Igor Tuleya w „New York Times”. Marsz Tysiąca Tóg

„New York Times” o polskim sędzi Igorze Tuleyi.

>>>

Kmicic z chesterfieldem

Polska nie tylko została zdegradowana w Unii Europejskiej, ale stała się śmiesznym groteskowym państwem z armią, która zostałaby w pył rozniesionna, gdyby Putin rozpoczął agresję.

A Putin tylko czeka na okazję, gdy zostaniemy wypchnięci z Unii Europejskiej. PiS to najwierniejszy sojusznik Rosji, lepszy w dziele zdrady niż Targowica, która miała identyczny idiom ideowy: konserwatywny populizm w sojuszu z klerem.

„W 2018 MON dokonał renowacji ponad 15 tysięcy stalowych hełmów (wz. 67/75). Naprawiono „zabytkowe” hełmy stalowe z PRL, bo w opinii MON są tańsze w przechowaniu od nowoczesnych kompozytowych” – napisał na Twitterze senator KO Krzysztof Brejza. Dołączył odpowiedź z resortu obrony na jego wystąpienie.

Z pisma z MON wynika, że renowacji poddano 15 380 hełmów stalowych. – „Średni koszt naprawy jednego egzemplarza wynosi 70 zł” – czytamy w piśmie resortu. Jak łatwo policzyć kosztowało to 1 076 600 zł!

„Proce też są tańsze w przechowywaniu od karabinów, więc wkrótce…”; – „Czyli dowcipy o…

View original post 595 słów więcej

Tokarczuk, Tusk, Małgosia – co w Polsce najlepsze

O Dudzie cztery lata temu >>>

„To tylko kwestia przesunięcia w czasie, ale PiS nie będzie rządzić w Polsce za cztery lata” – mówi w wywiadzie dla sobotniej „Gazety Wyborczej” szef Europejskiej Partii Ludowej i były lider PO, Donald Tusk.

Były lider Platformy Obywatelskiej w wywiadzie dla „GW” zaznaczył, że jest przekonany, że system zbudowany przez PiS „zapadnie się nawet nie ze względu na skuteczność opozycji, ale pod ciężarem łajdactwa, jakie ta partia funduje”.

„Widać teraz każdego dnia, jak to zaczyna się kruszyć. Proszę sobie wyobrazić, jak z miesiąca na miesiąc będzie narastał ich strach. Strach tych, którzy teraz rozwalają system sędziowski, obrażają sędziów, szantażują ich, wyrzucają z pracy, organizują hejt przeciw nim. Ta władza najzwyczajniej w świecie boi się odpowiedzialności, i słusznie – jest wiele ewidentnych powodów do pociągnięcia wielu funkcjonariuszy tej władzy do odpowiedzialności karnej i procesowej” – ocenił Tusk.

Szef EPL dodał, że „oni (PiS) teraz nie spoczną na wysiłkach, by rozwalić system do końca, bo wiedzą, że już stracili władzę”.

Tusk o działaniach Timmermansa

Były premier, pytany o swój dystans czy sceptycyzm wobec działań Fransa Timmermansa, kiedy zaczynały się pierwsze postępowania dotyczące praworządności w 2016 r., zaznaczył, że od pierwszego dnia do dziś miał i ma ambiwalentny stosunek do tego, co robi się w Brukseli wobec Polski.

„Niezależnie od idiotycznej retoryki PiS nikt z nas nie chciałby, żeby Europa zajmowała się Polską jako pacjentem” – stwierdził. „Ale z drugiej strony bierność instytucji europejskich mogłaby oznaczać – i byłaby tak odbierana przez część Polaków – przyzwolenie na to, co się działo. Trzeba było robić wszystko dla chronienia polskiej reputacji” – powiedział.

Podkreślił również, że „nikogo nie namawiał, by sprawa Polski trafiła na forum Rady Europejskiej, bo nie widział w tym żadnych korzyści dla Polski”. „Ale Timmermansowi wystawiłbym bardzo pozytywną ocenę. Tym bardziej że przynajmniej wobec niego miałem stuprocentową pewność, że Polskę naprawdę lubi i cierpiał – trochę jak my wszyscy – patrząc, co się dzieje” – zaznaczył Tusk.

Międzynarodowy skandal. „Olga Tokarczuk już we wtorek otrzyma literacką nagrodę Nobla z ręki króla Szwecji, jednak telewizja państwowa TVP nie wyemituje ceremonii wręczenia nagród. Powodem jest oczywiście to, że polski prawicowy i nacjonalistyczny rząd nie cierpi wszystkiego, co reprezentuje Olga Tokarczuk” – piszą szwedzkie media.

TVP zachowuje się tak, jak komunistyczna telewizja  w czasie stanu wojennego. Gdy Danuta Wałęsa odbierała z synem nagrodę w imieniu Lecha Wałęsy, w telewizji państwowej, sterowanej przez komunistów, tego nie pokazano. Teraz mamy podobną sytuację. Znów rządzi jedna partia, jeden wódz decyduje o wszystkim a telewizja publiczna gorliwie wykonuje polecenia z Nowogrodzkiej albo samodzielnie próbuje odgadnąć życzenia kacyka władzy.

Literacka nagroda Nobla to najwyższe wyróżnienie światowe, jakie można otrzymać. Szkoda, że dzielenie Polaków jest ważniejsze dla polityków układu władzy niż duma narodowa.

A jednak dzień ten będąc tak radosnym będzie strasznie smutny. Olga Tokarczuk urodziła się w Sulechowie, 20 kilometrów od Zielonej Góry. Dzieciństwo zaś spędziła w małej mieścinie Klenica w województwie lubuskim. Jest wielce prawdopodobne, że ogromna większość mieszkańców Klenicy ma w domu tylko telewizję naziemną, chcąc więc dowiedzieć się co się zdarzyło na świecie, są oni w dużym stopniu skazani na sygnał TVP. TVP, to – przypomnijmy – Telewizja Polska. Tak się w każdym razie nazywa. Jeśli więc w Klenicy jest dziś jakaś mała, nowa Olga Tokarczuk, albo jest ona w jakieś jednej z tysięcy Klenic, z których składa się Polska, to dziecko to nie mając także komputera i internetu, we wtorkowe popołudnie nie będzie miało szansy, by obejrzeć relację z wręczenia Polce Nagrody Nobla. Zostanie więc odcięte od obrazu, który co najmniej wzrusza, a potencjalnie inspiruje. Do czego? Zapewne do czegoś dobrego i szlachetnego.

Więcej o Rydzyku >>>

To nie bajka. Duda zostanie przegnany i postawiony przed Trybunałem Stanu, a my będziemy mieli Jacka, albo Małgosię.

Kmicic z chesterfieldem

Cały wykład noblowski Olgi Tokarczuk tutaj >>>

Społeczeństwo zachowało się nieźle, jak na tak trudną sytuację, uwierzyło w siłę demokratycznych wyborów; pokazało, że nie poddało się antyopozycyjnej, jednostronnej  propagandzie i ma swoją wizję poszczególnych partii. Polakom po październikowych wyborach przygląda się psycholożka prof. Krystyna Skarżyńska

Jak wprost powiedział Jarosław Kaczyński, jeszcze nie wszyscy Polacy zagłosowali na Prawo i Sprawiedliwość, ale „mimo wszystko jest się z czego cieszyć”. Ta wypowiedź wiele mówi o tej partii i jej oczekiwaniach. Chcą mieć pełnię władzy, myślą, że na większe poparcie zasłużyli, a tu społeczeństwo okazało się nie całkiem wdzięczne.

Jest też zawód po stronie obywateli, wspierających zarówno Koalicję Obywatelską, jak i Lewicę, którzy myśleli, że opozycja zdobędzie zdecydowanie więcej głosów.

W przeprowadzanych rozmowach (w kilku badaniach focusowych) wśród różnych grup respondentów, a także w wypowiedziach medialnych osób z różnych stron politycznej sceny, zauważam nastrój zawiedzenia oczekiwań po wyborach parlamentarnych 2019.

Tymczasem cała opozycja zdobyła…

View original post 2 498 słów więcej

 

Tadeusz Rydzyk niczym św. Inkwizycja orzekł: Winien

Tadeusz Rydzyk skomentował sprawę 13-latka z Bełchatowa, który wypluł hostię, a następnie został zatrzymany przez księży, którzy wezwali policję. Zdaniem redemptorysty „idzie potężny hejt na księży”, a to co zrobił nastolatek, to świętokradztwo.

Do incydentu w Bełchatowie doszło w pierwszy weekend listopada. 13-letni chłopak w trakcie mszy świętej w kościele pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i św. Barbary przyjął komunię, a następnie wypluł hostię i schował ją do kieszeni. Nastolatek tłumaczył swoje zachowanie bólem zęba. Księża zdecydowali się wezwać policję, bo uznali ten czyn za obrazę uczuć religijnych.

 Skończyło się pouczeniem stron. Przede wszystkim zgłaszających księży. Wyjaśnialiśmy na miejscu okoliczności zdarzenia. Musieliśmy porozmawiać zarówno ze zgłaszającymi, jak i chłopcem. Po przyjeździe matki został przekazany pod jej opiekę –  w rozmowie z Wirtualną Polską powiedział nadkom. Adam Kolasa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

O. Tadeusz Rydzyk: „Ksiądz zwrócił uwagę, wezwał policję, bo to jest świętokradztwo”

Reakcja księży z Bełachatowa wywołała falę komentarzy. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, z kolei Tomasz Sekielski, reżyser filmu „Tylko nie mów nikomu”, oburzył się:

„6 miesięcy od premiery ‚Tylko Nie Mów Nikomu’. Nikt, dosłownie nikt z Kościoła nie zgłosił chęci kontaktu / pomocy / zadośćuczynienia żadnej z ofiar, które opowiedziały w filmie swoją historię. Nie znalazł się nawet jeden duchowny… A teraz ścigają dziecko wypluwające opłatek… Polski Kościół AD 2019… Gdzie my k***a żyjemy?” – napisał filmowiec.

Do słów Sekielskiego odniósł się ojciec Tadeusz Rydzyk, który stwierdził, że film „Tylko nie mów nikomu” miał wszystkich zszokować i pokazać nieprawdziwy obraz księży. Powiedział także, że film braci Sekielskich nie mówi o wielkich bohaterach i świętych Kościoła .

– Te wszystkie rzeczy – idzie potężny hejt na księży, chociażby to, co z Najświętszym Sakramentem zrobił 13-latek. Wypluł Hostię i później włożył do kieszeni. Ksiądz zwrócił uwagę, wezwał policję, bo to jest świętokradztwo. I cóż ten twórca takiego działania złego z tym filmem, który tak bardzo chciał zszokować wszystkich [„Tylko nie mów nikomu” – red.] właściwie sugerującego, że wszyscy księża to pedofile, najgorsza kategoria ludzi w społeczeństwie, co jest nieprawdą, nie mówi o wielkich bohaterach, o wielkich świętych, o tym, ile Kościół wycierpiał i tak dalej. I co pisze? „Ścigają dziecko wypluwające opłatek. Gdzie my k***a żyjemy?” – powiedział na antenie Radia Maryja ojciec Tadeusz Rydzyk.

O. Tadeusz Rydzyk: Widzimy coraz bardziej potęgujące się ataki na Kościół

Redemptorysta skomentował także sprawę dotyczącą ataku na księdza w Mosinie.

– Widzimy cały czas coraz bardziej potęgujące się ataki na Kościół, na duchownych. Dzisiaj się dowiadujemy o ataku na księdza w Mosinie. Został pobity dlatego, że zwracał uwagę na niewłaściwe zachowanie ludzi, jakichś mężczyzn, którzy pili alkohol w kruchcie kościoła i załatwiali potrzeby fizjologiczne. No to ksiądz zwrócił im uwagę. Tych rzeczy było więcej: ugodzenie nożem, ksiądz w szpitalu się znalazł, poważna sprawa była we Wrocławiu, już zapomnieliśmy, w Szczecinie, w innych miastach –  komentował na antenie Radia Maryja ojciec Tadeusz Rydzyk.

Ojciec Rydzyk, syn Kaczyński i duch Macierewicz. Takie wyznanie prezentuje PiS i tak się żegnają.

Kmicic z chesterfieldem

Tym razem list Romana Giertycha nie jest prześmiewczy. Adwokat na Facebooku zamieścił ułożone przez siebie przemówienie, które powinien wygłosić były szef MON po tym, jak „Duda wyznaczył Macierewicza na marszałka seniora Sejmu – „Po prostu zrobił to, co mu prezes kazał”.

Giertych chce, żeby Macierewicz przeprosił na pierwszym posiedzeniu Sejmu nowej kadencji za oszukiwanie Polaków w sprawie katastrofy smoleńskiej. Były szef MON powinien powiedzieć: – „Poruszony wyrzutami sumienia chciałbym przeprosić wszystkich za to, że w pełni świadomy, że straszna smoleńska katastrofa nie była spowodowana żadnym zamachem, łgałem bezczelnie przez wiele lat wskazując, że istnieją dowody na sprawstwo katastrofy, a ich od początku nie było”.

Adwokat przypomina, że rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej musiały „przechodzić koszmar niechcianych ekshumacji”. Podsuwa Macierewiczowi tekst przeprosin: – „W pierwszej kolejności chciałbym przeprosić Rodziny Ofiar Katastrofy za to, że swoją podłością zatruwałem im dzień po dniu i nie pozwalałem odbyć żałoby. Ze łzami w oczach…

View original post 977 słów więcej

 

W pisowskim burdelu

Poseł PiS Tomasz Latos udzielił wywiadu Telewizji Republika. Polityk skomentował m.in. aferę związaną z szefem Najwyższej Izby Kontroli Marianem Banasiem.

– Niesamowite, że są jeszcze politycy broniący Mariana Banasia. Wkrótce obnażona zostanie linia obrony szefa NIK. Pytanie, czy rządzący wierzą w wersje p. Banasia, czy celowo dezinformują opinię społeczną kolportując mitomańską linię obrony szefa NIK? Wygląda to coraz gorzej – wypowiada się dziennikarz Jacek Nizinkiewicz z dziennika Rzeczpospolita”.

Reakcje internautów:

Banaś rozpłynie się w czasie jak niejaki Marek Chrzanowski !! Kto go dzisiaj pamięta, a na Podlasiu czy Podkarpaciu kto go zna??”.

W mojej opinii rządzący dobrze wiedzą, jaka jest prawda w kwestii p.Banasia. Próbuje się nas celowo dezinformować. Afera zatacza coraz szersze kręgi i obawiam się, że ABW i CBA tego nie wyjaśnią z przyczyn wiadomych. To są kumple, którzy wzajemnie kryją swoje tyły”.

Przecież w partyjnej TV ani słowa. I tak ma być, aby nie podać żadnej niekorzystnej informacji lud smoleński nie ogląda niczego innego i problemu nie ma. TV nie mówi znaczy problemu nie ma”.

Oni nie bronią Banasia, oni bronią siebie. Oni wybrali go, stali za nim murem, możliwe, że znając jego grzechy”.

18.12.2015 Torun . Ojciec Tadeusz Rydzyk wsrod wiernych . Poswiecenie kosciola pw . Najswietszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i sw . Jana Pawla II przy Drodze Starotorunskiej w Toruniu .
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta

* O Rydzyku tutaj czytaj>>>

Rydzyk walczy publicznymi pieniędzmi z międzynarodowymi siłami diabelskimi

– Idą międzynarodowe siły, diabelskie. Robią wszystko, żeby zniszczyć rodzinę, zniszczyć człowieka, wiarę, Kościół – mówi w rozmowie z Michałem Karnowskim o. Tadeusz Rydzyk. Na pytanie, czy chodzi o „tęczową zarazę”, odparł: – Tak, ks. Marek Jędraszewski nazwał to bardzo dobrze.

Tadeusz Rydzyk udzielił wywiadu tygodnikowi „Sieci”. W rozmowie z Michałem Karnowskim redemptorysta dużo opowiada o początkach Radia Maryja. żali się też na niewystarczającą „ofiarę” od sympatyków i słuchaczy. – Weźmy pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Często to i ponad 200 tys. ludzi. Tych, którzy czują więcej, którzy rozumieją sprawy, o których mówię. A ilu składa ofiarę? Jak 20 tys., to bardzo dobrze. Wiemy, bo prosimy, by koperty z ofiarami były podpisane, by można później podziękować – mówi o. Rydzyk.

O. Tadeusz Rydzyk o „siłach diabelskich”

Gdy rozmowa schodzi na tematy polityczne, duchowny deklaruje, że zagłosuje na Andrzeja Dudę w wyborach prezydenckich, choć wcześniej był „trochę zaniepokojony”. W innym wątku o. Rydzyk stwierdza: – Jest jedna ojczyzna nasza, jedna Polska. Komu zależy na tym, żeby to zniszczyć? Czuję wielki niepokój.

Michał Karnowski dopytuje: – Bo idzie fala propagandy lewicowej?

Nie tylko. To idą międzynarodowe siły, diabelskie. Robią wszystko, żeby zniszczyć rodzinę, zniszczyć człowieka, wiarę Kościół. to jest ta nowa lewica, jak to niektórzy nazywają. W tym ideologia gender, bardzo niebezpieczna

– odpowiada ksiądz.

„Abp. Jędraszewski to wybitny filozof i teolog”

Na pytanie Karnowskiego, czy chodzi o „tęczową zarazę wyrastającą ideowo z czerwonej”, o. Rydzyk mówi: – Tak, ks. abp Marek Jędraszewski nazwał to bardzo dobrze. To wybitny filozof i teolog, znawca zjawisk społecznych. Jego doktorat przeczytał Jan Paweł II, wiem o tym od kogoś, komu papież o tym wtedy mówił. Ten atak na ks. abp. Jędraszewskiego odbieram jako coś wstrętnego, próbę stłamszenia człowieka, pasterza Kościoła, wreszcie zablokowania wolności. Ale wierzę, że się nie da. Musimy przy nim trwać i dziękować Panu bogu za tak odważnego pasterza.

* Więcej o Rydzyku >>>

Według informacji tygodnika „Newsweek” agencja Cat@Net prowadziła 170 fałszywych profili w mediach społecznościowych, na których m.in. broniono TVP i jej prezesa Jacka Kurskiego oraz atakowano nauczycieli, Pawła Adamowicza i Jerzego Owsiaka.

Najnowszy „Newsweek” informuje, że odkrył, jak i dla kogo działa największa w Polsce zidentyfikowana farma fałszywych kont w internecie i po co dezinformuje użytkowników Facebooka i Twittera. Chodzi – jak podaje gazeta – o działalność agencji e-PR Cat@New.

Dziennikarka „Newsweeka” – Katarzyna – zatrudniła się w tej firmie, która poszukiwała telepracownika do „budowy korzystnego wizerunku klientów w mediach społecznościowych i szerzej w internecie”. Na początku miała za zadanie założyć sobie konto na Twitterze o nazwie „Panna z Żoliborza” z flagą na zdjęciu i krótkim opisem informującym, że jest studentką i tradycjonalistką.

„Pozytywnie o rządowej dotacji dla TVP”

Niebawem Katarzyna dostała jednak inne zadanie – miała prowadzić istniejące już konto na Twitterze związane z kulturą. Miała pisać wspierające posty między innymi o TVP Kultura, TVP Historia i Teatrze Telewizji. Od przełożonych reporterka miała uzyskać instrukcję: „Dobrze, abyś wypowiadała się pozytywnie o dotacji rządowej dla TVP i abonamencie”.

Z czasem Katarzyna dołączyła do wewnętrznego czatu o nazwie Kulawa Rebelia. „Tu rozmawiają trolle między sobą, tu przychodzą polecenia. (…) Jedną z dużych firm, które promuje Cat@Net jest TVP. Trolle komentują przesunięty festiwal w Opolu, bronią stacji i prezesa Kurskiego. Powstaje TVPolakow_1 – agresywne konto prowadzone przez menadżerkę firmy” – pisze gazeta.

Jak podaje „Newsweek”, firma Cat@Net miała współpracować z Telewizją Polską w sumie od września 2017 roku do wiosny roku 2019, ale przez pośrednika, którym miała być agencja marketingowa Art-Media. W tym czasie o TVP miano opublikować około 10 tys. wpisów.

Wpisy o nauczycielach, hejt na Adamowicza

Dziennikarka „Newsweeka” – pracując w Cat@Net – miała pisać też m.in. o strajkujących nauczycielach, szerować posty, w których dzieci przedstawiała jako „zakładników”, a nauczycieli – jako egoistów. Miała też – jak czytamy w gazecie – „chwalić rząd, który chciał załagodzić całą sytuację” związaną ze strajkiem w oświacie.

Według ustaleń tygodnika firma Cat@Net miała zatrudnić 14 osób, które w mediach społecznościowych prowadzą 170 fałszywych profili służących do propagandy politycznej. „Newsweek” podaje, że trolle uaktywniły się też m.in. po zabójstwie Pawła Adamowicza. Kiedy telewizja publiczna była oskarżana o szczucie na prezydenta Gdańska, ci mieli za zadanie „odwrócić” całą sytuację i rozpętać hejt na Adamowicza oraz szefa WOŚP Jerzego Owsiaka.

Jak pisze „Newsweek”, instrukcji trollom internetowym mieli udzielać menadżerowie zespołów albo copywriterzy z Art-Media. Kiedy „Gazeta Wyborcza” opublikowała materiał o raporcie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na temat TVP, prowadzący fałszywe konta mieli otrzymać następujące zadanie: „Prośba od agencji, aby podawać dalej (…) i komentować pod nim w kontekście: że to teorie spiskowe upadającej redakcji; szukają sensacji na podstawie raportu, którego nikt nie widział; że łatwo jest zmanipulować odbiorcę, gdy mówi się o czymś, czego ludzie nie widzieli i nie potrafią się odnieść; że może zrobić podobny raport na 30-lecie tego szmatławca? Tylko błagam, nie przeklejajcie moich pomysłów, a bazujcie na nich, wymyślając coś swojego. Głównie tyczy się to prawej strony”.

„Newsweek” donosi, że agencja Art-Media jest powiązana ze środowiskiem Antoniego Macierewicza. Dzięki koneksjom towarzyskim w jej orbicie pojawił się Bartłomiej Misiewicz. Po jego zatrzymaniu CBA przeszukała jedną z siedzib Cat@Net – czytamy w tygodniku.

Oświadczenia agencji

Po publikacji artykułu „Operacja kulawa rebelia” w poniedziałkowym „Newsweeku”, którego autorką jest Katarzyna Pruszkiewicz – agencja Art Media wydała oświadczenie, w którym przekonuje, że „nie zlecała trollingu, działań dezinformacyjnych ani hejtu w mediach społecznościowych” i zapowiada podjęcie kroków prawnych „w celu ochrony dóbr osobistych Agencji”.

„Spółce Cat@Net zlecaliśmy monitoring i analizę mediów społecznościowych na wewnętrzne potrzeby Agencji. W związku z zarzutami ‘Newsweeka’ wezwaliśmy naszego byłego podwykonawcę do przedstawienia wyjaśnień” – czytamy w komunikacie dostępnym na stronie internetowej Art Media.

Ponadto, agencja zapewnia, że „nigdy nie świadczyła na rzecz TVP usług związanych z aktywnością w mediach społecznościowych”. „W okresie, kiedy anonimowe konta miały publikować treści dotyczące prezydenta Adamowicza (styczeń 2019) lub treści dotyczące ‚Gazety Wyborczej’ (maj 2019) Agencja nie świadczyła żadnych usług na rzecz TVP SA i nie łączył ją z TVP SA żaden kontrakt” – przekonuje zarząd agencji.

Osobne oświadczenie wydała także agencja Cat@Net, której przedstawiciele określają doniesienia „Newsweeka” jako „nierzetelne” i „nieprawdziwe”.

„Zarząd stanowczo zaprzecza zarzutom, że spółka jest farmą trolli. Obszarem działalności spółki jest outsourcing działań marketingowych na platformach społecznościowych. Przekazujemy rzetelne informacje, zabieramy głos w imieniu naszych klientów, promujemy ich produkty i usługi, jak każda tego typu agencja” – przekonuje w komunikacie zarząd Cat@Net.

Firma przekonuje też, że „nie realizuje ani nie realizowała umów na rzecz spółek Skarbu Państwa lub instytucji państwowych”. „Nieprawdziwe są też podane w artykule informacje odnośnie zakresu zadań, jakie spółka realizowała na rzecz wymienionych w tekście podmiotów. Żaden z klientów nie zlecał prowadzenia działań nieetycznych” – czytamy w oświadczeniu.

Cat@Net, podobnie jak Art-Media, zapowiada kroki prawne „w celu ochrony dobrego imienia i dóbr osobistych szkalowanych pracowników”.

A tak Jarosław Kaczyński uwłaszczał się na majątku skarbu państwa,ta partia to zorganizowana grupa przestępcza,która głośno krzyczy,łapaj złodzieja,a sami są złodziejami i przestępcami.

Szef ABW nic nie wiedział o przestępczej działalności Mariana Banasia, a Banaś nic nie wiedział o przestępczej działalności Arkadiusza B.

W państwie PiS warto wiedzieć, czego nie wiedzieć, czego więc jeszcze nie wiecie?

Kmicic z chesterfieldem

Ta afera świadczy źle nie tylko o Marianie Banasiu i obozie politycznym, który jak ściana stał za jego kandydaturą na szefa NIK. Afera rujnuje reputację konstytucyjnej instytucji, która jest jednym z filarów działań antykorupcyjnych. Pokazuje, że wybór osób na najwyższe stanowiska państwowe jest pozbawiony jakichkolwiek standardów – pisze Grzegorz Makowski

Sprawa Mariana Banasia, prezesa Najwyższej Izby Kontroli wybranego z rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości, mimo zaklęć prawicowych polityków i zapewnień o krystaliczności jego osoby nie chce zejść z publicznej agendy. Wręcz przeciwnie, zaczyna się rozgałęziać.

Okazuje się, że bliscy, wieloletni współpracownicy prezesa NIK, Arkadiusz B. i Krzysztof B. wiedli podwójne życie. Niby poprawiali wraz z Banasiem system kontroli skarbowej, ale wiele wskazuje na to, że równolegle korzystali z jego luk i wyłudzali miliony z podatku VAT. Obaj panowie już wiele miesięcy temu byli zatrzymani, aresztowani i mają postawione zarzuty.

Nic więc dziwnego, że nawet politycy PiS i jego satelitów zaczynają tracić…

View original post 6 344 słowa więcej

 

Prawica dorwała Olgę Tokarczuk i szarpie

Przyczynek do dyskusji o służbach, Marianie Banasiu i sprawdzaniu jego historii finansowej.

Laureatka Literackiej Nagrody Nobla Olga Tokarczuk doczekała się haka. Na stronie jednego z prawicowych portali pojawiło się zdjęcie sprzed lat, na którym pisarka w towarzystwie znajomych piecze przy ognisku kiełbasę. W tekście czytamy: „Nie wiadomo, czy było jej wtedy wstyd, gdyż jej twarz nie zdradza większych emocji”.

Chodzi o to, że Tokarczuk znana jest też z działalności na rzecz ochrony zwierząt i w związku z tym m.in. jest od wielu lat wegetarianką. Powiedziała ostatnio podczas spotkania z czytelnikami:

 „Granica między człowiekiem i zwierzęciem jest postawiona w sztuczny sposób. Żyjemy w czasach, które te granice przesuwają. Cudownie jest wiedzieć, że Nowa Zelandia ustanowiła dekretem, że zwierzęta czują i mają swoje prawa. Wydaje mi się, że wszyscy będziemy szli w kierunku Nowej Zelandii i za 50 lat będziemy wstydzili się, że jedliśmy mięso. Jestem pewna, że tak się stanie”. Nigdy nie powiedziała, że urodziła się wegetarianka, ale pretekst do ataku jest, jak znalazł…

Nie pozostał bez reakcji: „Nasze ukochane prawicowe media znalazły wreszcie upragnionego haka na Noblistkę. Otóż, co widać na zdjęciu, ona, wegetarianka od 30 lat jadła kiedyś kiełbasę. Jest to skandal” – napisała Karolina Korwin Piotrowska na Instagramie.

I dodała: „Rozumiem, albo przynajmniej staram się pojąć, że prawicy Nobel dla Olgi się nie podoba, oni tak zafiksowani na polskości, na dumie narodowej, robią teraz wszystko, by nas tej dumy pozbawić, wyrzygać się na nią. Pewnie niedokładnie strawioną patriotyczną kiełbasą. Bez sensu, głupie to, chamskie i tanie. Jak kiełba z Biedry”.

Następnie podsumowała: „Nikt nawet nie sprawdził pewnie, że ta kiełbasa, zjadana przez młodziutka Olgę, to była nasza, Polska, narodowa kiełbasa, ze świni, która wstała z kolan i nosiła dumnie swój polski ryjek”.

O Tadeuszu Rydzyku tutaj >>>

Mniemana miłość PiS i Kościoła kat. do Polski to czysta nienawiść.

Kmicic z chesterfieldem

Arcybiskup Leszek Sławoj Głódź, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego duchowieństwa. Hierarcha, który co miesiąc otrzymuje od 10 do 17 tysięcy złotych emerytury, jest właścicielem 20-hektarowego rancza we wsi Bobrówka na Podlasiu.

Tam też znajduje się pałac arcybiskupa. „To odnowiony budynek starej szkoły, który duchowny odkupił od gminy za 60 tys. zł. Teraz jest warty kilka razy więcej.” Na co dzień duchowny mieszka i urzęduje w rezydencji w Gdańsku.

Od lat krążą legendy o wydawanych przez niego biesiadach, podczas których alkohol leje się strumieniami. „On ma taka głowę, że nigdy nie potrafiliśmy się zorientować, jak dużo wypił. Nic po nim nie widać. Picie przerywał tylko po to, by rzucić niewybrednym żartem o polityku, którego nie lubił, albo żeby kogoś skląć” – komentują współpracownicy arcybiskupa w artykule na portalu wp.pl.

To również oni zwrócili uwagę na zachowanie przełożonego. Przemoc, publiczne poniżanie, znęcanie się, ubliżanie – to tylko część…

View original post 2 238 słów więcej