Wypierdol z Rydzykiem na dokładkę

Z czego cieszy się Rydzyk?

Czytaj tutaj >>>

A może „WypierPol”?

Jak pisze autor „FAZ”, narodowokonserwatywny rząd w Polsce odpiera zarzuty, że chce wystąpienia z Unii. Równocześnie. Zaostrza się jednak spór między Komisją Europejską i Trybunałem Sprawiedliwości UE z jednej strony a Warszawą z drugiej strony o rozumienie zasady praworządności i podziału władzy.

„Tak pojawiło się kolejne nowe sformułowanie: «WypierPol»” – dodał Gnauck. I wyjaśnia, że pojęcie to spopularyzował Donald Tusk. Zdaniem byłego premiera i byłego szefa rady Europejskiej Polsce grozi scenariusz, w którym Europa się od niej oddali i wypchnie. Nie stanie się to „poprzez wykluczenie. Raczej poprzez stworzenie szczególnych klubów i kręgów integracji. Słowa Tuska nawiązują do odwiecznego polskiego strachu przed «Europą dwóch prędkości», w której wschodnie kraje członkowskie zostałyby w tyle” – pisze korespondent „FAZ”.

Dodaje, że „polexit”, jako termin oznaczający wszelkie możliwe sposoby rozstania się Polski i UE „jest na ustach wszystkich”.

Omówienie artykułu z niemieckiej gazety tutaj >>>

Nie powinniśmy być zdziwieni, że taki niewydarzony człowiek, jak Ziobro, kogoś orżnął,  komisarz Verę Jourovą. Wszak on nie jest partnerem intelektualnym dla nikogo znacznego.

Takiego mamy ministra i tylko w PiS takie miernoty mogą tak wysoko zawędrować. Za owe szambo odpowiadamy wszyscy, że mozliwe stało się zaistnieć takim osobnikom, jak Ziobro, czy też Duda.

To mentalny motłoch, który potrafi tylko niszczyć. Duda spotkał się z opozycją ws. ustawy kagańcowej. I co z tego? Nic! Ani on władny podjąć jakąkolwiek decyzję, bo o tym decyduje prezes K., ani nie jest zdolny objąć umysłem szkód, jakich przysparza Polsce.

Zresztą twierdzę, że Duda jest chory i to poważnie. Po gestykulacji, słowach i zachowaniach widać u niego chorobę schizo-paranoidalną.

Może faktycznie Polsce to szpital, w którym rządzą pacjenci.

„Populiści głoszą, że Europa miażdży państwa członkowskie. Nic bardziej mylnego. Państwa członkowskie są Unią Europejską” – mówi OKO.press prof. Koen Lenaerts*, Prezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

View original post 528 słów więcej

 

Koń i Ziobro. Patataj, patataj…

Gdzie ten kompromis? Więcej o powodach wizyty wiceszefowej KE.

oko.press/komisja-europe

– Nie postrzegałam tego jako zaproponowanego kompromisu. Omawialiśmy różnice, one są bardzo dobrze znane, dotyczą np. procedur unijnych. Mówiliśmy także o wpływie politycznym, o efekcie kumulacyjnym różnych zmian, które pojawiają się w różnych ustawach dotyczących sądownictwa – powiedziała Vera Jourova. Unijna komisarza przyznała, że obie strony zgodziły się co do tego, że będą kontynuować debatę zarówno na platformie technicznej, jak i politycznej. – Jak mówiłam już wcześniej, dla mnie to spotkanie nie służyło negocjowaniu, ale było bardzo ważne. Ważne było, abym mogła słuchać i rozumieć motywy stojące za prowadzoną reformą. Myślę, że ważne było także dla ministra Ziobro, że usłyszał z mojej strony stanowisko Komisji, a także otwartość na dialog z naszej strony – dodała unijna polityk.

Do tej sprawy odniósł się na antenie TVN24 Tomasz Grodzki. – Kompromis Ziobry to żaden kompromis. Eksperci z Francji czy Niemiec mówili, jak to jest naprawdę. Traktuję go w kategoriach żartu – stwierdził marszałek Senatu. Jego zdaniem istnieje już rozwiązanie patowej sytuacji: – W Senacie trwa procedowanie nowej ustawy o KRS, to byłby „lek na całe zło”, jak głosi piosenka.

Więcej tutaj na temat konia i Ziobry >>>

Kmicic z chesterfieldem

Chyba już nie mamy wątpliwości, gdzie Kaczyński prowadzi Polskę.

Chciałoby się go zapytać:

– Dokąd towarzyszu, prezesie zmierzamy?

– Na Wschód – taka jest odpowiedź.

Będą się wypierać. Pisowcy jako formacja mentalna nigdy nie weszli do Unii Europejskiej. Nie odpowiada im wolność i decydowanie o sobie przy wsparciu krajów cywilizowanych o tradycji demokratycznej.

Oni muszą być trzymani za mordę. Kaczyński, Duda, Morawiecki, Szydło – nigdy nie wyszli z PRL, tam zostało ich rozumienie świata.

Erich Fromm nazywa to „ucieczką od wolności”. Boją się jej, a jeżeli dodamy taka przypadłość, iż najbliższe im pasożytowanie na obcym ciele, więc ie dziwmy się, że tyle kradną.

Kongresmeni USA apelują do Dudy o odrzucenie ustaw sądowych PiS. „Wejście tego prawa [ustawy dyscyplinującej] w życie stanowić będzie znaczący krok w tył. Erozja zasad demokracji niweczyć będzie wielki postęp, jaki przez dekady uczyniła Polska, budując nowoczesne, demokratyczne państwo”.

O liście kongresmenów USA do Dudy czytaj tutaj…

View original post 387 słów więcej

 

Rujnowanie spółek Skarbu Państwa

Już od ponad dwóch miesięcy mamy nowy, minimalnie zmodyfikowany, rząd i czas się przyjrzeć, jak przez ten czas wygląda kondycja spółek Skarbu Państwa. Tym bardziej, że znajdują się one pod czułą opieką nowego ministerstwa, Aktywów Państwowych pod kierownictwem Jacka Sasina.

Okazuje się, że podejście inwestorów do spółek Skarbu Państwa niewiele się zmieniło i wciąż ich akcje tracą na wartości. W interesującym nas okresie wartość indeksu PIS2.0 spadła o kolejne 9%, co w przeliczeniu na złotówki daje kilka milionów zł strat. To gorzej niż notowania indeksu WIG, wyliczanym przez giełdę, obejmującym nie tylko spółki Skarbu Państwa, ale i prywatne firmy będące nawet i nad kreską.

Przez minione dwa miesiące najwięcej straciły takie spółki jak PGNiG, PGE i Enea, bo prawie 20 % swej rynkowej wartości. Powodem tego stanu jest polityka rządu, który przeciwstawia się podwyżkom opłat za prąd, dość lekceważące podejście do kwestii klimatycznych i upieranie się przy utrzymaniu dotychczasowej polityki węglowej. Takie stanowisko narzuca spółkom dodatkowe koszty, związane z emisjami i nie budzi zaufania inwestorów.

Równie kiepskie są notowania PKN Orlen, którego akcje są na minusie ok. 17%, Lotos jest 8% pod kreską i PKO BP, które traci swoją dotychczasową przewagę nad konkurentami.

Notowania spółek Skarbu Państwa ratuje PZU, wciąż na plusie oraz KGHM i JSW.

Jeden z internautów nie ukrywa, że winę za taki stan ponoszą „Niekompetentne zarządy spółek (pociotki pisu). Wpływ rządu jak spółki są zarządzane. To już wystarczy aby omijać inwestowanie w ten niepewny element. PiS tylko patrzy ile może wydoić z tych spółek”, a drugi wcale się nie dziwi, bo przecież „gospodarka tak rośnie, że spółki skarbu państwa za nią nie nadążają”.

Kmicic z chesterfieldem

Andrzej Duda kompromituje imię Polski. Nie dość, że jest niesamodzielny (złamas), to wybitnie arogancki, stroi się  hardość, a to tylko przydupas Kaczyńskiego.

Ktoś taki jest żałosny, bez godności, potrafi tylko klęczeć przed funkcjonariuszami od Niebytu boga.

Dudzie nie podoba się porządek demokratyczny, a może nawet nie wiedzieć, czym jest demokracja w klasyczne politologii. Prezes każe, Duda daje dupy. I wcale nie jest to gra słów, żonglowanie onomatopeją, to jest Nikt.

Takim alegorycznym „Niktem” w algebrze jest zero, a w polityce Zbigniew Ziobro, bez większego wykształcenia prawnego, chciał kiedyś aplikować na jeden z zawodów prawniczych i ancymonkowi się nie udało.

Mamy w Polsce problem z ancymonkami, które obsiadły urzędy, jak kwoki na grzędzie i wysiadują swoje zbuki.

Polska jest zasmrodzona tymi zbukami, politycznymi zbokami.

To kolejne wystąpienie Dudy w kampanii prezydenckiej, w którym z gorliwością firmuje zmiany w sądach forsowane przez większość rządzącą, a winę za politykę rządu przerzuca na „zagranicę”…

View original post 391 słów więcej

 

Kaczyński wyszedł już z Unii Europejskiej

Nie zgadzam się z Markiem Migalskim, który twierdzi, iż PiS jest już mentalnie poza Unią Europejską.

Otóż pisowiec jako taki nigdy nie wszedł do Unii, jemu bliższy jest Wschód, trzymanie go za mordę, co wykorzystuje Kaczyński.

Chyba będziemy musieli powstać przeciw temu stanu rzeczy mentalnemu.

Kmicic z chesterfieldem

Przyzwyczailiśmy się, że Polska przez PiS jest ośmieszana, nasz kraj na zewnątrz jest postrzegany, jako republika bananowa z groteskową demokracją.

Przyzwyczailiśmy się. Godzimy na ośmieszenie, gdyż w innych wypadku protestami wymusilibyśmy odsunięcia od koryta ferajny Kaczyńskiego, której jedynym celem jest czerpać profity nie posiadając niemal żadnych umiejętności rządzenia.

PiS uruchomił dla siebie program Koryto+.

Komisja Europejska chce wstrzymania przez Trybunał Sprawiedliwości UE działania sądowniczej ustawy kagańcowej, która de facto jest wyjściem z Unii Europejskiej (Polexit).

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata nad nierządem pisowskim. Europosłowie PiS zaprezentowali się groteskowo, skandalicznie, znowu ośmieszyli nas.

Prym wiodła Beata Szydło, pani od sukcesu 1:27.

To co pisowska propaganda wyprawia ostatnio przekracza wszelkie granice przyzwoitości i zdrowego rozsądku, chociaż zasadniczo nie jest to nic zaskakującego. Nagonka na prof. Grodzkiego trwa, uruchomione zostały pisowskie media. Z całą odpowiedzialnością jako jeden z organizatorów oporu w stanie wojennym stwierdzam, że poziom, kultura, prawdomówność mediów stanu wojennego w…

View original post 353 słowa więcej

 

Duda gorszy od susła

Dramat, po prostu dramat. Jeśli już nie masz na kogo głosować, zagłosuj np. na susła. Taki wybór będzie lepszy, niż głos oddany na najgorszego prezydenta w historii wolnej Polski, ubezwłasnowolnego sługę jednej partii.

Ludzie obudźcie się. Przecież jeśli Andrzej Duda wygra wybory, to macie 100%!!! gwarancji, zmiany systemu, bez zmiany Konstytucji, z demokratycznego na autorytarny, dyktatorski zbliżony do tureckiego, węgierskiego czy rosyjskiego.

(…)

Wiem jedno: nawet suseł będzie lepszym prezydentem od obecnego, gdyż nie zrobi tyle zła i szkód dla Polski, co służalczy aparatczyk wykonujący karnie polecenia szeregowego posła z Nowogrodzkiej.

Kaczyński podporządkował sobie Trybunał Konstytucyjny, który dzisiaj służy do legalizacji bezprawia i łamania Konstytucji. Przejęcie sądów rozwali całkowicie trójpodział władzy, będący podstawą demokracji. PiSowski prezydent dopełni dzieła, a Kaczyński postawi kropkę nad „i”.

Polska, mając najlepszy od 2004 roku okres w swojej historii, wybierze „silne” państwo, odsunięcie od Europy i równię pochyłą? Czy historia musi się powtarzać?

Więcej >>>

Kmicic z chesterfieldem

Unia Europejska nie zgodzi się na zniszczenie w Polsce jednego z trzech filarów demokracji niezależnego sądownictwa.

PiS tym samym będzie zmuszony wyprowadzić nasz kraj z UE – dokonać Polexitu.

PiS ma jeszcze jedną możliwość, podporządkować Senat i tak lawirować z prawem, iż pozornie ustawy sądownicze będą spełniały powierzchownie wymogi prawa unijnego.

Ale do tego trzeba usunąć marszałka Tomasza Grodzkiego. PiS to partia rewolucyjna, która ustanawia swoje prawo, a więc ucieknie się do przemocy, włącznie z zabójstwem. Już został zabity Paweł Adamowicz, teraz w nagonce TVP  wykluwa się inny Eligiusz Niewiadomski, który podniesie rękę na Grodzkiego (pisowski Niewiadomski może być potajemnie wysłany przez służby specjalne).

Mogą też zaaranżować zabójstwo/samobójstwo. Takie są cechy partii jak PiS, świetnie to analizuje jedna z najwybitniejszych filozofów wszechczasów Hannah Arendt, a za nią kapitalny ks. Józef Tischner: „gdzie w przewrocie widoczny staje się zamiar rozpoczynania od nowa, gdzie stosuje się gwałt, by zbudować nową fomę państwa…

View original post 528 słów więcej

Zblatowanie Kościoła kat. z PiS

Więcej o Riadzie Haiderze >>>

Kmicic z chesterfieldem

Polska przez PiS została zdegradowana w Unii Europejskiej, to B klasa, podrzędność. Jest w tym zamysł Jarosława Kaczyńskiego, wymiksować kraj z Europy, zwalić na innych: na Brukselę, Berlin, Paryż, aby chwycić naród za mordę.

Damy się?

Rok 2020 będzie ciężki dla Europy, przewidują dziennikarze POLITICO. Wśród przykładów podają możliwy kryzys finansowy, zaostrzającą się globalną wojnę handlową i coraz gwałtowniejszy konflikt w Iranie. Ale zapowiadają też ostrą walkę o wdrożenie unijnej agendy w obronie klimatu, w której Polska wskazana jest jako główny hamulcowy oraz ostrzegają, że stosunki Warszawy z Brukselą znalazły się „w punkcie zwrotnym”.

(…)

Pomimo wygranej w wyborach parlamentarnych w ubiegłym roku, PiS czeka walka o polityczne być albo nie być w tegorocznych wyborach prezydenckich. Prezydent Andrzej Duda, sprzymierzeniec PiS, prowadzi w sondażach opinii publicznej, ale polskie prezydenckie rywalizacje już zaskakiwały w przeszłości.

Jeśli Duda przegra, to radykalne zmiany wprowadzane przez lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego zostaną zablokowane, niwecząc jego…

View original post 710 słów więcej

 

Porażka PiS w Brukseli ws. pomówień Putina

Polska dyplomacja ponosi właśnie kolejną klęskę. Media donoszą, że nie będzie na razie oświadczenia szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen ani szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela w sprawie niedawnej, niesławnej wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina. Polityk z Kremla twierdzi, że II wojna światowa wybuchła przez Polskę.
Kiedy i kto?

Już sama data wybuchu II wojny światowej budzi kontrowersje. Według historiografii USA rozpoczęła się ona dopiero w momencie ataku na Pearl Harbour i przystąpienia do konfliktu północnoamerykańskiego mocarstwa (nietrudno znaleźć w tym rozumowaniu pewną logikę). Inni dopatrują się początków jeszcze w walkach radziecko-japońskich wiosną 1939 r. To jedna sprawa. Które zaś państwo jest odpowiedzialne za tą globalną tragedię?

To dobre pytanie. Słynny – ale też kontrowersyjny – “Raport Hossbacha” sugeruje, że III Rzesza planowała działania zbrojne już na dwa lata przed atakiem na nasz kraj. Niektórzy historycy (np. prof. Paweł Wieczorkiewicz) dopatrują się sporej winy też w ZSRR i… Wielkiej Brytanii. To samo sugeruje Piotr Zychowicz, który pokazuje w swojej książce “Pakt Ribbentrop-Beck”, że zachodnie dyplomacje niejako wmanewrowały nas w wojnę.

Nie można zapominać, że II wojna światowa – podobnie jak I-sza – była efektem konfliktu interesów, jaki zapanował na świecie w latach 30. Polska zaś była tylko pionkiem na tej szachownicy.

Bruksela nie chce umierać na Polskę

“Bruksela nie chce drażnić Rosji” – nieoficjalnie przyznał w rozmowie z RMF FM  jeden z ważnych unijnych dyplomatów.  “Mamy kwestię Ukrainy, Syrii, teraz Libii, czyli zbyt wiele napiętych spraw z Rosją by w tym momencie polemizować jeszcze o historii” – dodał.

Innymi słowy, Polska ma nadal na tyle słabą pozycję w UE, że nikt nie zamierza jej bronić. Tym bardziej, że – jak także powiedział wspomniany polityk – “formalnie Putin nie atakuje Unii”, ale jednego z jej członków.

“Putin nie atakuje Francji, nie atakuje Macrona, nie atakuje Niemiec, tylko atakuje członka  Unii, który teoretycznie powinien być ze względu na swoje miejsce geopolityczne ważnym członkiem Unii, ale dzisiaj nie pełni roli ważnego kraju” – tłumaczył dyplomata.

Rosja jest zbyt dużym graczem pod kątem gospodarczym, by z nim zadzierać. To jasne. Polska z kolei – na spółkę z Węgrami – tworzy w UE obóz dość kłopotliwy dla Niemiec i Francji. Nie można się więc dziwić, że wiodące państwa w Brukseli nie chcą teraz wstawiać się za nami i naciskać na Kreml na prostowanie słów Putina.

W labiryncie

Polska dyplomacja musi w końcu zastanowić się nad swoimi priorytetami. Stawianie w kontrze do UE i zarazem Rosji nie jest dobrym pomysłem. Szukanie zaś sojuszników za oceanem nie jest najszczęśliwszym pomysłem. Czerpmy naukę właśnie z 1939 r.

Więcej >>>

Kmicic z chesterfieldem

Politycy PiS, a za nimi TVP, nie przestają mówić o socjalnych osiągnięciach rządu – to ma być wciąż jeden z filarów „dobrej zmiany”. Ale czy faktycznie jest się czym chwalić? 2019 rok przyniósł trzy zaniechania w polityce PiS, które uderzają w biednych

Pierwsze 3 lata rządów PiS w polityce społecznej przynajmniej pod jednym względem były przełomowe: żaden z poprzednich rządów nie umieścił “socjalu” w centrum swojej opowieści politycznej.

Tymczasem “rodzina 500 plus” zdominowała debatę w Polsce, dziwnie mieszając się przy tym z kwestią praworządności. Choć politycy głównych partii opozycji zaakceptowali program, a przynajmniej nauczyli się nie potępiać go w czambuł, to część ich wyborców niezmiennie jest zdania, że polska demokracja została “sprzedana za 500 plus”, a transakcji dokonali wyborcy PiS.

Władza przy pomocy TVP wykorzystuje te emocje, strasząc, że rządy opozycji oznaczają odebranie zdobyczy socjalnych ostatnich lat: wysokiego świadczenia na każde dziecko i niższego wieku emerytalnego. W tej opowieści rządy…

View original post 1 070 słów więcej

 

Gnicie PiS i dowcip prezesa

Poseł PiS Marcin Horała postanowił ocieplić wizerunek swojego szefa, a przy okazji także swój. Zaprosił więc do wynajmowanego przez siebie mieszkania w Warszawie dziennikarzy „Super Expressu”. Przekonywał m.in., że Jarosław Kaczyński „jest inteligentny, błyskotliwy, a także dowcipny. Tego w jego wizerunku medialnym nie widać”.

Horała podał przykład poczucia humoru prezesa PiS. Sytuacja, której był świadkiem, miała miejsce w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie tuż po tegorocznych wyborach parlamentarnych.

– „Byłem już po wyborach, przede mną była osoba X, której akurat nieszczególnie dobrze w tych wyborach poszło. Ta osoba przyniosła jakiś prezent. Wchodzę, pani Basia przynosi nam jakąś kawę, herbatę i pyta: „co to za paczka?”. Prezes odpowiada: „sądząc po rozgoryczeniu pana X, to może być bomba” – cytował Kaczyńskiego Horała. No po prostu boki zrywać…

„Pani Basia” to oczywiście Barbara Skrzypek, jedna z najbliższych i najbardziej zaufanych osób w otoczeniu prezesa PiS. A więcej na jej temat: „Barbara Skrzypek – szara eminencja od Jaruzelskiego do Kaczyńskiego”.

Wszyscy pamiętamy „dokonania” Horały, kiedy w Sejmie poprzedniej kadencji był przewodniczącym komisji śledczej ds. VAT. Niedawno został mianowany wiceministrem infrastruktury i pełnomocnikiem rządu ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Kmicic z chesterfieldem

Jacek Sasin zaliczył właśnie trudne spotkanie z rzeczywistością. W listopadzie mówił: nie będzie żadnych podwyżek cen prądu. W połowie grudnia zmienił ton: ewentualne podwyżki wszystkim zrekompensujemy. Tuż przed nowym rokiem o rekompensatach zapomniał. Mamy nową opowieść: podwyżki są, ale niskie

Nietrudno więc się dziwić, że Sasin o rekompensatach przestaje opowiadać. Szczególnie że w Polsce ceny prądu należą do najniższych w Europie i podwyżki są nieuniknione – ceny uprawnień do emisji CO2 są w tej chwili pięciokrotnie wyższe niż jeszcze trzy lata temu, a polska energetyka jest oparta na węglu.

Polski rząd nie ma do dyspozycji tak dużego budżetu, aby w nieskończoność subsydiować rachunki za prąd.

Więcej o podwyżce prądu i Sasinie >>>

  • Ten uczciwy to oczywiście marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki. Tak szczuje gadzinówka TVP.

W Polsce mamy teraz bardzo bolesny, dojmujący, jaskrawy splot dobra i zła.

TO PRZESŁANIE ŚWIĄTECZNE JEDNAK TROCHĘ ŁAGODZI OBYCZAJE, CHOĆ NIE ZAWSZE, SKORO PIS-OWSKI TROLL, PANI KRYSTYNA PAWŁOWICZ, W OKRESIE ŚWIĄTECZNYM…

View original post 915 słów więcej

 

Duda, Szydło, Banaś

Wprawdzie wciąż nie padła data wyborów prezydenckich w przyszłym roku, jednak po raz kolejny wraca temat Beaty Szydło jako szefowej sztabu kandydata PiS na ten urząd, czyli Andrzeja Dudy. Szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski nie wykluczył, że europosłanka Beata Szydło znów poprowadzi – podobnie jak w 2015 r. – kampanię wyborczą Dudy.

– „Mocno trzymam kciuki za wybór szefowej sztabu Dudy. Będzie mogła osobiście spojrzeć w oczy tysiącom osób uczestniczącym w wigiliach organizowanych dla biednych i bezdomnych i powiedzieć „Im się te pieniądze po prostu należały!”. 65 tysiące należało się jej!” – skomentował na Twitterze poseł KO Michał Szczerba. Rzeczona kwota to oczywiście nagroda, którą przyznała sama sobie, kiedy była szefową rządu.

A internauci kpili: – „Do pary będzie pasował Banaś – jego wsparcie nieocenione”; – „Znowu zrobi się niebezpiecznie na drogach”; – „Może znowu zrobi objazd po fabrykach… no i raz na 5 lat trzeba pomalować jakąś szkołę”.

Przypominali też obietnice składane przez Dudę podczas poprzedniej kampanii: – „Czy to nie sztab Szydło wymyślił w 2015 propagandową, kłamliwą obietnicę, przez którą dzisiaj co prawda Adrian jest prezydentem, ale bez honoru – podniesienie kwoty wolnej od podatku, do końca 2016 roku, powyżej 8000 zł: „Jeśli bym tego nie zrobił, podam się do dymisji”???”.

Zakończmy przytoczeniem dowcipu jednego z internautów: – „Wsiada B. Szydło do taksówki. – Szybko do ministerstwa proszę! – Którego? – Obojętne, wszędzie jestem potrzebna”.

Kmicic z chesterfieldem

Wybitny konstytucjonalista prof. Tomasz Tadeusz Koncewicz pisze o zaletach obowiązującej konstytucji, gdyby ją zmieniono, to tylko na gorsze w obecnej sytuacji politycznej.

Za Konstytucją z 1997 roku warto codziennie oddawać swój głos i ją praktykować. Musimy pamiętać, że ta Konstytucja nam Polakom się po prostu udała. Nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej.

Cały tekst prof. Koncewicza tutaj >>>

Kapitalny esej Piotra Gajdzińskiego o politycznym gangsterze, o tym jak w Polsce instalowany jest zamordyzm.

Im większy polityczny gangster, tym głośniej krzyczy o patriotyzmie, godności, narodowych krzywdach i wrogach ojczyzny, próbujących za zagraniczne srebrniki zatrzymać marsz ku świetlanej przyszłości. Ta retoryka w sprzyjających okolicznościach jest skuteczna, bo duże grupy społeczne zawsze czują się obdarte z godności, zlekceważone i skrzywdzone. Wystarczy tylko podpalić ogień

Esej Gajdzińskiego tutaj >>>

Politycy niemal wszystkich niemieckich partii krytycznie oceniają przyjętą w Polsce nową ustawę dyscyplinującą sędziów i domagają się od Brukseli wyciągnięcia konsekwencji.

Cały news o izolowaniu Polski pisowskiej od unijnych pieniędzy. Nie…

View original post 105 słów więcej

 

Ziobry bat na sędziów, na demokrację

Prawo i Sprawiedliwość szykuje kolejną nowelizację ustaw o sądach powszechnych i Sądzie Najwyższym. Z informacji RMF FM wynika, że gotowy jest już projekt dyscyplinujący sędziów po wyroku TSUE.

O szczegółach nowelizacji poinformował dziennikarz RMF FM Patryk Michalski. „Projekt dyscyplinujący sędziów po wyroku TSUE jest już gotowy. Rządzący uważają, że ma powstrzymać chaos prawny. Za kwestionowanie statusu sędziego wszystkim sędziom – w tym SN – ma grozić złożenie z urzędu” – przekazał.

RMF FM zaznacza, że według nowelizacji podważanie statusu innych sędziów – w tym wskazanych przez nową Krajową Radę Sądownictwa – będzie najcięższym deliktem dyscyplinarnym. PiS ustawą chce więc zakazać Sądowi Najwyższemu oceny nowej KRS, a w konsekwencji prawidłowości powołań sędziów nominowanych na jej wniosek.

Do katalogu kar ma być wprowadzona kara pieniężna w wysokości miesięcznego wynagrodzenia z dodatkami. Z informacji stacji wynika, że rządzący na razie nie zdecydowali się na wprowadzenie przepisów karnych, ale kara więzienia dla sędziów za kwestionowanie statusu innych sędziów również miała być brana pod uwagę.

Przypomnijmy, że 19 listopada zapadł wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie nowej Krajowej Rady Sadownictwa i Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. TSUE uznał, że sposób powoływania członków nowej KRS jest niezgodny z prawem unijnym.

Ponadto Sąd Najwyższy ostatnio orzekł, że nowa KRS, wybrana w 2018 roku przez polityków PiS, nie jest organem bezstronnym i niezawisłym.

Kmicic z chesterfieldem

Konrad Szymański sugerował, że ministrowie państw UE dali się przekonać polskiemu rządowi ws. praworządności. Ale OKO.press dotarło do zapisów z wtorkowego posiedzenia Rady ds. Ogólnych. Mówiono na nim o wyrokach TSUE, Izbie Dyscyplinarnej w SN i postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziów. Rząd utrzymywał, że dyscyplinarki są prowadzone bez jego ingerencji

Minister ds. europejskich Konrad Szymański, podsumowując dyskusję ministrów państw UE o praworządności w Polsce na Radzie ds. Ogólnych 10 grudnia 2019, podkreślał, że po prezentacji Komisji Europejskiej i polskiego rządu, delegaci nie zadali dodatkowych pytań. Niektóre media, w tym portal Niezalezna.pl, odczytały to jako dowód na rzekome znudzenie się w Brukseli sytuacją sędziów w Polsce. Nic bardziej mylnego.

Szymański powiedział po posiedzeniu Rady:

„Myślę, że Komisja Europejska podchodzi do sprawy w sposób rzeczowy i konstruktywny. Mam nadzieję, że to się utrzyma”.

Jak dokładnie miało to wyglądać wg ministra?

„Państwa członkowskie przynajmniej na tym etapie uznały, że nie ma powodów…

View original post 2 347 słów więcej