dziś wiemy, że CBA bada sprawę jego oświadczeń majątkowych. Dopóki byśmy takiej informacji nie otrzymali, nie sądzę, żeby było możliwe poddanie pod głosowanie tej kandydatury. Tu ewidentnie zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez pana Banasia” – przyznał Janusz Śniadek (PiS), przedstawiciel Komisji do spraw Kontroli Państwowej.

Zjednoczona Prawica zdaje się być przytłoczona kolejnymi aferami z udziałem Mariana Banasia. Niedawno okazało się, że polityk współpracował z członkiem grupy przestępczej odpowiedzialnej za wyłudzenia podatku VAT. Szefem NIK interesuje się ponadto Centralne Biuro Antykorupcyjne – instytucja sprawdza wszystkie zastrzeżenia związane z jego oświadczeniem majątkowym. Politykowi, ze względu na liczne kontrowersje i problemy wizerunkowe, grozi utrata certyfikatu bezpieczeństwa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który uprawnia go do dostępu do ściśle tajnych materiałów.

PiS musiałby usunąć nie tylko Banasia, ale swoich przestępców, którzy są ministrami, takich jak Kamiński i Wąsik.

Kmicic z chesterfieldem

Kiedy w 2015 r. Marian Banaś został wiceministrem finansów, złożył oświadczenie, że nie ma mieszkania w Warszawie. Przydzielono mu więc 35-metrowy służbowy lokal, składający się z pokoju, kuchni i łazienki. Banaś nie płacił za wynajęcie tego mieszkania, pokrył jedynie koszty takie jak czynsz czy opłaty za media.

Z lokalu służbowego Banaś korzystał do końca października tego roku, choć – jak ustalił RMF FM – w marcu 2017 roku kupił sobie mieszkanie w Warszawie. W oświadczeniu majątkowym podał, że ma 40-metrowe mieszkanie.  Jak podaje stacja, znajduje się ono „w atrakcyjnej lokalizacji na strzeżonym osiedlu na Pradze”.

Nie wiadomo dlaczego obecny szef NIK nie opuścił służbowego lokalu po zakupie własnego mieszkania. Banaś nie chciał rozmawiać na ten temat.

– „To kolejna gruba rysa na kryształowym wizerunku szefa Najwyższej Izby Kontroli” – skomentowała te doniesienia Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego w rozmowie z RMF FM. Zaznacza, że brakuje przepisów regulujących sytuację, gdy podczas…

View original post 1 372 słowa więcej