Prawo w państwie rządzonym przez PiS nie obowiązuje

Chora ambicja, żądza władzy i mściwość jeśli jest przy władzy, doprowadzi każdy kraj do katastrofy albo wojny domowej.

Kmicic z chesterfieldem

Tacy ludzie rządzą w bandyckim państwie PiS.

Premier Rzeczypospolitej Polskiej otwarcie mówi, że nie uzna wyroku sądu. Jak jakiś watażka w republice bananowej.

„Po raz pierwszy sędziowie będą walczyli o praworządność na ulicy. W togach. Najważniejsze jest to, żeby byli z nami obywatele” – mówi OKO.press sędzia Igor Tuleya przed sobotnim Marszem Tysiąca Tóg. 

15-17 stycznia Senat zajmie się projektem tzw. ustawy dyscyplinującej, zwanej też kagańcową.

Jak pisaliśmy w OKO.press projekt przegłosowany przez PiS w Sejmie 20 grudnia, po 29 godzinach chaotycznego „poprawiania” zakłada m.in. drastycznie poszerzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i prokuratorów. 

Przeciwko takim planom ostro protestują znamienici prawnicy – polscy i zagraniczni – oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Bo tak sformułowane przepisy są poważnym zagrożeniem dla niezależności sędziów i stawiają pod znakiem zapytania członkostwo Polski w europejskim porządku prawnym. Protestowała Komisja Europejska i kolejne organy Rady Europy: Zgromadzenie Parlamentarne i Komisarz Praw Człowieka.

Więcej o Igorze Tuleyi…

View original post 616 słów więcej

 

Trzech pisowskich żuli i Pinokio Morawiecki

Niedługo Trzech Króli – wydumane święto, zaś jedna z Ewangelii skradła ten mit z powszechnych na Bliskim Wschodzie podań oralnych i zapisów na kamiennych tablicach.

A poza tym – mamy premiera Kłamczucha, jakiego nie powstydziłby świat Pinokiów, gdyby taki istniał.

Mateusz Morawiecki jest bardzo drogim premierem. Polaków nie stać na tak rozrzutnego polityka, którego kancelaria kosztuje nas aż 364 milionów złotych. To ponad wa razy więcej, niż kosztował nas Donald Tusk.

Za czasów PiS roczny koszt utrzymania Kancelarii Premiera to… 346 milionów złotych. W czasie, gdy premierem była Ewa Kopacz, kancelaria kosztowała zaledwie 146 milionów złotych. Na co idą te wszystkie miliony? Na pewno w jakiejś części na rządową propagandę, sztab ludzi, który fotografuje i opisuje działalność Morawieckiego, ale co z tego dobrego jest dla Polaków? Nie wiadomo. 4

Szokuje też zatrudnienie – w Kancelarii Premiera znalazło pracę aż 714 osób a to mowa wyłącznie o umowach o pracę, są przecież jeszcze umowy o dzieło i zlecenie…. Co robią ci wszyscy ludzie?

Wygląda na to, że partyjny aparat uwłaszczył się na państwie.

Kmicic z chesterfieldem

Władza pisowska wprowadziła nowe „standardy”, których nie uświadczysz w zachodnich demokracjach.

Codziennie skandal, który zmiata ze sceny politycznej rządzących, ale nie PiS.

Najważniejsze osoby kłamią w każdym wystąpieniu. Mateusz Morawiecki jest pod tym względem mistrzem. U niego często występuje wyśrubowany rekord kilka kłamstw w jednym zdaniu.

Rządzi nami oszust pisany przez duże O – Oszust Morawiecki.

A Jarosław Kaczyński to tchórz nad tchórze (otoczony kordonem ochroniarzy, których sponsorami jesteśmy myy wszyscy). Trafne jest określenie Kaczyńskiego: Kaczyński Samo Zło.

>>>

– „Pozycja szefa Rady Europejskiej ograniczała mnie, kazała zachować neutralną poprawność, ale słyszałem, że jestem zbyt ekspresyjny i naruszam reguły. To było męczące, bo przecież zaciskałem zęby. Dlatego teraz wracam do nazywania rzeczy po imieniu. Debata musi polegać na wyraźnie ciosanych argumentach. W polityce nie należy się bać walki, kiedy chodzi o poważne sprawy, ale nie powinny temu towarzyszyć pogarda czy brak elementarnego szacunku dla oponenta” – powiedział w wywiadzie dla…

View original post 507 słów więcej

 

Gnicie PiS i dowcip prezesa

Poseł PiS Marcin Horała postanowił ocieplić wizerunek swojego szefa, a przy okazji także swój. Zaprosił więc do wynajmowanego przez siebie mieszkania w Warszawie dziennikarzy „Super Expressu”. Przekonywał m.in., że Jarosław Kaczyński „jest inteligentny, błyskotliwy, a także dowcipny. Tego w jego wizerunku medialnym nie widać”.

Horała podał przykład poczucia humoru prezesa PiS. Sytuacja, której był świadkiem, miała miejsce w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie tuż po tegorocznych wyborach parlamentarnych.

– „Byłem już po wyborach, przede mną była osoba X, której akurat nieszczególnie dobrze w tych wyborach poszło. Ta osoba przyniosła jakiś prezent. Wchodzę, pani Basia przynosi nam jakąś kawę, herbatę i pyta: „co to za paczka?”. Prezes odpowiada: „sądząc po rozgoryczeniu pana X, to może być bomba” – cytował Kaczyńskiego Horała. No po prostu boki zrywać…

„Pani Basia” to oczywiście Barbara Skrzypek, jedna z najbliższych i najbardziej zaufanych osób w otoczeniu prezesa PiS. A więcej na jej temat: „Barbara Skrzypek – szara eminencja od Jaruzelskiego do Kaczyńskiego”.

Wszyscy pamiętamy „dokonania” Horały, kiedy w Sejmie poprzedniej kadencji był przewodniczącym komisji śledczej ds. VAT. Niedawno został mianowany wiceministrem infrastruktury i pełnomocnikiem rządu ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Kmicic z chesterfieldem

Jacek Sasin zaliczył właśnie trudne spotkanie z rzeczywistością. W listopadzie mówił: nie będzie żadnych podwyżek cen prądu. W połowie grudnia zmienił ton: ewentualne podwyżki wszystkim zrekompensujemy. Tuż przed nowym rokiem o rekompensatach zapomniał. Mamy nową opowieść: podwyżki są, ale niskie

Nietrudno więc się dziwić, że Sasin o rekompensatach przestaje opowiadać. Szczególnie że w Polsce ceny prądu należą do najniższych w Europie i podwyżki są nieuniknione – ceny uprawnień do emisji CO2 są w tej chwili pięciokrotnie wyższe niż jeszcze trzy lata temu, a polska energetyka jest oparta na węglu.

Polski rząd nie ma do dyspozycji tak dużego budżetu, aby w nieskończoność subsydiować rachunki za prąd.

Więcej o podwyżce prądu i Sasinie >>>

  • Ten uczciwy to oczywiście marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki. Tak szczuje gadzinówka TVP.

W Polsce mamy teraz bardzo bolesny, dojmujący, jaskrawy splot dobra i zła.

TO PRZESŁANIE ŚWIĄTECZNE JEDNAK TROCHĘ ŁAGODZI OBYCZAJE, CHOĆ NIE ZAWSZE, SKORO PIS-OWSKI TROLL, PANI KRYSTYNA PAWŁOWICZ, W OKRESIE ŚWIĄTECZNYM…

View original post 915 słów więcej

 

Pisowcy kradną coraz więcej, bo czują zbliżający się koniec

– Pisałem wielokrotnie, że to się stanie. Piotr B. poseł PiS poprzedniej kadencji i szef wrocławskich struktur partii, usłyszał zarzuty m.in. okradania kontenerów PCK. Z części tych pieniędzy mógł sfinansować swoją kampanię w 2015 r. – pisze dziennikarz Jacek Harłukowicz (Gazeta Wyborcza Wrocław).

– Piotr B. nie był jedyną osobą, która swoją kampanię mogła finansować środkami ukradzionymi z PCK. Jak ujawniliśmy już dwa lata temu w „Wyborczej”, kolejne siedem tysięcy Bartłomiej Ł.-T. wpłacił przed wyborami parlamentarnymi w 2015 r. na rzecz kampanii wyborczej Anny Zalewskiej, do maja minister edukacji w rządach Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego, a obecnie eurodeputowanej – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Mec. Roman Giertych: „Poseł PiS okradł PCK – ustaliła prokuratura. Okradają dzieci z Syrii ustalili dziennikarze. Kradną w spółkach, kradną w ministerstwach, kradną w agencjach, państwowych bankach i funduszach. Kradną coraz bezczelniej, bo czują zbliżający się koniec. Kleptokracja – rządy złodziei”.

– Okradanie kontenerów PCK powinien obejmować osobny paragraf kodeksu karnego, gdzieś w okolicy rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia – komentuje gen. Jarosław Stróżyk.

Reakcje internautów:

„Użycie w nazwie partii rządzącej obecnie resztkami tego co zostało z Polski, słów prawo i sprawiedliwość, należy traktować albo w kategoriach humorystycznych, ewentualnie jako poważne nadużycie semantyczne”.

„Okradać najuboższych i poszkodowanych przez los… Wstydu nie macie towarzysze z PiS, a Zalewska w nagrodę siedzi w PE za euro”.

Zero zaskoczenia. Moralne szambo wszechobecne wśród tego środowiska to standard od zawsze!”.

– Pani Kempa musiała nieźle nawywijać skoro tak boi się kontroli NIK. Biorąc pod uwagę dorobek pani Kempy jako ministra odpowiedzialnego za kwestie uchodźców to kiedy poznamy koszty jej funkcjonowania to może rzeczywiście być spory skandal – mówi poseł Sławomir Nitras.

Kmicic z chesterfieldem

Sąd Najwyższy opublikował ponad 40-stronicową opinię do projektu ustawy, która ma wprowadzić zmiany w ustroju sądów powszechnych oraz SN. Pierwsza Prezes SN, prof. Małgorzata Gersdorf wyraziła w nim dezaprobatę dla proponowanych zmian. Zdaniem wnioskodawców projekt ma przeciwdziałać „anarchii” w wymiarze sprawiedliwości, jednak zdaniem SN, w dłuższej perspektywie może on prowadzić nawet do polexitu. Opinia została złożona wczoraj w kancelarii Sejmu. jej treść dziś pojawiła się dziś w serwisie internetowym SN.

SN w swojej opinii stwierdza, że „skutki, do których wywołania dąży Projektodawca, pozostają w sprzeczności z zasadą pierwszeństwa prawa Unii Europejskim nad prawem krajowym”. Poza tym, według niego, projektodawca proponowanymi przepisami chce wymusić na sędziach niestosowanie prawa Unii Europejskiej w zakresie, który wynika między innymi z listopadowego wyroku TSUE, dotyczącego organizacji pracy w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Może to, z dużym prawdopodobieństwem prowadzić do wszczęcia przez instytucje UE procedury o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom wynikającym z traktatów, a w…

View original post 2 648 słów więcej

 

PiS jest jak WRON, a prezes to Jaruzelski

Prawnik Michał Wawrykiewicz o słowach Jarosława Kaczyńskiego na temat głośnej ustawy PiS o sądach.

– Projektem noweli ws. ustroju sądów chcemy powstrzymać wysadzenie w powietrze wymiaru sprawiedliwości, bo to, co zaczęło się dziać w wymiarze sprawiedliwości, to już właściwie jest anarchia – powiedział Kaczyński w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

– Nasza ustawa o sądach nie wyprowadza nas z Europy, jak twierdzi opozycja. Ona nas w końcu w kwestii sądownictwa do niej wprowadza. Koniec z rozwiązaniami odziedziczonymi po komuniźmie. Teraz zrobimy to tak, jak robią to państwa starej Uni Europejskiej – dodaje poseł PiS-u Kazimierz Smoliński.

Ustawa przewiduje m.in. karanie finansowe sędziów, jak i wyrzucenie ich z zawodu.

Bartosz Kramek (Fundacja Otwarty Dialog): Nie anarchia sędziów, a uzurpacja władzy. Wczoraj była rocznica stanu wojennego – analogie są oczywiste: PiS jest jak WRON, a prezes to Jaruzelski. Antykonstytucyjna legislacja nie jest prawem, tak samo, jak Trybunał Konstytucyjny i Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie są sądami i pozory legalizmu niczego nie zmienią”.

Waldemar Kuczyński (publicysta): Drań stojący ponad prawem, złodziej władzy, uzurpator, gwałciciel Konstytucji ma czelność nazywać anarchią opór sędziów przed jego niszczeniem państwa prawa, po to by mógł bawić się Polską, jak gówniarz w piaskownicy. Co wyście Polacy zrobili z własnym krajem? Choćby PiS skopiował system prawny najbardziej demokratyczny, zamieni się on w system sądów lokajskich, dlatego, że Polska rządzona jest przez stojącego ponad prawem zwykłego posła, od którego decyzji zależy los każdego w strukturze państwa, a jego samego prawo nie obejmuje”.

Na słowa Kaczyńskiego zareagował także mec. Michał Wawrykiewicz. – Jak Pan śmie rzucać takie oszczerstwa wobec polskich sędziów – napisał prawnik w kierunku prezesa PiS.

Reakcje internautów:

Zła wiadomość dla pana Jarka – sędziowie nie pozwolą sobie nałożyć kagańca. A kiedyś pana osądzą”.

PiS chce teraz powstrzymać wysadzenie w powietrze wymiaru sprawiedliwości, do którego sam doprowadził. Zdecydował więc zrobić jego demontaż. Chcą przygotować grunt do zbudowania systemu władzy monopartyjnej, na wzór państwa totalitarnego”.

Powiedzcie Kaczyńskiemu, że to on i jego ludzie wprowadzili anarchię. Począwszy od niepublikowania wyroków do ich niewykonywania. To także ocena wyroków pod kątem czy są korzystne dla władzy. Mam nadzieję, że spotka ich za to odpowiednia kara”.

Kmicic z chesterfieldem

„Nie obywatel jest dla sądu, tylko sąd dla obywateli. To wynika z Konstytucji, tylko państwo sędziowie nie chcą Konstytucji w ten sposób czytać. Nie są elitą polskiego społeczeństwa, uzurpują sobie tę nazwę. Dziwią się, że ludzie nazywają ich kastą, a jakże to nazwać inaczej?” – te słowa prezydenta zarejestrowała kamera OKO.press. Byliśmy na spotkaniu z Dudą

„Stary układ mocno się trzyma, wciąż ma władzę nad ludźmi i nie chce pozwolić zabrać sobie przywilejów. Dlatego przywrócenie w Polsce sprawiedliwych sądów jest tak trudne – mówił prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z mieszkańcami Nowego Miasta Lubawskiego w środę 11 grudnia 2019. Aż cały się prężył i kręcił w charakterystyczny sposób głową.

Był tam z kamerą Robert Kowalski, twórca relacji filmowych OKO.press, z których powstały już trzy pełnometrażowe dokumenty.

Robert Kowalski: „Prezydent zaczął wizytę w Nowym Mieście Lubawskim od udziału w poświęceniu nowej hali fabryki »Szynaka…

View original post 1 999 słów więcej

 

Walka z bezprawiem PiS


O „Liście Zaradkiewicza” tutaj >>>

„Jeżeli ja walczę o to, żeby politycy nie wchodzili do sądu, żeby nie decydowali o tym, kto będzie sędzią, albo jakie będą wyroki i walczę z tymi politykami, to mnie się zarzuca działalność polityczną. To jest tak jakbyśmy powiedzieli, że osoby, które walczą ze smogiem w Polsce – z uwagi na to, że jest odpowiednie ministerstwo, które ma za to odpowiadać – to robią działalność polityczną. Ja walczę o praworządność, o to, żeby ludzie mieli sprawy rozstrzygane przez niezależnych sędziów” – powiedział Krystian Markiewicz, szef Stowarzyszenia Sędziów „Iustitia” w RMF FM.

Przypomniał, że w ubiegłym tygodniu resort kierowany przez Ziobrę poinformował, że pracuje nad przepisami dotyczącymi odpowiedzialności karnej sędziów. – „Wiem, że to jest mocne porównanie, ale przypomina mi się III Rzesza. Tam też sędziowie później mówili: dobra, są ustawy przez niemiecki parlament uchwalone, to będziemy je stosować. Teraz te przepisy, które chce wprowadzić ministerstwo co do odpowiedzialności karnej sędziów, to są przepisy, które zostały wprowadzone po II wojnie światowej, żeby rozliczać sędziów, którzy w III Rzeszy, w czasie wojny wydawali wyroki” – tłumaczył prof. Markiewicz.

Stanowczo zaprotestował przeciw narracji funkcjonariuszy obecnej władzy, którzy twierdzą, że działania Markiewicza i innych sędziów to „próba wywołania anarchii w kraju”. – „Naszym obowiązkiem jako sędziów, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, jest aktywna walka o to, żeby praworządność została zachowana. Żeby ludzie mogli pójść do niezależnego sądu, a nie do urzędnika państwowego, któremu się zleci takie, czy inne wydanie wyroku w prawie. Dla mnie nie jest ważne kto jest w koalicji, kto jest w opozycji – rządy się zmieniają, parlamenty się zmieniają, moja rola jako sędziego jest cały czas taka sama” – stwierdził szef „Iustitii”.

Prof. Markiewicz podkreślił, że od czterech lat jego stowarzyszenie apeluje do władz „usiądźmy razem do stołu, porozmawiajmy o tym, co zrobić, żeby ludzie mogli z większym zaufaniem pójść do sądu”. – „Apelowaliśmy do pana prezydenta niejednokrotnie, do pana premiera, do ministra sprawiedliwości: porozmawiajmy. I zamiast tego słyszę ciągłe ataki na sędziów, na „przewrotowców”, na „polityków”. Ten język nikomu i niczemu nie służy, a już zwłaszcza obywatelom” – zauważył.

Odniósł się do zarzutów stawianych mu przez rzeczników dyscyplinarnych, powołanych przez Ziobrę: – „Uważam, że to są zarzuty, które mają charakter quasi-polityczny. Co prawda mnie się zarzuca działalność polityczną, a tak naprawdę te 55 zarzutów jest związanych z jednym listem. Ja wysłałem jeden list do sędziów sądów dyscyplinarnych, po tym jak KE wszczęła przeciwko Polsce to postępowanie tzw. przeciwnaruszeniowe w związku z dyscyplinarkami. Apelowałem w nim do sędziów, żeby poczekali na wyrok Trybunału Sprawiedliwości, który rozstrzygnie tą sprawę. Chodziło o to, żeby nie przesyłali akt do Izby Dyscyplinarnej SN. Chodziło mi o sędziów, którzy stają przed tymi sądami, żeby nie niszczyć ich jako sędziów, jako ludzi” – powiedział przewodniczący „Iustitii”.

Więcej do debacie Małgorzata Kidawa-Błońska – Jacek Jaśkowiak >>> 

Już nie tylko obiadki z Kaczyńskim. Okazuje się, że Julia Przyłębska prawdopodobnie wykorzystuje układy z mediami do atakowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Na przestrzeni ostatnich miesięcy Julia Przyłębska wielokrotnie spotykała się z Samuleme Pereirą z TVP – tak mechanizm ten opisuje w dokumentach sędzia Jarosław Wyrembak, nomen omen mianowany przez PiS.

Julia Przyłębska mogła więc nie tylko doprowadzić do faktycznego paraliżu Trybunału Konstytucyjnego na polecenie Kaczyńskiego, ale zaczęła prowadzić bardzo niebezpieczną grę polityczną – przekazuje wybiórczo wewnętrzne informacje jednemu z funkcjonariuszy medialnego reżimu wspierającego władze, na podstawie czego powstają, na polityczne zamówienie, materiały atakujące sędziów. Co ciekawe, Wyrembak pochodzi ze środowiska PiS, ale widząc co wyprawia Przyłębska postanowił to ujawnić!

Sytuacja, w której prezes TK ma kontakty z mediami i ujawnia wewnętrzne sprawy trybunału nie miała nigdy miejsca. Dzisiaj widzimy jak na naszych oczach upada pisowski mit o naprawie wymiaru sprawiedliwości. Tak naprawdę trwa brutalna walka o władze, prowadzona metodami dalekimi od etyki i etosu sędziego.

Wygląda to tak, jakby w ramach pisowskiego systemu Przyłębska i Pereira ramię w ramię działali na froncie ideologicznym, nie mającym nic wspólnego z dobrem Polski czy dobrej Polaków.

Podłość polityków PiS jest możliwe dzięki kołtunom, których w PL jest wystarczająca ilość, aby na padalców głosowali.

Kmicic z chesterfieldem

Dlaczego PiS-owi podoba się instytucja Rechtsbeugung? Przy pewnej interpretacji nadaje się wręcz modelowo do politycznego sterowania wymiarem sprawiedliwości i tak też niekiedy była wykorzystywana w niemieckiej historii

Obecnie rządzący mają pewną dziwną manierę – dokonują w polskim systemie prawa pewnych, niekiedy bardzo kontrowersyjnych zmian, a następnie próbują na siłę udowodnić, że są to rozwiązania powszechnie stosowane w innych państwach europejskich. Takie uzasadnienie ma jakby dodatkowo legitymizować racjonalność tych legislacyjnych propozycji, a zwłaszcza podkreślać ich rzekomą zgodność z europejską kulturą prawną.

Zupełnie abstrahuje się jednak przy tym od tylko pozornego podobieństwa tych propozycji do regulacji przyjętych w innych państwach, a przede wszystkim od kontekstu tradycji i kultury politycznej, w których one tam funkcjonują.

Typowym przykładem było stworzenie nowego systemu kreacji sędziowskiej części Krajowej Rady Sądownictwa (słusznej nazywanej przez większość środowiska prawniczego neo-KRS), a w konsekwencji także do pewnego stopnia nowego systemu nominacji sędziów i oceny ich orzecznictwa.

Ostatnio ta perwersyjna implantologia…

View original post 2 529 słów więcej

 

Władza PiS karze za demokrację

Prof. Wojciech Sadurski @WojSadurski składa przed sądem wyjaśnienia. PiS pozwał profesora za to, że na TT użył wobec tej partii określenia „zorganizowana grupa przestępcza”. Warto wysłuchać do końca. Polecam. Materiał @KOD_VIDEO, autor Mariusz Malinowski.

„Sprawa sędziego Juszczyszyna pokazuje jak w soczewce funkcjonowanie układu politycznego stworzonego przez obecną władzę. Od czterech lat mamy w Polsce wojnę władzy politycznej z władzą sądowniczą. Ale po ostatnich wyborach nastąpiła eskalacja represji wobec sędziów. Widać już, jak bardzo władza jest zdeterminowana, aby zniszczyć każdego, kto ośmieli się orzec inaczej, niż oczekuje władza” – powiedział w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” prof. Krystian Markiewicz, prezes stowarzyszenia sędziów Iustitia. Chodzi oczywiście o „Szykan wobec sędziego Juszczyszyna ciąg dalszy – został na miesiąc zawieszony w orzekaniu”.

Przypomnijmy, że sędzia Markiewicz za krytykę pisowskiej „reformy” sądownictwa znalazł się na celowniku partii rządzącej: „Ziobro: „…To on (Markiewicz) jest obrońcą systemowej patologii polskiego sądownictwa”.

„Władza otwarcie karze sędziów za treść ich orzeczeń.  Sędzia Juszczyszyn jest niszczony przez układ zamknięty, który stworzono w ciągu ostatnich czterech lat. Jest niszczony przez resort sprawiedliwości, bo minister odwołuje go w trybie natychmiastowym z delegacji w sądzie okręgowym. Jest niszczony przez rzecznika dyscyplinarnego także namaszczonego przez Zbigniewa Ziobrę, który postawił mu zarzuty bez wysłuchania jego wyjaśnień” – podkreślił prof. Markiewicz.

Szef Iustitii zwrócił uwagę, że sędziego Juszczyszyna zawiesił na miesiąc prezes sądu nominowany przez Zbigniewa Ziobrę Maciej Nawacki. – „I który jest członkiem KRS najbardziej zainteresowanym rozstrzygnięciem, bo to jego dotyczą wątpliwości, czy miał odpowiednią liczbę podpisów pod swą kandydaturą do nowej, w mojej ocenie niekonstytucyjnej, Rady” – stwierdził Markiewicz.

Dodajmy, że w najbliższą niedzielę w wielu miastach Polski odbędą się manifestacje poparcia dla sędziów. – „Okażemy solidarność z nękanymi i zaprotestujemy przeciwko brutalnym atakom na sędziów” – namawia szef Iustitii.

Ależ ten Morawiecki służalec, szambelan Kaczyńskiego.

Kmicic z chesterfieldem

Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla PAP udowadnia, że albo nie rozumie, czym są pytania prejudycjalne, albo udaje, że nie rozumie. Przedstawia triumfalną narrację o rzekomo korzystnym dla PiS wyroku TSUE z 19 listopada. Zaciekle broni nowej KRS i znów atakuje sędziów

Premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z PAP przedstawił zdumiewającą interpretację wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada. Oczerniał też sędziów, którym zarzucał politykierstwo i bronienie swoich przywilejów.

Morawiecki to kolejny obok prezydenta Andrzeja Dudy, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety polityk najwyższego szczebla, który nastawia opinię publiczną przeciwko sędziom stosującym się do wyroku luksemburskiego Trybunału.


Politycy i media wspierające „reformę” sądownictwa nasiliły ataki na sedziów po wyroku TSUE. W takiej sytuacji obywatelskim obowiązkiem jest okazanie solidarności z sędziami, którzy są dziś w Polsce poddawani naciskom i represjonowani za orzekanie zgodnie z literą prawa oraz stosowanie się do orzeczeń najważniejszego sądu UE.

W niedzielę 1 grudnia…

View original post 2 475 słów więcej